Zespół doradczy powołany przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego przedstawił właśnie pakiet zmian, które mają to zmienić: od uproszczenia procedur, po nowe zasady podziału zysków.
Efektywna współpraca nauki z biznesem to fundament nowoczesnej gospodarki opartej na wiedzy. W Polsce proces ten reguluje przede wszystkim ustawa o szkolnictwie wyższym i nauce, która jednak w wielu miejscach okazuje się zbyt sztywna dla dynamicznego świata startupów. Zespół doradczy ds. reformy systemu nauki i szkolnictwa wyższego zaprezentował zestaw rekomendacji pod nazwą „Agenda na rzecz współpracy nauki i biznesu”, który ma być fundamentem nowelizacji obowiązujących przepisów.
Plan: uproszczenie procedur
Jednym z kluczowych punktów propozycji jest uruchomienie programu „Science to Market”, który ma zapewnić ciągłość finansowania projektów – od etapu badań laboratoryjnych aż po rynkowe wdrożenie. Zespół doradczy zwraca uwagę, że samo zwiększanie budżetów nie rozwiąże problemu, jeśli nie zmienią się zasady gry. Dlatego rekomendacje kładą ogromny nacisk na reformę systemu ewaluacji działalności naukowej. Sukces komercjalizacyjny i realne wdrożenia mają stać się kluczowym wskaźnikiem oceny uczelni, co zmotywuje instytucje do aktywnego wspierania swoich innowatorów.
Zmiany mają na celu nie tylko uproszczenie ścieżki finansowej, ale przede wszystkim profesjonalizację całego procesu. To kluczowe dla funduszy Venture Capital i aniołów biznesu, którzy szukają projektów deep tech o jasnej strukturze i wysokim potencjale rynkowym. Stabilny most łączący naukę z biznesem to sygnał dla inwestorów, że polskie uczelnie stają się przewidywalnymi i profesjonalnymi partnerami.
Nowy podział zysków: więcej dla twórców i jednostek naukowych
Motywacja finansowa to potężny bodziec dla innowatorów. Obecne przepisy są często krytykowane za nadmierną skomplikowanie, co w praktyce zniechęca badaczy do komercjalizacji wyników swojej pracy.
– Zwiększenie budżetu z jednej strony na badania naukowe, a z drugiej na komercjalizację, jest ważne, ale samo w sobie nie rozwiąże problemów, które obecnie blokują transfer wyników badań naukowych. Równie istotna co wysokość budżetu jest strategia jego podziału. Kluczowe jest powiązanie systemu ewaluacji działalności naukowej ze skutecznością wdrażania wyników badań, aby sektor nauki, społeczeństwo i gospodarka miały jeden wspólny cel” – podkreślił prof. Mariusz Zdrojek, prodziekan ds. nauki i rozwoju Wydziału Fizyki Politechniki Warszawskiej, cytowany w serwisie naukawpolsce.pl.
Spółki celowe jako profesjonalne ramię biznesowe uczelni
W procesie tworzenia spin-offów kluczową rolę odgrywają spółki celowe. Rekomendacje zespołu doradczego kładą nacisk na wzmocnienie ich autonomii. Proponuje się: zniesienie konieczności uzyskiwania zgody organów nadzorczych na każdą pojedynczą transakcję zbycia udziałów w startupach, o ile mieszczą się one w określonych limitach finansowych. To rewolucyjna zmiana, która pozwoli uczelnianym spółkom działać z prędkością rynkową.
Elastyczność w zarządzaniu udziałami pozwoli uczelniom na łatwiejsze „wychodzenie” z inwestycji (exit), co jest naturalnym cyklem życia każdego startupu. Pieniądze odzyskane z udanych projektów mogłyby być reinwestowane w kolejne, obiecujące zespoły badawcze.
Co dalej z reformą? Głos środowiska jest kluczowy
Przedstawione rekomendacje to dopiero początek drogi legislacyjnej. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego planuje konsultacje. Eksperci podkreślają, że bez dialogu z przedstawicielami przemysłu, funduszy inwestycyjnych oraz samych naukowców, trudno będzie stworzyć prawo, które realnie odblokuje polski potencjał innowacyjny.