Nie tworzymy sztuki dla sztuki - Mo Zhang (OPPO)

Udostępnij:
Jaka jest filozofia założyciela marki OPPO? Jak producent zamierza promować swoje urządzenia obsługujące sieć 5G? O tych i wielu innych kwestiach rozmawiamy z Brand Manager marki - Mo Zhang.

OPPO szturmem podbiło polski rynek smartfonów. Jak to się udało? Czy wasza marka ma jakiś przepis na sukces?

Mo Zhang, Brand Manager marki OPPO: Oczywiście nie ma prostej, jednoznacznej odpowiedzi na to, jaka jest recepta na sukces sprzedażowy, ale wydaje się, że niewątpliwie nasza marka jest na dobrej drodze by go odnieść. Złożyło się na to bardzo wiele elementów, ale gdybym miała je podsumować jednym słowem, a raczej terminem, to powiedziałabym, że jest to sprawna strategia marketingowa. W to się wlicza strategia komunikacji marketingowej, dystrybucji, strategii sprzedaży i wiele innych. To dość skomplikowany obrazek.

Jaki wpływ na tę sytuację miało to, że marka OPPO była wcześniej znana poza granicami naszego kraju? W końcu już od lat jest uznanym producentem sprzętu elektronicznego.

W Polsce faktycznie budowaliśmy tę świadomość od zera i to trzeba sobie powiedzieć jasno i wyraźnie. Jednak w branży marka OPPO cieszy się sporą popularnością i do tego ma bardzo dobrą renomę – dzięki temu mieliśmy już wstępnie utorowaną drogę, która pozwoliła z innego poziomu rozpocząć rozmowy. Dla przykładu jedynie można wziąć pod uwagę perspektywę np. telekomów, którzy stawiają zazwyczaj na 2-3 modele w danym kwartale i nie mogą sobie pozwoli na ryzyko.

Jednak najważniejsze jest to, że nasz produkt po prostu sam się broni – sukces zapewniła nam ich jakość, co automatycznie przekonuje do siebie klientów. W aspekcie tworzenia nowości jesteśmy zwolennikami podejścia, w którym nie my kreujemy potrzeby klientów, tylko na nie odpowiadamy. Nie tworzymy sztuki dla sztuki, a raczej podchodzimy całościowo do rozwiązań które finalnie oferujemy.

To jest to, za co chwalone są np. produkty Apple. Jak OPPO do tego podchodzi? W Polsce jeszcze nie mówiliście o tym zbyt wiele.

W krajach, w których jesteśmy zadomowieni, równolegle z portfolio sprzętowym, rozwijamy też usługi. Mam tu na myśli chociażby sklepy, chmurę, synchronizację danych, rozwiniętego asystenta głosowego i wiele innych. Zanim pojawią się w Polsce, muszą przejść proces choćby dostosowania do tutejszego prawą.

Poza tym, tak jak wspominałam, naszym wyróżnikiem jest przywiązanie do jakości i szczegółów. OPPO nie goni za innowacjami za wszelką cenę, nie wdraża nowych technologii, jeśli nie są w stu procentach dopracowane, chociaż pod kątem potencjału innowacyjnego jest w światowej ścisłej czołówce, co zresztą udowadnia kolejnymi produktami koncepcyjnymi.

Zdecydowanie bardziej OPPO stawia za to na solidne wykonanie i design, który już w pierwszym kontakcie robi pozytywne wrażenie. Jeśli wykorzystujemy plastik to tylko ten certyfikowany, jakościowy i trwały – dzięki temu obudowy naszych smartfonów nie rysują się, nie palcują i wyglądają dobrze nawet po wielu miesiącach użytkowania. Podobnie zresztą podchodzimy do produkcji smartwatchy, a za chwilę smartbandów i słuchawek bezprzewodowych. Klienci nie będą mogli na nie narzekać.

Mnie się wydaje, że na sukces OPPO wpłynął też idealny timing - w pewnym momencie konsumenci mieli do wyboru sprzęt Samsunga, Apple’a i ewentualnie Huawei’a. Tych trzech producentów zdominowało rynek, ale wtedy weszło ożywcze OPPO, które z przytupem zaznaczyło swoją obecność na rynku. 

