(CES 2021) Razer stworzył "gamingową" maskę, w której będziemy lepiej widoczni i słyszalni

Udostępnij:
Technologa powinna poprawiać jakość naszego życia - czy w tym celu sprawdzi się również nowa maska od Razera, która została naszpikowana inteligentnymi rozwiązaniami?

Pandemia pokazała, że człowiek jest w stanie unowocześnić nawet podstawowe środki higieny osobistej jak maseczki ochronne. Mieliśmy już przykład inteligentnej maseczki, w której można bezprzewodowo prowadzić rozmowy i słuchać muzyki, a także maski od polskich naukowców, która niszczy wirusy i działa przez 15 tygodni.

Za opracowywanie nowych, inteligentnych maseczek biorą się również firmy technologiczne, które pod względem produkcyjnym mają dużo prostszą drogą niż pomysłodawcy, którzy zaczynają od zera. Jednym z nich jest Razer, który postanowił stworzyć "gamingową" maskę ochronną.

O co chodzi w tym koncepcie? To co się pierwsze rzuca w oczy w masce o nazwie Hazel to przezroczysty materiał (dzięki któremu widać twarz), rozbudowany system uszczelnienia (nosek), dwa duże otwory wentylacyjne i... specyficzne oświetlenie RGB - podobne możemy znaleźć w wielu laptopach i klawiaturach dedykowanych graczom.

Oczywiście nie chodzi tylko o gadżeciarskie oświetlenie, które wiele osób prawdopodobnie uzna za kiczowaty dodatek. Maska Razera może się okazać naprawdę przydatnym urządzeniem, przede wszystkim ze względu na inteligentny system wentylacji, za który odpowiadają dwa aktywne wentylatory. Dodatkowo urządzenie jest wyposażone jest w mikrofon i głośnik, dzięki którym będziemy lepiej słyszalni w czasie mówienia.

Oczywiście taka maska będzie wymagała ładowania, ale spokojnie - Razer zadbał o to, aby ta czynność nie była dla nas uciążliwa i nie wiązała się z żadnymi wymiennymi bateriami. Maska sama się ładuje po umieszczeniu jej w dedykowanym etui, które jednocześnie dezynfekuje maseczkę przy pomocy ultrafioletu (więcej o dezynfekcji elektroniki możecie przeczytać w naszym wpisie TUTAJ).

Czy maski Hazel wejdą do regularnej sprzedaży czy jest to tylko jeden z wielu konceptów działu kreacji w firmie technologicznej? Produkt z filtrami klasy N95 na razie można było podziwiać tylko jako w wersji koncepcyjnej podczas wirtualnych targów CES 2021, ale nie jest wykluczone, że amerykański producent zdecyduje się na wypuszczenie na rynek tego rozwiązania. W końcu firma ma już spore doświadczenie w tym temacie (podczas pandemii Razer przeznaczył część mocy produkcyjnych dla produkcji jednorazowych maseczek chirurgicznych), a poza tym na razie nic nie wskazuje na to, żebyśmy mogli niedługo pożegnać się z maskami na naszych twarzach.