Polski startup Feebuster rok po wygranym Global Fintech Hackathon

Udostępnij:
Ponad rok temu wygraliśmy globalny open banking hackathon organizowany przez firmę Capgemeni. Zwycięstwo to przyniosło nam 3 tys funtów na eksperymenty i promocje. Zdobyliśmy wtedy bardzo ciekawe doświadczenie.

Nasz pomysł został wybrany jako najlepszy spośród 48 zespołów z całego świata. Udział w tym hackathon pozwolił nam na sprawdzenie naszego prototypu i założeń które w kolejnych krokach chcieliśmy wdrożyć. Dlatego rok 2018 uważam że zakończył się dla nas bardzo dobrze. Kolejne miesiące w 2019 okazały się jednak o wiele trudniejsza niż nam to na początku się wydawało.

Mieliśmy wymarzony start aby rozpocząć prace nad projektem. Dodatkowo było to moje czwarte zwycięstwo z rzędu (wszystkie w fintech), co motywowało mnie do dalszych działań. Zwycięstwo to pokazało że coś już mamy ale widzieliśmy również że budowa projektu zajmie nam trochę czasu, zwłaszcza że zależało nam na jakości i bezpieczeństwie danych naszych użytkowników. Chciałbym również wspomnieć że branża Fintech pod tym względem jest bardziej restrykcyjna a jakoś ma dość duże znaczenie, gdyż chodzi tutaj o pieniądze. To był również czas w którym przeprojektowaliśmy w całości interfejs użytkownika. Naszym celem w tym czasie było zbudowanie kolejnego prototypu w jak najkrótszym czasie. Oczywiście rzeczywistość okazała się trochę inna od naszych założeń. W sumie spędziliśmy około 3 miesięcy aby zaprojektować i zaimplementować nowy interfejs użytkownika. Interfejs ten pomógł nam w prezentacji oraz w zbieraniu wstępnego feedbacku od użytkowników.

Startupbootcamp

Feedback jaki w tym czasie otrzymaliśmy zmotywował nas na tyle że zdecydowaliśmy się zaaplikować do jednego z najbardziej znanych akceleratorów Fintach na świecie (Startupbootcamp). Zdawaliśmy sobie sprawę że dla nas jest to trochę za wcześnie ale wierzyliśmy że pomoże nam to w rozbudowie kontaktów oraz zdobyciu nowego doświadczenia. Była to też szansa na zainteresowanie potencjalnych inwestorów, którzy pomogliby nam w budowie projektu. Dlatego zdecydowaliśmy się zaprezentować Feebuster (Pierwsza nazwa projektu) na jednodniowym spotkaniu Startupbootcamp w Londynie. Było to bardzo fajne i ciekawe doświadczenie.

Prezentacja zaczęła się dla mnie nie najlepiej, gdyż zepsułem wstęp, zapomniałem tekstu którego uczyłem się na pamięć. Na szczęście stres mnie motywuje i dosyć szybko zreflektowałem się i zaprezentowałem wszystko jeszcze raz, najlepiej jak potrafiłem. Lekcja dla mnie z tego jest taka że nie należny całości tekstu uczyć się na pamięć. Mimo mojego potknięcia zostaliśmy ocenieni bardzo wysoko, dostaliśmy wiele pytania od partnerów Startupbootcamp, co napawało optymizmem. Efekt tego był taki że znowu wyselekcjonowano nasz projekt do top 20 z 760 różnych startupów z całego świata. Zostaliśmy zaproszeni na tydzień do Melbourne w Australii do kolejnej rundy która dawała nam możliwość dostania się do top 10, co umożliwiało uczestniczenie w 3 miesięcznym programie akceleracyjnym.

Melbourne

Tydzień spędzony w Melbourne był jednym z najlepszych doświadczeń jakie mieliśmy w 2019. Spędziłem tam około 5 ciężkich biznesowych dni promując projekt. Miałem tam okazję rozmawiać z przedstawicielami największych firm o zasięgu globalnym takich jak Bupa, National Australia Bank, Capgemini. Pierwsze 3 dni spędziłem na przygotowaniu do prezentacji, natomiast kolejne to była naprawdę ciężka praca.

Prezentowałem projekt na głównej sali Tawn Hall, tak zwanym urzędzie miejskim. Oprócz prezentacji miałem około 10 min na krotka prezentacja przy stolikach przy których siedzieli partnerzy startupbootcamp, podzieleni na grupy. Moim zadaniem było zainteresowanie ich pomysłem i zebrani jak największego feedbacku dla nas. W tym momencie musieliśmy tez podjąć ważna decyzje. Czy chcemy spróbować i uczestniczyć w głównym programie, który trwa 3 miesiące, czy też skoncentrować się na produkcie i zbudować go z dala od fleszy w Londynie. Osobiście była to bardzo trudna decyzja dla mnie gdyż widziałem potencjał programu ale z drugiej strony nie byłem pewien czy już na to jesteśmy gotowi, dodatkowo rozłąka z rodzina na 3 miesiące była trudna do zaakceptowania. Rozważając wszystkie możliwości zdecydowaliśmy że budujemy jednak projekt w Londynie.