Z pewnością to był dobry moment - sytuacja na rynku zmieniła się i klienci chętniej szukali alternatyw. Jednak równie ważne było biznesowe podejście OPPO. Od momentu, gdy tylko pojawiliśmy się na rynku, intensywnie się go uczyliśmy, obserwowaliśmy branżę, by każda kolejna seria i generacja naszych urządzeń była coraz lepsza.

Oczywiście nauczyliśmy się nie tylko sprzedawać nasz produkt, ale też zapewniliśmy my właściwą otoczkę, zaplanowaliśmy wszystkie kroki w usłudze przedsprzedaży, zadbaliśmy o sprawną infolinię – te rzeczy są bardzo istotne z punktu widzenia klienta.

Które modele OPPO cieszyły się największą popularnością? Czy jako firma zdradzacie swoje wyniki sprzedażowe?

Cieszymy się, że jesteśmy komunikowani jako rosnący gracz i to nam wystarczy. Nie jest tajemnicą, że uzyskaliśmy dobre wyniki sprzedaży w przypadku serii Reno 3, a co do najnowszej serii trudno jeszcze o całościowe podsumowanie. Generalnie nie podajemy detalicznych wyników - to trochę wynika z naszej filozofii.

Zdradzi Pani, na czym polega ta filozofia?

Rzadko o tym mówimy, ale Tony Chen, założyciel OPPO, to człowiek, którego bardziej można nazwać filozofem niż przedsiębiorcą - ma zupełnie niestandardowe podejście do biznesu. Przykładem jest chociażby sam stosunek do produktu – jego zdaniem nie ma sensu wprowadzać technologii, która w danej chwili nie znajdzie swoich odbiorców.  Nie chce tworzyć urządzeń dla wąskiej grupy klientów, które będą albo ultradrogie, albo wypuszczone w eksperymentalnej fazie. Według Chena wszystko musi być dopracowane i zaplanowane tak, aby dane rozwiązanie było maksymalnie użyteczne.

Jako przykład podam sytuację z grudnia ubiegłego roku, kiedy podczas konferencji pokazaliśmy nasz telefon z rozsuwanym ekranem. To był pierwszy w tamtym momencie tego typu telefon działający na rynku, bo większość propozycji od innych producentów zatrzymała się na etapie konceptów. My pokazaliśmy rzeczywiście działające urządzenie, które skaluje aplikacje i wszystko się w nim zgadza od strony produktowej, a więc teoretycznie od razu mogłoby być wprowadzony do sprzedaży. Jednak zgodnie z filozofią firmy, pojawi się na rynku dopiero wtedy, kiedy będziemy pewni, że użytkownicy są na niego w 100% gotowi.

Wydaję mi się, że OPPO znalazło dla siebie miejsce między wspomnianym wyżej Apple a Samsungiem. Zgodzi się Pani z tym stwierdzeniem?

Myślę, że jest w tym nieco prawdy. OPPO jest mocno nastawione na innowacje.

Jako ciekawostkę powiem, że jesteśmy jednym z większych dawców patentów na świecie – dokładnie lokujemy się na piątym miejscu pod kątem liczby zatwierdzonych patentów typu PCT. I to nie w branży technologicznej, ale ogólnie. To tylko udowadnia, że mocno stawiamy na rozwój, testowanie, innowacje, poszukiwanie ciekawych rozwiązań i swego rodzaju kwestionowanie status quo.

Jakie innowacje można zaliczyć do wychodzących poza schemat?

Między innymi nie przyjmuje, że na froncie zawsze musi się znajdować notch z obiektywem, dlatego cały czas testujemy opcję ekranu, który w całości wypełnia front, a kamerka do selfie pojawia się w momencie, kiedy ma być używana. Wspomnieliśmy o smartfonie z rozsuwanym ekranem, pokazaliśmy też niedawno lekkie i user-friendly okulary VR. Jest całkiem sporo takich rzeczy, które robimy trochę wbrew utartym schematom. Uważamy, że fajnie jest coś pokazać i inspirować, ale niekoniecznie od razu wprowadzać do sprzedaży produkt, który kupi garstka osób.

À propos – czy Oppo również zamierza rezygnować z ładowarek jak Samsung czy iPhone?

