Ponad 100% wzrostu w poprzednim roku i kolejna runda finansowania – startup MultiWash podsumowuje 2020 rok

ponad 100 wzrostu w poprzednim roku i kolejna runda finansowania startup multiwash podsumowuje 2020 rok
Udostępnij:
Czy marketplace łączący myjnie samochodowe i użytkowników pojazdów jest dobrym biznesem oraz jakie plany rozwoju stoją przed polskim startupem? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w naszym najnowszym wywiadzie z dwojgiem founderów startupu MultiWash.

Czytasz właśnie artykuł z cyklu, w którym polskie startupy, firmy technologiczne i fundusze venture capital podsumowują 2020 rok. Jeśli chcesz przeczytać inne teksty z serii, zajrzyj tutaj.

Jak pandemia wpłynęła na funkcjonowanie Waszej firmy?

Tomasz Czerniejewski: Na początku marca nerwów było sporo, ale z całą pewnością nie byliśmy jedyni, którzy wtedy martwili się o swój biznes. Mycie i sprzątanie pojazdów, zwłaszcza firmowych to proces, który musi się odbywać bez względu na porę roku czy sytuacje rynkową. Ostatecznie nie tylko udało nam się utrzymać wszystkich klientów, ale również powiększyć ich grono o 50% nowych firm korzystających z naszych usług. Bardzo szybko zareagowaliśmy na potrzeby rynku wprowadzając do usług chociażby takie opcje jak ozonowanie czy dezynfekcję pojazdów. To pozwoliło firmom bezpiecznie funkcjonować w tym niepewnym okresie, a nam udało się pozyskać do grona naszych klientów, takich gigantów, jak: Bank Pekao S.A., Poczta Polska, Microsoft, TEVA Polska, Japan Tobacco czy Grupa Neuca. Wszystkim naszym klientom bardzo dziękujemy za zaufanie, jakim nas obdarzyli oraz za fakt, iż poprzez współpracę z nami wspieraj rozwój polskich startupów.

Czy w związku z tym, że podczas pandemii ludzie rzadziej się przemieszczali, zauważyliście, że rzadziej korzystają z usług mycia samochodu, bo zwyczajnie mniej go używają? Na początku roku był moment, kiedy ulice dosłownie opustoszały.

TC: Jak wspomniałem firmy, żeby funkcjonować muszą sprzedawać swoje produkty i usługi. Mimo przymusu pracy zdalnej i postępującej digitalizacji nie wszystko da się załatwić poprzez video spotkania; zwłaszcza w sprzedaży bezpośredniej, gdzie handlowiec musi odwiedzić swoich klientów osobiście i wynegocjować najlepsze warunki. To samo dotyczy branży usług finansowych, ubezpieczeniowych, kurierskich, utrzymania czystości czy nawet branży energetycznej. Marzec był jedynym miesiącem, gdzie odnotowaliśmy 20% spadek liczby usług, nie mniej w kilka tygodni sytuacja powróciła do normalności.

Co było dla Was największym wyzwaniem 2020 roku?

TC: Wyzwań było sporo, ale do największych z nich mogę zaliczyć utrzymanie szybkiego tempa wzrostu spółki. Rok 2020 zakończyliśmy 110% wzrostem przychodów, zajmując dominujący udział w rynku. Chcemy, żeby MultiWash jako usługa był obecny na większości wiodących rynków Europy. Potencjał europejskiego rynku sięga blisko 8 miliardów euro, dlatego już teraz analizujemy dalsze etapy międzynarodowego rozwoju i jeśli nie pojawią się jakieś niespodziewane przeszkody to w ciągu najbliższych 5 lat będziemy obecni w Niemczech, Francji, Anglii, krajach Beneluksu i Skandynawii.

A co było największym sukcesem 2020 roku?

TC: Postawiłbym na dwie rzeczy, pierwsza to zacieśnienie i zwiększenie współpracy z BMW FS oraz całą siecią dealerską tej marki w Polsce. To szalenie ważne dla nas, że światowy koncern zaufał polskiemu startupowi i powierzył nam misję pielęgnacji pojazdów swoich klientów. Druga to zwycięstwo w prestiżowym plebiscycie FLEET DERBY, nasz abonament na mycie i sprzątanie floty został uznany za najbardziej ekologiczną usługę dla floty. To olbrzymie wyróżnienie dla nas, będące pokłosiem badań, które zostały przeprowadzone przez naukowców z Politechniki Warszawskiej w 2019 roku. Naukowcy zbadali wszystkie rodzaje mycia samochodów, a ręczne mycie zostało uznane jako najmniej zużywające zasoby środowiska. Sprawa jest niebagatelna w odniesieniu do firmowych flot, gdyż coraz więcej firm stawia na eco rozwiązania. Nasza usługa dokładnie do takich należy.

