Płatności za pomocą selfie, rozszerzona rzeczywistość i drony. Trendy, które zmieniają e-commerce

platnosci za pomoca selfie rozszerzona rzeczywistosc i drony trendy ktore zmieniaja e commerce
Udostępnij:
W 2020 roku wartość rynku e-commerce w Polsce może wynieść aż 63 mld złotych. Co na to wpłynie i jakie trendy będą kształtować ten segment? Poniżej przedstawiamy pięć z nich, które warto śledzić.

1. Wielokanałowość (Omnichannel)

Wykorzystanie wielu kanałów sprzedaży i komunikacji niesie za  sobą nie tylko szereg korzyści dla konsumentów, ale także dla przedsiębiorców. Ci pierwsi w łatwiejszy sposób mogą otrzymywać informacje o ofercie i aktualnych promocjach, natomiast ci drudzy jeszcze skuteczniej zachęcać klientów do kupna swoich produktów. Wśród powszechnie wykorzystywanych kanałów online znajdują się dziś: strony internetowe, aplikacje mobilne i serwisy społecznościowe. To za ich pośrednictwem usługodawcy reklamują się i dają swoim klientom możliwość skorzystania z dodatkowych usług i rozwiązań.

Według badania przeprowadzonego przez MasterCard, sześciu na dziesięciu klientów, zanim kupi w sklepie jakiś produkt, wcześniej szuka w sieci informacji na jego temat. Zdaniem Kamili Kaliszyk, dyrektor ds. rozwoju rynku i akceptacji kart płatniczych w polskim oddziale MasterCard Europe, proces ten możemy rozpocząć online, korzystając np. z aplikacji albo porównywarki cenowej i zakończyć na fizycznym zakupie. Dodaje również, że rozpędu nabiera tzw. Internet Rzeczy. Być może już wkrótce będziemy mogli za pośrednictwem lodówek zrobić zdalnie zakupy z dostawą do domu. Jak podkreśla Kamila Kaliszyk cel nowych technologi jest jeden - zwiększyć komfort robienia zakupów.

Doskonale zdaje sobie z tego sprawę również Amazon. Firma ze Stanów Zjednoczonych prowadzi sprzedaż ebooków bezpośrednio na witrynie serwisu, a do tego, jako producent czytników Kindle, wyświetla na ekranach urządzeń spersonalizowane reklamy prezentujące książki, które danego czytelnika mogą zainteresować. Innym ciekawym przykładem mogą być np. restauracje i hotele, które często udostępniają swoim gościom bezpłatny internet. Dzięki temu gromadzą o nich dane, a także mogą wyświetlać  im  w czasie rzeczywistym spersonalizowane komunikaty marketingowe.

2. Płatność selfie

Do najbardziej oczywistych form płatności należą m.in. gotówka, przelewy, karta kredytowa. Istnieją również bardziej nowoczesne metody. I tak na przykład, od lipca ubiegłego roku MasterCard testuje płatności, które będzie można zatwierdzać selfie. Żeby było to możliwe, trzeba pobrać na smartfona aplikację mobilną, skonfigurować ją z danymi karty płatniczej i dodać zdjęcie swojej twarzy. Podczas realizowania transakcji program porówna wcześniej wykonaną fotografię z twarzą osoby, która zerka w obiektyw kamery w telefonie. Jeśli ją rozpozna, sfinalizuje płatność.

Ale to nie wszystko, bo również od niedawna spółka udostępnia na wszystkich urządzeniach - MasterPass. Jest to cyfrowy portfel, który przechowuje dane o kartach płatniczych użytkowników, koduje informacje o nich i chroni je. Program ten służy do realizacji płatności bezgotówkowych. I tak, kiedy odwiedzającemu przyjdzie zapłacić za zakupy w sklepie internetowym, nie musi on wpisywać w formularzu na stronie danych do przelewu, czy numeru karty kredytowej. Informacje te automatycznie zostaną zautoryzowane przez MasterPass.

3. Beacony

Właściciele stacjonarnych punktów sprzedaży coraz chętnie rozmieszczają na powierzchni sklepów beacony. Są to niewielkie nadajniki, które działają w technologii Bluetooth Low Energy, łączą się ze smartfonami klientów i wysyłają im powiadomienia push. Z tego rozwiązania korzysta m.in. sieć kin Multikino. Za pośrednictwem beaconów spółka informuje widzów o promocjach, ofercie kinowego baru oraz możliwości kupna biletu na seans za pomocą aplikacji mobilnej. Według Wojciecha Szymczyka, kierownika e-commerce w Multikinie, beacony sprawują się na tyle dobrze, że planuje on kolejne wdrożenie technologii.

