Rewolucja w komunikacji miejskiej. Zamówimy autobus przez smartfona

rewolucja w komunikacji miejskiej zamowimy autobus przez smartfona
Udostępnij:
Może nas czekać rewolucja w komunikacji miejskiej. Polski startup Broomee chce odejść od stałych tras przejazdu, rozkładów, a nawet przystanków na rzecz połączeń na żądanie wykorzystując smartfona.

Taki system może ograniczyć koszty nawet o 15-20%, zwiększyć obsługiwany obszar i wykorzystywanie floty, zmniejszyć czas oczekiwania na przejazd. 

- Użytkownik zamawia przez aplikację przejazd z dowolnego punktu A do punktu B np. vanem, minibusem lub autobusem, który jadąc elastyczną trasą zabiera innych pasażerów, ale w taki sposób, aby nie przekroczyć zagwarantowanego każdemu pasażerowi czasu przejazdu. Całość opiera się na założeniu, aby każdy mógł dotrzeć w wybrane przez siebie miejsce w możliwie najbardziej efektywny sposób. Nasze algorytmy optymalizując trasę przejazdu biorą pod uwagę nie tylko kolejne zlecenia od innych pasażerów, ale i natężenie ruchu, pogodę, a nawet behawiorystykę mieszkańców danego obszaru. Dzięki temu przenosimy transport zbiorowy w XXI wiek, ponieważ ludzie nie muszą już dostosowywać się do transportu, tylko to on dopasowuje się do nich – tłumaczy Stefan Cylwik, CEO Broomee.

Zagospodarowanie "białych plam" i efektywność

Komunikacja miejska staje się coraz mniej efektywna. Problem cały czas narasta, wraz ze zwiększającą się liczbą mieszkańców miast, więc zrozumiałe jest poszukiwanie nowych rozwiązań. Broomie chce obniżyć koszty operacyjne zarządzanej trasy transportowej, zwiększyć przepustowość i powiększyć obszar zagospodarowany przez połączenia komunikacji zbiorowej przy jednoczesnym skróceniu czasu oczekiwania.

- Wiemy, że gminy mają problemy z zapewnieniem transportu na obszarach podmiejskich. Do tego istnieje bardzo dużo tzw. "białych plam", czyli obszarów poza systemem komunikacji, których zagospodarowanie przy tradycyjnym transporcie jest nieopłacalne. Nawet w 200-300 tysięcznych miastach autobusy w wielu dzielnicach jeżdżą co 30-40 minut, a w mniejszych miastach nawet co godzinę. Dlatego wiele osób nie korzysta z komunikacji zbiorowej i wsiada np. we własny samochód. – wyjaśnia Rafał Ferenc, CTO Broomee.

- Transport zbiorowy na żądanie ogranicza koszty nawet o 15-20%, zwiększa obsługiwany obszar o 70%, 3-krotnie zwiększa wykorzystanie floty oraz 5-krotnie zmniejsza czas oczekiwania na przejazd. Ponadto kilkanaście 7-8 osobowych pojazdów może „zabrać” z ulic ponad 1000 samochodów prywatnych, zmniejszyć korki i emisję spalin - dodaje Krzysztof Łysy, CFO Broomee.

Miasto przyszłości

Podobnych rozwiązań jest na świecie zaledwie kilka i wszystkie dopiero raczkują. Systemy takie uruchamiane są najczęściej jako komercyjna usługa, ale i samorządy terytorialne dostrzegły wartość w transporcie zbiorowym na żądanie. Najbardziej innowacyjne miasta na świecie zaczęły je już z powodzeniem wprowadzać w życie. Broomee jako pierwsze w Polsce rozpoczyna tę rewolucję, a pierwsze wdrożenia w wybranych miejscowościach zaplanowane są na pierwszą połowę 2020 roku. 

- Wykorzystując najnowsze technologie, w tym sztuczną inteligencję i symulacje komputerowe w dużej skali, rozwiązujemy największe wyzwania zarządców miast, gmin oraz ich mieszkańców: pracujemy nad algorytmami, które proponując najlepsze trasy będą w optymalny sposób łączyć pasażerów z pojazdami, którymi mogą oni podróżować – wyjaśnia Paweł Gora, Doradca Broomee oraz ekspert w dziedzinie inteligentnych systemów transportowych, sztucznej inteligencji i informatyki kwantowej.

- Personalizacja usług transportowych dzieje się na naszych oczach i to już od jakiegoś czasu. Rozwiązanie, które oferuje Broomee, czyli kupowanie wyłącznie gwarancji dojechania transportem zbiorowym do określonego celu w określonym czasie bez potrzeby interesowania się czymkolwiek więcej, to kolejny, naturalny krok do przodu. To wszystko jest możliwe dzięki trzem rewolucjom. Pierwsza polega na tym, że w zasadzie każdy człowiek posiada telefon komórkowy z geolokalizacją, na który może trafić do niego indywidualna, skrojona na miarę oferta. Druga to rewolucja transportowa wynikająca z tego, że ludzie chcą podróżować "na zamówienie", czyli w narzuconym przez nich czasie i do bardzo dokładnego celu, zamiast dostosowywać się do z góry narzuconych połączeń. A ostatnia z tych rewolucji to autonomiczność pojazdów – ta technologia ma jeszcze sporą drogę do przebycia, ale za jakiś czas wszystkie pojazdy użytkowe będą sterowane przez sztuczną inteligencję – mówi dr Piotr Wiliński z BTM Innovations, firmy doradczej wspierającej projekt.

Broomee to przedsięwzięcie powołane do życia półtora roku temu przez Stefana Cylwika, Pawła Gorę, Krzysztofa Łysy i Rafała Ferenca. Jest to zespół z łącznie kilkudziesięcioletnim doświadczeniem zawodowym i naukowym, który może pochwalić się pracą m.in. w Google, Microsoft, CERN, IBM, The Boston Consulting Group, Simon-Kucher&Partners, Nestle, czy na Uniwersytecie Warszawskim. Rozwiązanie skierowane jest głównie do samorządów terytorialnych, firm transportowych zainteresowanych wdrożeniem systemu, ale i do inwestorów zainteresowanych polskimi innowacyjnymi przedsięwzięciami.