Co nowego pojawiło się w Waszej ofercie w zeszłym roku?

Natalia Gajkowska: Natychmiast po wprowadzeniu pierwszego lockdawn’u zainicjowaliśmy szereg zaleceń i usług, które miały na celu lepsze zatroszczenie się o samochody naszych klientów. Do każdego kompletu (mycie i sprzątanie wnętrza) nasi klienci otrzymywali darmową dezynfekcję najbardziej wrażliwych miejsc w pojeździe oraz dodatkowo uruchomiliśmy nowy program ozonowania wnętrz pojazdów w całej Polsce. Każdy nasz klient mógł dokonać ozonowania całej floty dzięki aplikacji MultiWash. Ponadto staraliśmy się skupić na ograniczeniu kontaktów na myjniach w naszej sieci, poprzez jak największy udział technologii; począwszy od umówienia wizyty w myjni, poprzez bezgotówkową płatność za usługi, skończywszy na wydaniu samochodu.

W czerwcu zeszłego roku przy okazji naszej rozmowy dla MamStartup powiedzieliście, że do końca 2020 roku chcecie zacząć obsługiwać pierwszych klientów w Czechach. Czy udało Wam się zrealizować ten plan?

NG: Niestety nie, ze względu na trwającą pandemię moment wejścia do Czech przesunął się o pół roku. Do chwili obecnej podpisaliśmy umowy z około 50 myjniami w całych Czechach, a sprzedaż usług rozpoczniemy z końcem marca bieżącego roku. Musimy pamiętać, że pandemia w Czechach przybrała znacznie większe rozmiary niż w Polsce. Kraj ten jest w permanentnym lockdown’ie w zasadzie od początku jesieni ubiegłego roku. To znacznie utrudnia prowadzenie biznesu, ale kompletnie nie ma to wpływu na nasze plany i powoli realizujemy swoją strategię.

W czerwcu mogliście pochwalić się 500 myjniami w 230 polskich miastach. Jak ta statystyka wygląda dzisiaj?

NG: To prawda, w ciągu ostatniego roku sieć myjni ręcznych współpracujących z aplikacją MultiWash powiększyła się do 650 obiektów w Polsce i 50 w Czechach. Aktualnie nasze usługi dostępne są w blisko 280 miastach całego kraju, a według danych jakimi dysponujemy zajęliśmy już ponad 80% całego rynku. Dodatkowo w najbliższych miesiącach do naszej sieci włączone zostaną mniejsze sieci myjni samoobsługowych (popularne jet-washe). To znakomite uzupełnienie oferty ręcznego mycia pojazdów, którego oczekują od nas klienci z segmentu retail.

Jakie usługi chcecie wprowadzić w obecnym roku?

TC: Abonament dla klientów detalicznych i mikro firm w formule prepaid, ładowanie pojazdów elektrycznych i hybrydowych, płatności za inne usługi ułatwiające mobilność, jak parkingi czy drogi płatne – a wszystko to w ramach aplikacji MultiWash. To tylko niektóre z nowych usług, które chcemy wprowadzić w tym roku, zwiększając naszą pozycję na rynku. Oprócz rozwoju organicznego w tym roku mocno stawimy na technologię, chcemy stale ulepszać customer experience oraz poprawiać jakość świadczonych przez nas usług, tak aby użytkownicy polecali sobie nawzajem nasze usługi. Moment, kiedy dana usługa generuje więcej nowych użytkowników z polecenia niż z płatnego marketingu jest czymś do czego będziemy dążyć w kolejnych kwartałach.

Jakie są plany spółki na 2021 rok?

TC: Jak każdy startup, do szybkiego rozwoju potrzebujemy paliwa w postaci nowych funduszy. My nie jesteśmy wyjątkiem w tej kwestii i dlatego z początkiem roku rozpoczynamy kolejną rundę finansowania. Na szczęście jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że kilka funduszy VC kibicuje nam jako startupowi i jest z nami stałym kontakcie, czekając na kolejne rundy finansowania. Sądzę, że bieżące zapotrzebowanie kapitałowe sięgające około miliona dolarów zostanie dość szybko zaspokojone, a my będziemy mogli skupić się na dalszym rozwoju naszej firmy.

 

Artykuł powstał we współprac z MultiWash