Kryzys może sprawić, że rynek startupów ulegnie silnemu wzmocnieniu – Joanna Misiewicz, Przemek Kondraciuk (PKO Bank Polski)

Dodane: 22.04.2020

Mam Startup

Udostępnij:

– Charakterystyka kryzysu pozwala nam przypuszczać, że rynek startupów odczuje krótkoterminowe zachwianie. W perspektywie długoterminowej ulegnie on silnemu wzmocnieniu. Głównie za sprawą dużego zapotrzebowania na cyfrowe narzędzia. Pokazują to także dane z raportu – mówi Przemek Kondraciuk z Biura Innowacji PKO Banku Polskiego, jeden z autorów raportu „Startup the Bank”.

Wczoraj odbyła się premiera raportu pt. „Startup the Bank”, który opisuje startupy zmieniające polską bankowość. To pierwsza tak obszerna publikacja na ten temat. Przy tej okazji postanowiliśmy zadać kilka pytań Joannie Misiewicz i Przemkowi Kondraciukowi z Biura Innowacji PKO Banku Polskiego, którzy koordynowali pracę nad powstawaniem raportu.

Raport dostępny jest za darmo pod adresem: www.startupthebank.com

Premiera raportu „Startup the Bank” odbywa się w zupełnie innej rzeczywistości niż ta, w której powstawał. Zbiegła się w czasie z kryzysem społecznym związanym z wybuchem pandemii i widmem nadchodzącego kryzysu gospodarczego.

Joanna Misiewicz (JM): To prawda. Rozpoczynając prace nad raportem, nie przewidywaliśmy tak radykalnej zmiany rzeczywistości. Paradoksalnie nikt z nas nie podejrzewał też, że transformacja cyfrowa w sektorze finansowym nabierze nagle takiego tempa. Tworząc raport, chcieliśmy przedstawić setkę perspektywicznych startupów, które wpływają na polską bankowość. Pokazać, kim są twórcy nowoczesnych narzędzi w finansach oraz jak startupy widzą ten sektor.

Przemek Kondraciuk (PK): Prace nad raportem rozpoczęliśmy w drugiej połowie ubiegłego roku. Dziś, kiedy „nowa rzeczywistość” wrzuciła kolejny bieg cyfryzacji, innowacje nie są już tylko dodatkiem. W wielu przypadkach zastosowanie nowych technologii, może zadecydować o przetrwaniu tego trudnego czasu. Obecna sytuacja potwierdza, że zwinne startupy to dobry partner dla dużego biznesu. W tym kontekście raport pomaga lepiej zrozumieć te dwa światy i daje jasne wskazówki, jak taką współpracę ułożyć.

Jeśli przyjrzeć się historii, wydaje się, że globalne kryzysy nie oznaczają jednoznacznie złej sytuacji dla fintechów. Mówi się, że to właśnie po kryzysie finansowym 2008 roku powstała branża fintech. Czy oba te wydarzenia można wg Was w jakiś sposób porównać?

JM: Kryzys 2008 roku miał wymiar ekonomiczny, a przynajmniej takie były jego początki. To wtedy zachwiała się wiara w instytucje finansowe, a część „byłych finansistów” postanowiła tworzyć bankowość lepszą, bardziej cyfrową i skoncentrowaną na kliencie. Założyciel jednego z najpopularniejszych challenger banków stwierdził niedawno, że to z popiołów powstały innowacyjne startupy. To co obserwujemy dziś to jednak inna sytuacja. Pandemia koronawirusa w dużej mierze ma wymiar społeczny. Musimy się niemal na nowo nauczyć pracować, komunikować, utrzymywać relacje z klientami – wszystko online, w kanałach cyfrowych. Dla startupów, które mają digital we krwi to naturalne środowisko i ogromne pole do wykazania się.

PK: Obecna sytuacja na pewno wpłynie na rynek startupów. Należy spodziewać się nagłych startupowych pivotów oraz powstania nowych modeli biznesowych, które dotychczas nie były nam znane. Charakterystyka kryzysu pozwala nam przypuszczać, że rynek startupów odczuje krótkoterminowe zachwianie. W perspektywie długoterminowej ulegnie on silnemu wzmocnieniu. Głównie za sprawą dużego zapotrzebowania na cyfrowe narzędzia. Pokazują to także dane z raportu. Najczęstszymi obszarami współpracy między startupami a sektorem finansowym są analityka danych czy optymalizacja procesów wewnętrznych, które w nowej rzeczywistości będą miały jeszcze większe znaczenie.

Czy widzicie już teraz takie zmiany na rynku startupów?

PK: Zdecydowanie tak. Chatbotize, który na co dzień zajmuje się marketingiem konwersacyjnym, zdążył stworzyć chatbota dla Kancelarii Premiera, który odpowiada na pytania dotyczące koronawirusa. W ramach ostatniej edycji HackYeah, ta sama firma opracowała koncept o nazwie lokalsi, czyli marketplace dla lokalnych małych biznesów wykorzystujący Messangera. Inną drogą są pivoty. Startup Tutorial Online, który oferuje nawigator po aplikacjach webowych, zmienił profil działalności. Jako Tutorial Performance wspiera pracę zdalną, monitorując aktywność użytkowników systemów IT i prezentując wydajność procesów. Jeszcze innym przykładem jest Autenti, którego rozwiązanie pozwala na zdalne podpisywanie dokumentów. Korzystając z synergii wynikającej z inwestycji kapitałowej, postanowiliśmy udostępnić to narzędzie naszym klientom z segmentu MŚP w promocyjnej ofercie.

