Siedem rzeczy, których nie wiecie o Spotify i jego założycielach

Dodane: 23.11.2020

Mam Startup

Udostępnij:

Daniel Ek i Martin Lorentzon – dwa nazwiska i jeden wielki sukces: Spotify.
Kiedy się poznali, Daniel miał 22 lata, trzy lata wcześniej skończył liceum. 36-letni Martin Lorentzon był już m.in. wspólnikiem firmy Tradedoubler, pioniera koncepcji sieci marketingu afiliacyjnego.

Tradedoubler ma także oddział w Polsce, na jego czele stoi Łukasz Szymula. W tym roku o firmie Tradedoubler i jej szefie w Polsce było głośno, gdy zdecydował się na wprowadzenie 6-godzinnego dnia pracy.

Ale wracajmy do Spotify. Jak się poznali jego założyciele i jakie sekrety skrywa książka „Tajemnica Spotify”?

Kiedy się spotkali Ek i Lorentzon?

W 2005 roku Daniel Ek zlecił kilku programistom stworzenie produktu o nazwie Advertigo, technologii reklamy kontekstowej zakładającej dopasowanie treści reklam do stron, na których są umieszczane. – Koniunktura się poprawia i Daniel Ek dostrzega nowe możliwości. Dlatego udaje się do głównej siedziby Tradedoublera przy Norra Bantorget w Sztokholmie. To wtedy Martin i Daniel pierwszy raz się spotykają – czytamy w książce. Dziś wiemy, że to spotkanie było początkiem czegoś wielkiego.

Kim był Martin Lorentzon w Tradedoublerze?

Martin Lorentzon nie miał w firmie żadnego formalnego tytułu. Jak piszą autorzy „Tajemnicy Spotify” – Niektórzy określają go mianem latającego bramkarza firmy. Teraz, jesienią 2005 roku, jego celem jest wprowadzenie Tradedoublera na giełdę i osiągnięcie wyceny na poziomie kilku miliardów koron. Po prawie siedmiu latach jest gotowy na nowe otwarcie.

Co łączy Eka i Lorentzona mimo 14 lat różnicy?

„Tajemnica Spotify” to także historia wspólnego tworzenia biznesu, konieczności zaufania sobie nawzajem, dopingowania się w trudnych momentach i radości z sukcesów. Czy to była przyjaźń między Danielem Ekiem a Martinem Lorentzonem? Sprawdźcie sami. Na pewno – mimo 14-letniej różnicy wieku – Daniel i Martin szybko znajdują wspólny język. – Rozmawiają o wyszukiwarkach i marketingu internetowym. Obaj widzą potencjał sieci peer-to-peer, w której pliki są przesyłane bezpośrednio między twardymi dyskami użytkowników, bez potrzeby przechodzenia przez centralny serwer – czytamy w książce.

Jesienią 2005 roku Martin i Daniel coraz częściej się spotykają, w ich współpraca zaczyna wyglądać jak prawdziwa praca. Daniel zaczyna powoli rozwijać swój pomysł peer-to-peer, a Martin Lorentzon chce go wcielić w życie. Ale najpierw musi wprowadzić Tradedoublera na giełdę i sprzedać swoje akcje. 8 listopada 2005 roku Tradedoubler wchodzi na giełdę, Martin Lorentzon za akcje dostaje 96 mln szwedzkich koron (równowartość ponad 10 mln euro).

Jaką kartkę powiesili w kuchni współpracownicy Daniela Eka?

Autorzy „Tajemnica Spotify” mają utrudnione zadanie. Opisują historię założycieli Spotify bez ich udziału, bo ci nie wyrazili zgody na rozmowy. Dlatego posiłkują się opiniami innych. – Niektórzy koledzy odbierają Daniela jako introwertyka, który boi się konfliktów. Nie chodzi w koszulach. Woli dżinsy i T-shirty. Czasami zapomina po sobie posprzątać. Nagle we wspólnej kuchni pojawia się karteczka Mama Daniela Eka tutaj nie pracuje – można przeczytać w książce „Tajemnica Spotify”.

Jak powstała nazwa Spotify?

W 2005 roku Daniel Ek i Martin Lorentzon wymyślają nazwę wspólnej firmy. – Podobno Martin słyszy, jak Daniel wykrzykuje swoją propozycję „Spotify” z drugiego końca mieszkania. Wpisuje w wyszukiwarkę Spotify.com i nie otrzymuje żadnego wyniku wyszukiwania. Zaraz potem wykupuje domenę na cały świat. Potem Daniel twierdzi, że Martin się przesłyszał. Nie pamięta, żeby powiedział „Spotify”, ale nazwa przypada im obu do gustu. Później wymyślają etymologię nazwy, jako połączenie angielskich słów „spot” i „identify”.

Tak w książce opisany jest moment wymyślenia jednej z najbardziej rozpoznawalnych dziś nazw marek na świecie.

Kiedy dokładnie Ek i Lorentzon założyli Spotify?

Jak czytamy w książce „Tajemnica Spotify” – zgodnie z oficjalną wersją Martin Lorentzon i Daniel Ek zakładają swoją firmę 1 kwietnia 2006 roku, w dniu 37. urodzin Martina. Po upływie dwóch tygodni wysyłają do urzędu dokumenty konieczne do rejestracji Spotify AB, która przez krótki czas jest spółką dominującą. Po podpisaniu wszystkich dokumentów są współwłaścicielami Spotify za pośrednictwem swoich cypryjskich spółek. Teraz wszystko zaczyna przyśpieszać.

A jak to dzisiaj wygląda? Jak podają Wirtualne Media: – W trzecim kwartale 2020 r. muzyczny serwis Spotify zanotował wzrost przychodów o 14 proc., spółka wykazała też kwartalną stratę w wysokości 118 mln euro. Obecnie z aplikacji korzysta na całym świecie 320 mln użytkowników.

I na koniec: Czy wiecie, że… historię „Tajemnica Spotify” chce przenieść na ekran Netflix?

Ciekawe jaki będzie ten film i czy usłyszymy w nim wypowiedzi najważniejszych aktorów sukcesu Spotify?

„Tajemnica Spotify” można kupić <TUTAJ>

Książkę wydało Wydawnictwo Poradnia K, a patronem medialnym jest MamStartup.pl.

icon-112px-padlock Created with Sketch.

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem