Polska firma Virbe stworzyła wirtualne istoty do komunikacji z klientami

Dodane: 01.12.2020

Informacja prasowa

Udostępnij:

Stworzone przez polskich specjalistów Virbe – wirtualne istoty, mają wspierać przedsiębiorców w lepszej i efektywniejszej komunikacji z klientami, zarówno w sferze online, jak i offline.

Wraz z początkiem grudnia na platformie Virbe.ai będzie można zatrudnić swoich pierwszych wirtualnych pracowników – cyfrowych asystentów o ludzkich cechach, którzy będą wspierać firmy w lepszej komunikacji i interakcji z klientami. Virbe to skrót od virtual being, czyli wirtualnej istoty.

– W momencie zatrudnienia Virbe mają już wszystkie umiejętności potrzebne do prowadzenia rozmów z klientami. W dodatku nasze wirtualne istoty każdego dnia nabywają nowych umiejętności i poszerzają kompetencje. Zadaniem wirtualnych istot jest odciążenie ludzi w najbardziej powtarzalnych zadaniach. Jednocześnie dbają o to, by kontakt z człowiekiem miał bardziej osobisty charakter – mówi CEO Virbe, Krzysztof Wróbel.

Dlatego pierwszą i najbardziej naturalną przestrzenią dla zastosowania technologii Virbe jest branża e-commerce, gdzie aspekt wizualny komunikacji jest bardzo istotnym czynnikiem sprzedaży. Jednocześnie twórcy dążyć będą do tego, by wirtualne istoty współdziałały z ludźmi także w innych gałęziach przedsiębiorczości – od branży HR, poprzez wsparcie techniczne, po opiekę zdrowotną, czy fitness. Wirtualne istoty w naturalny sposób mogą stać się też influencerami i ambasadorami marki, a na specjalne zamówienie Virbe.ai stworzyć może wirtualny odpowiednik realniej osoby (tzw. digital double).

Digitalizacja z ludzkim wymiarem

Za powstaniem Virbe stoją eksperci i pasjonaci tzw. emergeing technologies (ML, VR, AR), którzy przez lata swojej kariery rozwijali umiejętności tworzenia produktów dla biznesu. W ciągu ostatniej dekady założyciele Virbe pracowali dla dużych software houseów (m.in. Senfino, Polidea), wspierali znane marki takie jak Play, oraz światowe startupy  (Talkin’Things). Tym zaś, co zmotywowało twórców Virbe do podjęcia działań, była świadomość, że wiedzą co i w jaki sposób mogą zmienić, by digitalizacja mogła zyskać bardziej ludzki wymiar.

– Nasza komunikacja w internecie jest mocno niedoskonała. Strony internetowe i aplikacje dają tylko namiastkę prawdziwego doświadczenia. Przekaz, z jakim obcujemy w świecie online jest często jednostronny. Jeśli zaś pojawia się opcja wejścia w dialog, oznacza to najczęściej chatboty, które także są niedoskonałe, bo oferują wyłącznie interakcję na poziomie tekstu – zauważa Paweł Ruszlewski, współtwórca i Chief Design Officer. Dodaje też, że Virbe jako wirtualne istoty mają znacznie więcej – twarze, głos i nieustannie aktualizowaną bazę wiedzy. Poza tym każda z wirtualnych istot może mieć swój charakter, gesty i sposób wyrażania emocji.

Jak to działa?

Dzięki temu, że platforma Virbe działa jako SaaS, istoty są dostępne niemal natychmiast po zarejestrowaniu konta. Już od pierwszych chwil można rozmawiać ze swoją Virbe poprzez komunikator, a po krótkim spotkaniu wprowadzającym do biznesu, w trakcie którego można przedstawić kluczowe produkty, filozofię firmy i przestrzeń działania, wirtualna istota jest gotowa do pracy. Wystarczy ją wówczas „zaprosić” na swoją stronę internetową, czyli osadzić kod źródłowy.

Następnym, rozwijanym przez zespół Virbe.ai krokiem, jest możliwość pobrania aplikacji, która pozwoli wirtualnym istotom na obecność także w placówkach firm, gdzie będą działać na ekranach dotykowych. W ten sposób wirtualne istoty będą mogły wykorzystywać cały swój potencjał do wspierania ludzi także w świecie offline.

Na rynku światowym działa już kilka firm dostarczających coraz lepsze cyfrowe awatary, nie brak też coraz doskonalszych botów konwersacyjnych. To, co udało się Virbe.ai to kolejny krok – połączenie wszystkiego tego w spójnie funkcjonujące istoty.

Aby stworzyć tak zaawansowane rozwiązania, które łączyłyby technologię naturalnego przetwarzania języka, analizy danych i rozwiązań chmurowych, z warstwą wizualną 3D rodem z najnowocześniejszych gier komputerowych, potrzebny jest zespół ekspertów od programowania – zarówno frontend jak i backend deweloperów, ale też modelarzy i animatorów trójwymiarowych. Wszyscy oni podchodzą z ogromną pasją do tworzenia Virbe.