Od startupu do scaleupu. Rozmawiamy z Pawłem Filutowskim (Motivizer)

Dodane: 17.08.2021

Adam Sawicki

Udostępnij:

– Przejście z fazy startupu do fazy rozwoju nazywanej „scaleup” oznacza przede wszystkim, że proponowane rozwiązanie, usługa czy produkt uzyskuje niekwestionowaną akceptację rynku, a jego przewaga konkurencyjna pozwala na dynamiczny wzrost spółki – mówi Paweł Filutowski, CEO Motivizer.

Macie ponad 40 tys. użytkowników z ponad 50 firm, w lutym pozyskaliście 4 mln zł, a 2020 rok zakończyliście z przychodami na poziomie prawie 20 mln zł. Zdaje się, że nie jesteście już startupem. Czym zatem jesteście – scaleupem?

Mamy aktualnie ponad 60 tys. użytkowników z ponad 60 firm. Zdecydowanie jesteśmy w fazie scale-up – szybkiego wzrostu biznesu i ekspansji na rynki zagraniczne.

Kiedy Motivizer przestał być startupem?

Wydaje się, że przełomowem punktem był okres pandemii. Wiele firm w tym czasie szukało nowego sposobu motywowania rozproszonym zespołem. Te zmiany zaczęły się już oczywiście wcześniej, ale pandemia potwierdziła, że oferowanie prywatnej opieki lekarskiej i karty na siłownię to nie to czego dziś oczekują pracownicy.

Przejście z fazy startupu do fazy rozwoju nazywanej „scaleup” oznacza przede wszystkim, że proponowane rozwiązanie, usługa czy produkt uzyskuje niekwestionowaną akceptację rynku, a jego przewaga konkurencyjna pozwala na dynamiczny wzrost spółki. W efekcie mamy szybkie zwiększanie bazy klientów co pozwala budować skalę – stąd nazwa „scaleup”. Większa skala działalności pozwala równocześnie na przekroczenie progu rentowności, a w połączeniu z dobrym zarządzaniem cash-flow daje możliwość ciągłego inwestowania w dalszy rozwój produktu i dalsze umacnianie przewagi konkurencyjnej. I właśnie w tym momencie swojego rozwoju jest Motivizer.

Na Waszej stronie internetowej czytam, że „Motivizer jest platformą kafeteryjną online z dostępem 24 godziny na dobę 365 dni w roku”. Co konkretnie oferujecie swoim klientom?

Przeprowadzamy wraz z naszymi klientami cyfrową rewolucję ich obszaru HR. Digitalizujemy wszystkie procesy zachodzące w HR w relacji pracownik-pracodawca, a dodatkowo wspieramy klientów w budowaniu zaangażowania pracowników. Oferujemy zaawansowane technologicznie modułowe rozwiązania, dzięki czemu nasi klienci otrzymują dokładnie to czego chcą. Nasza platforma kafeteryjna jest tylko jednym z takich modułów „Systemu Motivizer”, tak naprawdę o naszym sukcesie rynkowym decyduje całościowe podejście oparte na elastyczności niedostępnej dla naszych konkurentów. Stąd też naszą ofertę wybierają między innymi duże korporacje o wielospółkowych strukturach i zindywidualizowanych potrzebach wymagających dedykowanych funkcjonalności.

Na rynku w Polsce dostępnych jest kilka podobnych rozwiązań. W czym jesteście lepsi od konkurentów?

Przede wszystkim nie jesteśmy tzw. „rozwiązaniem pudełkowym” – mamy możliwości dopasowania się do potrzeb klienta. Dygitalizujemy procesy HR dokładnie odzwierciedlając tzw. workflow czy logikę biznesową bez konieczności zmian w procesach klienta i dostosowywania tych procesów do ograniczeń systemu.

Oferujemy także możliwości samodzielnej administracji naszą platformą, a także dedykowane funkcjonalności, których nie oferuje nasza konkurencja w połączeniu z bardzo wysoką jakością obsługi i kompetencjami naszego zespołu ekspertów. Cały czas też patrzymy na to, jak zmienia się rynek HR, technologia i jak zmieniają się sami pracownicy. Już myślimy o tym co będzie za 5-10 lat oraz jak będziemy te zmiany i wyzwania mogli przekuć na szanse.

Jak rynek platform kafeteryjnych wygląda na świecie?

Każdy kraj ma swoją specyfikę. Dla przykładu na rynku USA dominuje rozwiązanie motivano.com, które znalazło się jednak w poważnych kłopotach w okresie pandemii. W każdym kraju istnieją mniej lub bardziej zaawansowane rozwiązania, które agregują zarządzanie świadczeniami pozapłacowymi i innymi kwestiami ważnymi dla działów HR. Ich funkcjonalności nie są jednak w takim stopniu rozwinięte jak funkcjonalności „Systemu Motivizer”. Stopień zaawansowania naszych rozwiązań i jego możliwości są znacznie większe przede wszystkim dzięki zastosowaniu najnowocześniejszych dostępnych technologii IT, w połączeniu z elastyczną architekturą umożliwiającą stopień dostosowania do potrzeb klientów niedostępny w innych systemach.

Pytam o to, ponieważ przy okazji pozyskanego kapitału wspomnieliście o międzynarodowej ekspansji. Gdzie zamierzacie się rozwijać?

Roll-out na rynki zagraniczne związany jest ściśle z planami naszych klientów – korporacji międzynarodowych, które chcą „przekuć sukces wdrożenia w Polsce” i wykorzystać nasze know-how do transformacji cyfrowej i budowania zaangażowania swoich pracowników także w innych krajach, w których prowadzą działalność.

W Waszym portfolio klientów znajdują się duże marki, np. T-Mobile, Nationale Nederlanden i Carlsberg. Jak przekonaliście te firmy do współpracy z Wami?

Ważna była tu zarówno nasza przewaga technologiczna i możliwości naszego systemu, jak i kompetencje, doświadczenie i zaangażowanie naszego zespołu. Każdy dział tworzą eksperci z olbrzymim doświadczeniem biznesowym oraz know-how pozyskanym wcześniej w innych projektach. Naszym celem od samego początku było angażować do zespołu Motivizer tylko pełne pasji osoby, które nie tylko doskonale rozumieją potrzeby naszych klientów, ale są też w stanie wesprzeć ich na każdym etapie w procesie tzw. transformacji cyfrowej, co później przekłada się na wzrost efektywności i produktywności u naszych klientów. Kolejną kwestią jest ustawiczny rozwój systemu możliwy dzięki naszej umiejętności zarządzania wiedzą i transferowaniu jej do każdego członka zespołu Motivizer zgodnie z ideą tzw. inteligentnej organizacji.

Co zamierzacie osiągnąć do końca tego roku?

Przede wszystkim nadal szybko umacniać naszą rynkową pozycję – zwiększać zasięg i skalę działania poprzez wzrost liczby użytkowników systemu i ustawiczny rozwój jego funkcjonalności. Planujemy też – jak już wcześniej wspominaliśmy – dzięki ścisłej współpracy z naszymi międzynarodowymi klientami rozpocząć działalność na rynkach zagranicznych min w Austrii, Holandii, Czechach oraz Rumunii.