Nadajniki te wykorzystuje również chińska firma biżuteryjną Chow Tai Fook, które rozmieściła w 237 punktach sprzedaży beacony kompatybilne z aplikacją WeChat (chiński odpowiednik WhatsAppa). Znajdujący się w ich pobliży użytkownicy, otrzymują za pośrednictwem programu kupony rabatowe, które mogą wykorzystać w najbliższym sklepie Chow Tai Fook. W efekcie klienci spółki zrealizowali ponad 20 tys. w voucherów, a firma zarobiła 16 milionów dolarów.

4. Rozszerzona rzeczywistość

Niewątpliwym plusem stacjonarnych sklepów jest to, że przed zakupem możemy dokładnie obejrzeć produkt i dopiero po tym zdecydować, czy wydamy na niego pieniądze, czy nie. Podobną możliwość ma gwarantować tzw. rozszerzona rzeczywistość. Dzięki niej internetowi przedsiębiorcy mogą oferować odwiedzającym platformy online np. wirtualne przymierzalnie. Z tej technologii korzysta także m.in. producent farb Dulux. Oferuje on konsumentom aplikację Dulux Visualizer, dzięki której jeszcze przed pomalowaniem ścian możesz zobaczyć, jaki będzie efekt końcowy. Na tej samej zasadzie działa INK HUNTER z tym, że za pomoc tego programu zobaczymy, jak na naszym ciele będzie prezentować się tatuaż.

Kolejnym przykładem rozszerzonej rzeczywistości jest gra PokemonGO. Zaraz po tym, jak firma Niantic Labs wypuściła ją na rynek, internauci niemalże oszaleli na jej punkcie, dzięki czemu szacuje, że wartość spółki sięgnęła już 3,65 mld dolarów. Ale zarobić na niej mogą również handlowcy. PokemonGO wykorzystuje rzeczywiste mapy, na których umieszcza stworki, a gracze, żeby je złapać muszą wyjść z domu i udać się we wskazane miejsce. Jak więc na tej aplikacji mogą skorzystać przedsiębiorcy? Wystarczy, że sami korzystają z programu i uruchomią moduł Lure. Dzięki temu przez pół godziny w lokalizacji, w której się znajdują będą przyciągać Pokemony i tym samych chętnych, którzy mają zamiar je złapać.

Przedsiębiorcy będą także coraz częściej korzystać z wirtualnej rzeczywistości i gogli VR. Koncern motoryzacyjny Volvo dzięki właśnie tej technologii umożliwia kierowcom odbycie jazdy próbnej bez fizycznego wsiadania do pojazdu. Do tego wystarczy aplikacja mobilna i specjalne okulary. Zaś sieć restauracji McDonald’s, żeby zachęcić gości do częstszych odwiedzin oferuje im pudełka Heppy Meal, które można przekształcić w tekturowe google VR.

5. Drony i dostawy nawet tego samego dnia

Właściciele sklepów internetowych dwóją się i troją, żeby w maksymalnie krótkim czasie dostarczyć klientom zamówione w sieci towary. Rozwiązaniem mogą okazać się drony. Taki pomysł przynajmniej mają Amazon i Google. Druga z wymienionych spółka zapowiedziała, że do końca 2017 roku uruchomi flotę bezzałogowców, które będą dostarczać paczki drogą powietrzną i to nawet w ciągu 30 minut. Z kolei współtwórcy Skype’a opracowali Startship. Jest to robot, który przypomina odkurzacz, porusza się na sześciu kółkach i podobnie, jak drony będzie realizować zamówienia.

Na naszym podwórku również są firm, które dbają o krótki czas dostawy. Jedną z nich jest ANSWEAR, która nawiązał ostatnio współpracę ze spółką X-Press Couriers. W efekcie klienci sklepów będą otrzymywać zamówione towary nawet tego samego dnia. Usługa będzie realizowana na terenie trzech miast: w Warszawie, Krakowie i Katowicach, a mogą skorzystać z niej osoby, które zrobiły zakupy na minimum 150 złotych.