Przepisy, przygotowane przez Ministerstwo Cyfryzacji, mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku.
Kogo obejmie nowa danina?
Projekt ustawy precyzyjnie definiuje granice opodatkowania, kierując nowe obciążenie wyłącznie do największych graczy na rynku. Podatnikami będą podmioty oraz skonsolidowane grupy kapitałowe, które spełnią łącznie dwa kryteria przychodowe:
-
Przychód globalny: przekraczający 1 miliard euro.
-
Przychód w Polsce: uzyskany z usług objętych ustawą w poprzednim okresie rozliczeniowym przekraczający 25 milionów złotych.
Stawka podatku została ustalona na poziomie 3%. Opodatkowaniu na terytorium Polski będą podlegały trzy główne kategorie usług cyfrowych:
-
umieszczanie na interfejsie internetowym reklamy ukierunkowanej (personalizowanej);
-
udostępnianie wielostronnego interfejsu umożliwiającego użytkownikom wchodzenie w interakcje lub pośrednictwo w dostawach towarów i usług (np. platformy typu marketplace);
-
odpłatne przekazywanie zgromadzonych danych o użytkownikach.
Preferencje dla inwestujących w Polsce oraz wyłączenia
Zgodnie z projektem, mechanizm podatkowy został zaprojektowany tak, aby nie karać firm, które realnie inwestują w polską gospodarkę. Obliczony podatek cyfrowy będzie można pomniejszyć o:
-
należny w Polsce podatek dochodowy od osób prawnych (CIT);
-
koszty uzyskania przychodów poniesione na działalność badawczo-rozwojową (B+R) w Polsce;
-
wydatki inwestycyjne na nabycie lub wytworzenie aktywów trwałych, ulepszenie środków trwałych czy pierwsze wyposażenie obiektów budowlanych na terenie kraju.
W sytuacji, gdy suma przysługujących pomniejszeń przeważy nad kwotą wyliczonego podatku, finalne zobowiązanie wyniesie 0 zł. Projekt przewiduje również istotne wyłączenia przedmiotowe i podmiotowe:
-
media tradycyjne i portale redakcyjne: podmioty, których przeważającą działalnością jest publikowanie własnych materiałów redakcyjnych, zostaną zwolnione z daniny.
-
treści własne i usługi subskrypcyjne: z opodatkowania wyłączono udostępnianie interfejsów, których głównym celem jest dostarczanie treści cyfrowych będących własnością dostawcy lub do których nabył on prawa (np. popularne serwisy VOD czy platformy do streamingu muzyki);
-
działalność bezpośrednia i usługi finansowe: usługi płatnicze, komunikacji elektronicznej oraz sprzedaż towarów online przez własną stronę (bez udawania pośrednika) nie będą obciążone tą daniną.
Wyrównywanie szans i miliardy dla budżetu
Zwolennicy projektu wskazują na konieczność uregulowania rynku, na którym polscy przedsiębiorcy ponoszą pełne ciężary podatkowe, rywalizując z podmiotami stosującymi optymalizację podatkową.
– Dzisiaj firmy, które zatrudniają pracowników w Polsce, inwestują w rozwój i regularnie płacą tutaj podatki, często konkurują z platformami, które ponoszą niższe obciążenia przy o wiele wyższych przychodach. Zmienił się sposób prowadzenia biznesu – to naturalne, ale nie mogą na tym zyskiwać ci, którzy próbują ominąć system, tak jak karane ostatnio chińskie platformy sprzedażowe – podkreśla wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.
Z kolei wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował o szacowanych skutkach finansowych nowej regulacji. Według prognoz resortu podatek cyfrowy ma przynieść polskiemu budżetowi:
-
Ok. 2,5 miliarda złotych w pierwszym roku funkcjonowania (2027 r.),
-
Ok. 3 miliardy złotych w kolejnym roku.
Gawkowski zaznaczył jednak, że w samym rządzie toczyć się będą intensywne dyskusje, a etap konsultacji międzyresortowych potrwa najbliższe miesiące z uwagi na istotne uwagi zgłaszane przez poszczególne resorty.
Surowe kary za unikanie obowiązków
Regulacja zakłada precyzyjny aparat egzekucyjny. Organem właściwym do spraw podatku cyfrowego w Polsce ma być Naczelnik Drugiego Urzędu Skarbowego Warszawa-Śródmieście. Podmioty działające spoza Unii Europejskiej będą zobowiązane do ustanowienia swojego przedstawiciela podatkowego na terenie UE.
Za uchylanie się od obowiązków przewidziano wysokie sankcje:
-
brak wymaganego zgłoszenia rejestracyjnego zagrożony jest karą administracyjną do 500 tysięcy złotych;
-
w przypadku stwierdzenia zaległości podatkowych organ skarbowy będzie mógł ustalić dodatkowe zobowiązanie w wysokości aż do 200% niewpłaconej kwoty podatku.
Prace nad projektem wkraczają w kluczową fazę rządowych uzgodnień, które pokażą, w jakim kształcie ostatecznym regulacja trafi do parlamentu.