Po pierwsze nie chciałabym się wypowiadać na temat tego, co będzie w przyszłości, bo to byłoby jak wróżenie z fusów. Mogę jedynie zapewnić, że w pierwszej kolejności stawiamy na satysfakcję użytkownika i będziemy odpowiadać na potrzeby rynku. Takie podejście mieliśmy zresztą też w przypadku ładowarek bezprzewodowych - przez wiele miesięcy unikaliśmy wprowadzania ładowania bezprzewodowego na szeroką skalę, bo nie chcieliśmy rozpowszechniać rozwiązania, które jest niepraktyczne z perspektywy odbiorcy. Jeśli użytkownik musiałby trzymać smartfon trzy godziny na ładowarce, aby chociaż do połowy napełnić baterię, to jaki by to miało sens? W takiej sytuacji zdecydowanie lepiej skoncentrować się na innej technologii i zrobić to tak, aby rozwiązanie było korzystne dla użytkownika.

Tak samo będzie z ładowarkami - jeżeli uznamy, że klienci naprawdę oczekują rezygnacji z tego elementu, będziemy to wtedy rozważać.

Pozostając w temacie trendów - OPPO jest jednym z tych producentów, którzy mocno ruszyli z promowaniem swoich smartfonów 5G. Jakie jest zainteresowanie tymi produktami na tę chwilę?

Zdecydowanie obsługa sieci 5G w smartfonach już jest elementem pożądanym przez klientów, choć sieć w Polsce jeszcze nie działa ani w jej docelowej postaci, ani też nie jest powszechnie dostępna. Polacy dość łatwo i chętnie adaptują nowe technologie i widać to również w tym kontekście. Zainteresowanie jest więc duże, dlatego też, zgodnie z oczekiwaniami rynku, coraz więcej modeli w ofercie OPPO będą stanowiły smartfony gotowe do pracy w sieci najnowszej generacji. W przyszłym portfolio należy się spodziewać, że ich udział będzie przeważający.

Czy Polacy poważnie podchodzą do tej technologii i czy w ogóle jest dla nich ważna z perspektywy zakupu smartfona?

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że na dziś sieć 5G nie daje jeszcze jakichś oczywistych korzyści, nie ma też usług czy aplikacji, które oferują coś więcej, niż dzisiaj mamy w naszych smartfonach. Niemniej jednak, jak powiedziałam, Polacy dość chętnie przyswajają nowości i tak samo jest tym razem. Można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że w momencie dokonywania zakupu, mając do wyboru podobne modele obsługujące 5G i te, które tego nie potrafią, będziemy się skłaniać ku tym pierwszym. Ich dostępność będzie też znacznie większa, bo w tym roku obsługę 5G zaoferują już smartfony za nieco ponad 1000 zł, co oznacza, że będą np. szeroko promowane w ofertach telekomów i dostępne przy niewielkiej wpłacie początkowej.

Jak Oppo zamierza promować sieć 5G?

Przede wszystkim nie chcemy promować sieci 5G dla samego jej promowania. W myśl naszego motto – „Technology for the mankind, kindness for the world” – wierzymy, że oczekiwania, potrzeby i problemu konsumentów powinny być istotą każdej nowej technologii. Wiemy, że dziś w kontekście 5G istnieje w społeczeństwie wiele emocji, stąd jesteśmy zdania, że potrzebna głębokiej edukacji i niwelowanie niejasności i wątpliwości, które mogą się brać z istniejącego dzisiaj szumu medialnego czy tzw. clickbaitowych komunikatów w mediach i mediach społecznościowych. To dobitnie pokazał właśnie raport, który opracowaliśmy wspólnie z infuture.institute.

Co do 5G panuje jednoznaczna opinia, że będzie ona miała ogromny wpływ na życie społeczne, tymczasem dla większości jest to kompletnie przezroczysta technologia, która nie wiadomo, jak działa i co zmieni. Sporo działań w ostatnim czasie poświęciliśmy właśnie wyjaśnianiu i oswajaniu tej technologii, czynieniu jej bardziej przystępnej i nie tak abstrakcyjnej. Do tego zachęcamy też media, ich rola w tym procesie jest absolutnie kluczowa.