Potencjalne talenty mogą nie zdawać sobie sprawy, jakie są możliwości w takiej firmie jak nasza – Kinga Bałdyga (Arla)

Dodane: 09.11.2020

Marta Wujek

Udostępnij:

Arla to szwedzko-duńska spółdzielnia, największy producent przetworów mlecznych w Skandynawii. Co ciekawe, firma ma bardzo mocno rozbudowany dział IT. I właśnie o tym podczas tegorocznej edycji Infoshare rozmawialiśmy z Kingą Bałdygą, Product Owner w Arla.

Biuro Arla w Gdańsku, z tego co wiem, nie zajmuje się bezpośrednią produkcją przetworów mlecznych. Czym zatem się zajmujecie w Gdańsku? 

Kinga Bałdyga: Nasze biuro w Gdańsku jest globalnym centrum usług wspólnych Arli. Główne funkcje tutaj ulokowane to IT, Finanse, Serwis HR oraz Procurement. I tak działy finansowe obsługują zarówno naszych klientów wewnętrznych czyli biznesowych, ale także naszych dostawców (vendorów) oraz klientów czyli firmy z którymi współpracujemy. Departamenty IT dzielą się na część projektową, która zajmuje się wdrażaniem nowych rozwiązań oraz część operacyjną, odpowiedzialną za utrzymanie naszych obecnych systemów.

Nad jakiego typu rozwiązaniami pracujecie? 

Jest to pytanie, na które bardzo ciężko odpowiedzieć jednoznacznie, ponieważ wszelkie projekty, nad którymi pracujemy wspierają całą naszą firmę. Są to więc aplikacje dla naszych członków spółdzielni mleczarskiej, czyli dla farmerów, którzy są rozsiani po siedmiu krajach Europy. Są to również systemy wspierające R&D, czyli procesy związane z naszymi produktami oraz ich recepturami. Są to też narzędzia wspierające codzienne zadania naszych pracowników, jak te z pakietu Microsoft 365.

Dlaczego Arla zdecydowała się zbudować tak duży zespół IT, zamiast outsourcingować takie usługi?

Arla jest firmą, która bardzo wierzy w potencjał ludzi i chęć podejmowania przez nich odpowiedzialności za powierzone zadania. Jest to skandynawskie podejście silnie kształtujące kulturę firmy. Zbudowanie stałego zespołu, który współpracuje z biznesem, budując i wdrażając potrzebne rozwiązania to priorytet. Umożliwia utrzymanie wiedzy w firmie, rozwój naszych pracowników oraz budowanie kariery w organizacji. Jest to po prostu inny model niż praca z zewnętrznymi konsultantami i dostawcami rozwiązań technologicznych.

W Waszej prezentacji na Infoshare widziałam że macie bardzo dużo ofert pracy, są to głównie oferty z działów IT. Firma spożywczo-rolnicza rozwijająca dynamicznie dział IT to na pierwszy rzut oka nieoczywiste połączenie. Jak ocenia pani rozwój technologiczny i wykorzystanie takich rozwiązań w całej branży rolno-spożywczej?

Pracuję w Arla już trzy lata, jestem bardzo pozytywnie zaskoczona poziomem dojrzałości prowadzonych projektów IT i wdrażanych rozwiązań. Obserwujemy rynek nowych technologii i podążamy za globalnymi trendami – korzystamy ze sztucznej inteligencji a także automatyzujemy procesy biznesowe. Nasi koledzy, którzy taką automatyzacją procesów się zajmują wygrywają międzynarodowe nagrody w tym obszarze i jak okazuje się, nie ma od nich lepszych. Czy ktoś mógłby się spodziewać takich rozwiązań w spółdzielni mleczarskiej? Zapewne nie, ale Arla jako jeden z największych producentów przetworów mlecznych na świecie stawia na rozwój.

Myśli pani, że to przyszłość tej branży? Czy prędzej czy później wszyscy będą podążać taką drogą? Czy może sektor spożywczo-rolniczy jeszcze opiera się cyfryzacji, bo jest tradycyjnym biznesem?