Czy obecna sytuacja wpłynie w jakiś sposób na Waszą strategię współpracy ze startupami?

JM: Jest to czas wytężonej pracy. Obecnie nic nie liczy się bardziej, niż możliwość maksymalnie szerokiej obsługi klientów w kanałach zdalnych. W związku z tym, projekty prowadzone we współpracy ze startupami w tym obszarze, uzyskały najwyższy priorytet. Niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości będziemy musieli na nowo zdefiniować nasze potrzeby biznesowe i poszukiwać rozwiązań z nowych dla nas obszarów. W tym kontekście raport wydaje się także dobrym punktem wyjścia, pokazuje on perspektywę 100 firm, które współpracują nie tylko z rynkiem bankowym, ale też z tak odległymi nam branżami jak FMCG czy energetyka.

Jeśli chodzi o bieżącą współpracę ze startupami, to przede wszystkim staramy się nie działać pochopnie. Nasze wdrożenia, jak i cały proces współpracy ze startupami są efektem ponad 5 lat obecności na tym rynku. Wszelkie rozwiązania usprawniające zdalną obsługę klienta, komunikację w kanałach cyfrowych i pracę online to teraz elementy najbardziej pożądane.

Jesteśmy jednak do tego przygotowani. Cały czas prowadzimy stały nabór startupów do programu „Let’s Fintech” za pomocą naszej strony internetowej www.fintech.pkobp.pl oraz samodzielnie poszukując rozwiązań.

Czy widzicie jakieś zagrożenia dla rynku fintech w związku z sytuacją kryzysową?

JM: Nie ma co ukrywać, że sytuacja w której się znaleźliśmy to nie tylko szansa, ale również cała masa wyzwań, szczególnie dla niewielkich firm technologicznych. Z naszego badania wynika, że o ile ponad 80% startupów odnotowuje regularne przychody, to tylko ¼ jest rentowna. W sytuacji, kiedy gospodarka spowalnia, jednym z pierwszych i oczywistych efektów może być spadek płynności i ograniczenia w dostępie do finansowania. Od dłuższego czasu wyceny startupów na globalnych rynkach szybowały a rundy inwestycyjne biły kolejne rekordy.

Pierwsze dane nt. inwestycji VC w startupy po wybuchu pandemii pokazują największe spadki od kilku miesięcy.

Pytanie na ile jest to chwilowy efekt spowolnienia, a na ile długoterminowy kierunek. Innym zagrożeniem dla rynku fintech jest silny spadek aktywności finansowej społeczeństwa – mniej chodzimy na zakupy, mniej wydajemy. Dla startupów, działających w modelu B2C, których przychody zależne są od ilości i wielkości transakcji to realny problem. Mniej oczywistym następstwem dla startupów B2C są także zmiana zachowań społecznych i wzrost bezrobocia. Dotychczas stosowane przez nie narzędzia do analizy klienta, oparte na konkretnych modelach behawioralnych, mogą okazać się nieaktualne.

„Stare” założenia i parametry trzeba będzie szybko zmienić. Mowa tu przede wszystkich o kwestiach związanych z rosnącym ryzykiem kredytowym. Warto jednak dodać, że znacząca większość startupów w Polsce to te, działające w modelu B2B. Jak wynika z naszego raportu, 60% firm ma wyłącznie klientów biznesowych. W tym kontekście wydaje się, że utrzymanie wydatków na technologie, szczególnie wśród dużych przedsiębiorstw, to szansa dla mniejszych startupów.

Czy w tym momencie jesteście w stanie pokusić się o jakiekolwiek prognozy, jak mogłaby wyglądać światowa i polska branża fintech za rok? Z pewnością dostrzegacie jakieś scenariusze. 

PK: Dalszy rozwój rynku startupów nie jest jednoznaczny, bowiem wszystko zależy od skali kryzysu. Z perspektywy sektora finansowego skorzystają przede wszystkim przedstawiciele rynku, którzy digitalizują obsługę klienta, a także optymalizują procesy wewnętrzne.

Na przykładzie bankowości można dostrzec, że obszary, które dotychczas znajdowały się na szczycie hierarchii projektów rozwojowych (np. Open Banking), w obliczu obecnej sytuacji mogą utracić swój impet. Oczywiście przełoży się to także na sytuację startupów działających w tych obszarach. Analizy rynku wskazują, że najmniej zagrożone będą segmenty ekosystemu startupów w przestrzeni rozwiązań chmurowych. Na znaczeniu nie powinny utracić technologie związane z cyberbezpieczeństwem. Zarówno w kontekście rozkwitu e-commerce jak i pracy zdalnej (co pokazuje niedawny przykład Zooma). Spory obszar do zagospodarowania mogą mieć także rozwiązania z zakresu HR-tech i wspierania pracy online oraz family finance, w tym w szczególności angażujących osoby starsze.