Plan planem, a życie życiem

Plan był dość prosty, zbudować kolejny prototyp w 3-4 miesiące i być gotowym na prezentacje na koniec września 2019. Niestety, plan jest planem a życie życiem i okazało się że będziemy potrzebowali trochę więcej czasu zanim udostępnimy wersję beta. Co prawda spędziliśmy trochę więcej czasu niż założyliśmy ale pozwoliło nam to lepiej zrozumieć produkt i rozwiązać problemy techniczne które w przyszłości mógłby nas blokować i dekoncentrować. Pozwoliło nam to też na dużo lepsze przygotowanie się, co w 2020 pomoże nam na dużo szybsze wejście w biznes.

Produkt tak zaprojektowaliśmy aby w szybki, stabilny sposób reagować na zmiany na rynku i dogonić nasza konkurencje. Tylko dzięki naszej nadludzkiej determinacji i dość prostym założeniom udało nam się przetrwać ten okres i zbudować produkt. Prawda jest też taka że w tym okresie nie spędziliśmy zbyt dużo czasu na eventach i promocji z czego nie jestem do końca zadowolony a to dlatego że mieliśmy mały kontakt z potencjalnymi użytkownikami i ich potrzebami. Ten ruch, jednak dał nam możliwość w pełni skoncentrować się na projekcie i jego budowie.

Web Summit

Kolejną ciekawą i ostatnią okazją w 2019 było uczestniczenie w największym startupowym wydarzeniu w Europie na Web Summit w Lizbonie. Kolejny raz mieliśmy trochę szczęścia i zostaliśmy zaproszeni przez ich opensource programie, dedykowany dla programistow. Niestety bilety te nie dały nam możliwości prezentacji projektu na scenie. Wykorzystaliśmy to wydarzenie do zebrania kolejnego doświadczenia, kontaktów oraz byliśmy w samym centrum innowacji. Była to bardzo trafna decyzja, spotkaliśmy wiele inspirujących osób, a z niektórymi z nich mieliśmy okazję porozmawiać i wymienić się doświadczeniem. Wydarzenie to również otworzyło nam oczy na nowe możliwości które wdrożymy w kolejnych krokach w projekcie. Domyślam się że chcielibyście na tym etapie już wiedzieć co to jest ale jest jeszcze za wcześnie aby o tym rozmawiać. Osobiście uważam że to co planujemy jest bardzo interesujące i w pewien sposób może zmienić reguły gry w fintech.

Czas na wersję beta

Po wielu miesiącach ciężkiej pracy z dumą mogę zakomunikować że jesteśmy bardzo blisko wypuszczenia wersji beta, którą będziemy mogli udostępnić szerszej liczbie ludzi. Podsumowując rok 2019, był on dla mnie jak rollercoaster, w którym musieliśmy podjąć trudne decyzje. Moje wcześniejsze doświadczenie z poprzednimi projektami ułatwiło mi w podjęciu niektórych decyzji. Uważam również że w 2019 mieliśmy bardzo dobrą okazję do tego aby zdobyć pieniądze i w pełni skoncentrować się nad naszym biznesem. Było to po Startupbootcamp, jednak było to też dość ryzykowne dla nas aby skoncentrować się tylko na pozyskiwaniu funduszy.

Ciężko też powiedzieć czy podjęliśmy dobrą decyzja ale jedno jest pewne. Udało się nam zbudować na tyle bezpieczna platformę ze spokojnie możemy ją udostępnić użytkownikom. Oczywiście, nie bylibyśmy wstanie zbudować tego bez mojego wspólnika, zespołu i osób które nas w tym czasie wsparły swoja praca, dużym zaangażowanie i motywacją do działania.

Kolejny rok zapowiada się bardzo interesująco, zdobyliśmy doświadczenie, mamy produkt oraz dużą motywację żeby zbudować w całości projekt, w którym chcemy wykorzysta nowoczesna technologie aby pomoc finansowo ludziom. Nasza misja jest ciągle ta sama. Pomagamy młodym ludziom w edukacji finansowej poprzez znalezienie oszczędności we własnych wydatkach oraz w wymianie tych oszczędności w inwestycje. Wierzymy że tego typu rozwiązanie pomoże podnieść standard życia osobom mniej zamożnym. Z tego też powodu, jestem dumny że nasz produkt jest już gotowy, będzie on dostępny pod nową nazwą „Gosavex“, co oznacza „Go Save and Exchange“!