Myślę, że dla spółdzielni zrzeszających setek farmerów, zarządzanie procesem produkcji bez zaawansowanych rozwiązań technologicznych nie byłoby możliwe. Nasze farmy są bardzo zautomatyzowane, krowy doją się same. Wszystkie informacje odnośnie pobranego mleka czy jego wartości odżywczych są zbierane i analizowane, żebyśmy byli w stanie przewidzieć naszą produkcję, zaplanować podaż, ocenić popyt i ostatecznie sprzedać produkt. Tak więc myślę, że prędzej czy później raczej cała branża będzie szła w tym kierunku.

Dlaczego zdecydowaliście się wziąć udział w Infoshare? 

Jest to największa konferencja w tej części Europy, więc nie mogłoby nas na niej zabraknąć. Co jest dla nas szczególnie ważne, to fakt od którego zaczęła Pani rozmowę. Być może w języku polskim „spółdzielnia mleczarska” nie brzmi kusząco i nie kojarzy się z możliwościami rozwoju z zakresu IT. Natomiast nasz dział jest bardzo rozbudowany i realizuje dużo projektów, a dzięki temu oferujemy ciekawe stanowiska i dynamiczny rozwój. Zależy nam, aby tymi informacjami podzielić się również w naszym kraju i zachęcić zdolnych ludzi do pracy z nami.

Podczas tegorocznej edycji Infoshare miała pani wykład na temat intranetu. Po co w ogóle firmom takie rozwiązania?

Arla jest firmą, która ma około dwudziestu tysięcy pracowników na całym świecie. Intranet zapewnia szybki przepływ informacji między nimi, buduje poczucie jedności. Jest platformą gdzie publikujemy najświeższe wiadomości a także przechowujemy wiedzę ekspercką. Dzięki intranetowi każdy nasz pracownik jest w stanie szybko odnaleźć informacje niezbędne do wykonywanie codziennych obowiązków.

W takim razie dlaczego takie rozwiązanie, a nie po prostu jakieś dostępne aplikacje które są dostępne na rynku do komunikacji wewnątrz firmy?

Teraz dochodzimy do ciekawej kwestii. Co rozumiemy jako komunikację? Intranet to nie jest jedyne medium komunikacyjne dla Arli. Wykorzystujemy wiele kanałów by pozostawać w kontakcie. Jednym z nich jest na przykład aplikacja MS Teams za pomocą której zespoły wspólnie pracują nad dokumentami czy wysyłają sobie wiadomości. Mamy także nasze wewnętrzne media społecznościowe, gdzie skupiamy się wokół konkretnych tematów. Korzystamy z wielu form komunikacji dostosowując je do potrzeb.

W takim razie dla jakich branż, jakiego typu przedsiębiorstw Intranet jest sensownym rozwiązaniem?

Tutaj musimy wrócić do samych do potrzeb. Pracowałam z różnymi firmami, jeszcze zanim nawiązałam współpracę z Arla. Każda z nich była korporacją i miała własny Intranet. Natomiast dla mniejszych firm czy też startupów atrakcyjniejsze mogłyby się okazać aplikacje typu MS Teams zapewniające więcej interakcji oraz szybszy przepływ informacji.

Na koniec. Co to znaczy że Arla działa w duchu skandynawskim?

Bardzo serdecznie wszystkich zapraszam do przetestowania tego systemu. “Pracować w duchu skandynawskim” oznacza, pracę z ludźmi nastawianymi na konwersację i współpracę, na wspólne znajdowanie rozwiązań dla wyzwań. Model skandynawski zakłada otwartość na opinie innych, kreatywne działanie. To otwartość na testowania różnych dróg i sposobów by wybrać ten, który sprawdzi się w danym przypadku najlepiej. Takie podejście wiąże się z zaufaniem jakim darzymy się nawzajem i odpowiedzialnością za dane innym słowo.

Infoshare 2020 Online – wirtualny festiwal społeczności napędzanej technologią!

icon-112px-padlock Created with Sketch.

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem