Polacy coraz chętniej płacą kartami zbliżeniowymi i aplikacjami mobilnymi

Udostępnij:
Wybuch pandemii Covid-19 spowodował duży odwrót od transakcji gotówkowych i wzrost zainteresowania płatnościami bezdotykowymi, czyli dokonywanymi kartami zbliżeniowymi i aplikacjami mobilnymi, wynika z najnowszego badania zachowań klientów detalicznych przeprowadzonego przez Bain & Company. Zdaniem ekspertów trend ten utrzyma się.

Na przełomie czerwca i lipca Bain & Company przeprowadził badania wśród około 10 tys. klientów  banków detalicznych w ośmiu krajach, w tym Polsce, aby zrozumieć, jak pandemia Covid-19 wpłynęła na zachowania konsumentów.

Z zebranych danych wynika, że w Polsce 27 proc. respondentów zrezygnowała z płacenia gotówką lub do minimum ograniczyła tę formę rozliczenia. Na tle badanych krajów Polska plasuje się blisko średniej, która wyniosła 30 proc. Dla porównania w Wielkiej Brytanii z transakcji gotówkowych zrezygnowało 42 proc. badanych, ale już we Włoszech, gdzie Covid-19 uderzył wyjątkowo mocno 21 proc.

W Polsce, do rezygnacji z gotówki przyczyniły się obawy o bezpieczeństwo zarówno po stronie kupujących jak i sprzedających oraz fakt, że w naszym kraju systematycznie rośnie liczba miejsc, w których możliwe są zakupy bezgotówkowe. Według danych Narodowego Banku Polskiego liczba punktów handlowo-usługowych akceptujących płatności przy użyciu kart płatniczych wzrosła w ciągu roku o 12 proc. i wyniosła 717,5 tys. na koniec marca 2020. W ujęciu kwartalnym wzrost wyniósł 3 proc.

– Pewne zmiany w zachowaniach konsumenckich, które obserwowaliśmy w bankowości detalicznej już od dłuższego czasu, nabrały teraz przyspieszenia. Wzrost liczby transakcji dokonywanych bezdotykowo to efekt tego, że konsumenci boją się o swoje zdrowie, a placówki handlowe same zachęcają do takich transakcji – powiedział Marcin Szczuka, Młodszy Partner w Bain & Company.

Aż 41 proc. badanych Polaków zadeklarowała, że dokonując płatności częściej używała kart zbliżeniowych niż miało to miejsce przed pandemią. Plasuje to Polskę na drugiej pozycji po Wielkiej Brytanii, gdzie do częstszego używania kart zbliżeniowych przyznało się 46 proc. ankietowanych.

Jeszcze przed wybuchem pandemii polski rynek kart zbliżeniowych rozwijał się bardzo dynamicznie. Jak wynika z danych NBP na koniec marca 2020 r. stanowiły one 86 proc. wszystkich kart płatniczych. Dodatkowym impulsem do ich używania było zwiększenie limitu transakcji, do którego nie jest wymagane wprowadzenie kodu PIN.

Pandemia przyczyniła się też do wzrostu zainteresowania płatnościami zbliżeniowymi wykonywanymi poprzez aplikacje mobilne takie jak np. Apple Pay, czy Google Pay. Niemal jedna czwarta ankietowanych Polaków (24 proc.) zadeklarowała, że częściej korzystała z tych rozwiązań, a 2,7 proc. użyło ich po raz pierwszy. Wszyscy respondenci deklarują, że będą nadal korzystać z rozwiązań mobilnych.

– Ten trend będzie się pogłębiał. Z naszych badań klientów wynika, że kto raz przełamał niechęć do tego typu transakcji i przekonał się, że są wygodne i bezpieczne, ze sporym prawdopodobieństwem nie będzie chciał wrócić do płatności gotówkowych – dodał Marcin Szczuka.