Koncern planuje uruchomienie platformy typu marketplace w ramach swojej najszybciej rozwijającej się marki: Sinsay. Debiut nowego rozwiązania ma nastąpić jeszcze w te wakacje i stanowić uzupełnienie dotychczasowej oferty zakupowej. Spółka zamierza podejść do tego projektu etapami, stawiając na synergię z obecnym asortymentem i unikanie przypadkowych kategorii produktowych.
Debiut w okresie szkolnych zakupów
Plany dotyczące rozwoju cyfrowego ramienia grupy LPP nabierają konkretnych kształtów. Jak poinformował wiceprezes zarządu spółki, Marcin Bójko, platforma wystartuje w drugiej połowie sierpnia. Moment ten nie jest przypadkowy: ma zbiegać się z okresem wzmożonego ruchu handlowego związanego z powrotem dzieci do szkół. Przedstawiciele koncernu zaznaczają, że projekt będzie wdrażany stopniowo, bez nastawienia na natychmiastowe bicie rekordów obrotów. Na tym etapie zarząd uważa, że jest zbyt wcześnie, aby precyzyjnie prognozować spodziewany wolumen generowanego obrotu handlowego.
Kluczowym założeniem projektu jest jakość, a nie masowość. Spółka zamierza selektywnie dobierać partnerów handlowych, którzy pojawią się w nowej przestrzeni sprzedażowej. Oferta zewnętrznych merchantów ma w założeniu tworzyć naturalną synergię z obecną wizją marki Sinsay i stanowić jej komplementarne rozszerzenie. Nowy marketplace ma skupić się na bardzo konkretnych obszarach zakupowych: w planach jest udostępnienie klientom m.in. zabawek, kosmetyków oraz karmy dla zwierząt. Koncern kategorycznie wyklucza przy tym wprowadzanie asortymentu mocno odbiegającego od profilu marki, takiego jak narzędzia czy opony samochodowe.