Pozyskaliśmy od inwestorów 10 milionów dolarów i przeszliśmy rebranding. Podsumowanie roku Packhelp

pozyskalismy od inwestorow 10 milionow dolarow i przeszlismy rebranding podsumowanie roku packhelp
Udostępnij:
W pierwszym kwartale pozyskaliśmy od inwestorów 10 milionów dolarów w ramach serii A. Praktycznie podwoiliśmy naszą załogę. I wreszcie przeszliśmy rebranding marki i produktu. Przestaliśmy być „kreatorem pudełek”, od którego zaczynaliśmy trzy lata temu. Packhelp podsumowuje mijający rok.

Czytasz właśnie artykuł z cyklu, w którym polskie startupy i firmy technologiczne, podsumowują 2019 roku. Jeśli chcesz przeczytać inne teksty z serii, zajrzyj tutaj.

Packhelp, znany w Polsce jako zapakuj.to, to internetowy marketplace do zamawiania spersonalizowanych opakowań. Zaczęliśmy od łatwo dostępnych tekturowych pudełek z własnym nadrukiem dla początkujących i małych przedsiębiorców, ale dziś nasza oferta obejmuje całą gamę opakowań oraz usługi związane z projektowaniem, konfekcjonowaniem i pracami R&D dla klientów korporacyjnych.

Klienci znajdą dziś w naszej ofercie praktycznie wszystko to, czego potrzebują do pakowania swoich produktów – od najprostszych pudełek z szarej tektury, przez pudełka produktowe, na wino, foliopaki, koperty, a nawet tuby. Nie wspominając o taśmach, czy papierze do pakowania.

Dostarczamy nasze opakowania do krajów Unii Europejskiej i większość naszych klientów pochodzi spoza Polski. A nasi klienci niezmiennie chwalą sobie łatwość projektowania i zamawiania opakowań z Packhelp.

Rok 2019 był bardzo ważnym etapem w naszym rozwoju

W pierwszym kwartale pozyskaliśmy od inwestorów 10 milionów dolarów w ramach serii A. Rundzie przewodził międzynarodowy fundusz White Star Capital, który wcześniej znany był m.in. z inwestycji w Dollar Shave Club, czy Digg (obie zakończyły się udanym exitem).

Ponownie wsparły nas też fundusze, które wzięły udział w rundzie seed – Speedinvest, Market One Capital i PROfounders. Ich zaufanie jest dla nas bardzo istotne, bo pokazuje, że obraliśmy właściwy kierunek.

W 2019 roku praktycznie podwoiliśmy naszą załogę. Zaczynaliśmy z 60 osobami na pokładzie, dziś jest ich ponad 100. Nowe talenty zasiliły wszystkie zespoły, a dzięki wspólnemu wysiłkowi znacząco zwiększyliśmy udział na najważniejszych dla nas rynkach Europy Zachodniej.

I wreszcie sam Packhelp przeszedł rebranding marki i produktu. Przestaliśmy być „kreatorem pudełek”, od którego zaczynaliśmy cztery lata temu. Dziś jesteśmy kompleksowym one-stop-shop dla osób i firm, które potrzebują rozwiązań z obszaru pakowania.

Rebranding, całkowita zmiana produktu i związana z tym rekrutacja

To, co dziś widzicie na stronie packhelp.com, jest efektem wielomiesięcznej pracy zespołu produktowego, deweloperów, copywriterów i designerów, który pochłonął ich praktycznie całkowicie.

Równolegle prowadziliśmy szeroko zakrojoną rekrutację na wiele stanowisk.

Musieliśmy bardzo szybko pozyskać nowe talenty do każdego z zespołów, co nie jest proste. Szefowie zespołów poświęcili temu procesowi sporo własnego czasu. Oczywiście, to nie koniec rekrutacji, bo cały czas szukamy osób ze świeżymi pomysłami do działów marketingu, sprzedaży, produktu i IT.

Rekrutacja zajęła nam więcej czasu...

...i pochłonęła więcej zasobów niż planowaliśmy. To opóźniło niektóre inicjatywy i plany marketingowe. Chcieliśmy mieć pewność, że zatrudniamy właściwe osoby, które zaangażują się w swoje projekty tak, jak reszta zespołu.

W ich przypadku innych startupów jest podobnie – to właśnie rekrutacja i następujący po niej onboardning są dużym wyzwaniem. Szukasz do zespołu ludzi, którzy będą rozumieć twoją wizję, ale będą mieć też własne, świeże spojrzenie, a następnie będą potrafić szybko wcielać w życie plany.

W przypadku Packhelp proces rekrutacyjny, onboarding, wprowadzenie w procesy i zrozumienie produktu zajmuje sporo czasu. Na szczęście wszystkie osoby, które dołączyły do nas w drugiej połowie roku są w pełni w gotowe na wyzwania 2020 roku.

Na branżę opakowań oddziaływuje kilka mocnych trendów

Przede wszystkim dalszy rozwój rynku e-commerce. McKinsey & Company szacuje, że do roku 2022 jego wartość ulegnie podwojeniu. Silnym trendem jest też D2C, czyli direct-to-consumer (jak wspomniany wcześniej Dollar Shave Club).

Marki, które działają w tym modelu, zwracają szczególną uwagę na tzw. unboxing experience, czyli doświadczenia użytkownika związane z otwieraniem paczki, która do nich przychodzi. W przypadku marek D2C, które nie posiadają własnych punktów sprzedaży na ulicy czy w centrum handlowym, to pierwszy fizyczny kontakt użytkownika z produktem.

Drugim czynnikiem, który mocno oddziaływuje na naszą branżę, jest ekologia i zrównoważony rozwój. Już dziś produkujemy opakowania z materiałów biodegradowalnych i kompostowalnych oraz z surowców wtórnych, a klienci zwłaszcza z krajów Europy Zachodniej i Skandynawii są bardzo wrażliwi na materiały wykorzystane do ich produkcji. W przyszłym roku będziemy kontynuowali transformację naszej oferty w duchu zrównoważonego rozwoju.

Coraz więcej mówi się także o digitalizacji i IoT w opakowaniach, myślę że zobaczymy sporo nowości w tym obszarze w przyszłym roku.

Mówisz „pudełko”, myślisz „Packhelp”

Naszym długoterminowym celem jest osiągnięcie pozycji top-of-mind na rynku personalizowanych opakowań. Mówisz „pudełko”, myślisz „Packhelp”.

W przyszłym roku będziemy dalej wzmacniać naszą pozycję w Europie i powiększać udział na największych rynkach naszego kontynentu. Planujemy też poszerzyć ofertę opakowań i zwiększyć w niej udział rozwiązań przyjaznych środowisku.

W związku z tym wszystkim będziemy dalej sporo inwestować w naszą markę. Przed nami masa ciekawych projektów, ale o nich opowiemy w swoim czasie.

Kilka polskich startupów prowadzi już prawdziwie globalną ekspansję

Jak oceniam ekosystem startupowy w Polsce? Bardzo dobrze, i to na wielu poziomach. Kilka polskich startupów prowadzi już prawdziwie globalną ekspansję, te mniejsze wkrótce do nich dołączą dzięki kolejnym rundom inwestycyjnym.

Dużo łatwiej jest też przekuć dobry pomysł w biznes. Mamy mnóstwo miejsc i inicjatyw, które wspierają początkujących przedsiębiorców, jak programy akceleracyjne, czy wręcz preakceleracyjne. Nie zawsze oznacza to wprost inwestycję kapitałową, czasem zwyczajną wymianę wiedzy i doświadczeń, która pomaga w doszlifowaniu pomysłu i wyjściu z nim na rynek.

Widzimy też zainteresowanie zagranicznych inwestorów, którego sami w tym roku doświadczyliśmy. Europejskie i amerykańskie fundusze VC chętnie rozmawiają z polskimi startupami i właśnie tutaj szukają swoich przyszłych inwestycji.

Co najmniej kilka z nich dojdzie do skutku w przyszłym roku. A z drugiej strony widzimy też polskie fundusze, które inwestują w inne startupy z naszego regionu. Przed całym naszym lokalnym ekosystemem jeszcze daleka droga, ale wygląda na to, że obraliśmy właściwy kierunek.

-

Autor: Konrad Kwiatkowski, CMO & Co-founder Packhelp (zapakuj.to)