Skąd brać ludzi do pracy? Rady praktyków i ekspertów w audycji Firmament w Radiu 357

Udostępnij:
Rozwój firmy wiąże się z zatrudnianiem, a sukces często zależy od kwalifikacji pracowników, których uda się zrekrutować. Pytanie, skąd brać ludzi do pracy? Przez portal z ogłoszeniami o pracę, z polecenia, a może poprzez headhunting? Jak przyciągnąć najlepszych kandydatów? I o co pytać podczas rozmowy kwalifikacyjnej? Między innymi na te pytania odpowiedzieli goście audycji Firmament w Radiu 357.

Gośćmi drugiej audycji programu Firmament byli m.in. Piotr Nowosielski, założyciel Just Join IT, Olga Łęgosz, współzałożycielka Fundacji Sukces Pisany Szminką. Audycję poprowadził Jarosław Sroka, członek zarządu Kulczyk Investments i koordynator programu Incredibles.

Zatrudniamy… Ale kogo?

Każdy pracodawca stoi przed tym samym dylematem: kogo potrzebujemy w zespole, żeby biznes się kręcił? Według Olgi Łęgosz to pytanie należy sobie zadać jak najwcześniej – najlepiej na etapie tworzenia biznes planu. Dzięki temu poznamy własne potrzeby i w efekcie określimy, kim mają być kluczowe osoby w naszej firmie.

Potem możemy zadać sobie kolejne pytania, na przykład, czy lepiej zatrudnić jedną osobę – doświadczoną i drogą, czy dwie mniej wykwalifikowane, ale za to tańsze?

– Lepiej zatrudnić jedną, konkretną i kompetentną osobę, aby skorzystać z jej wiedzy, przekazując ją innym członkom organizacji. Taką osobę należy traktować jako trenera, nauczyciela. Ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, że dla większości firm zatrudnienie młodszego człowieka, który zostanie z organizacją dłużej i to za mniejsze pieniądze, wydaje się rozsądniejszą inwestycją – mówi Rafał Mrówka, prof. SGH.

Jego zdaniem zatrudnienie młodszych, mniej doświadczonychosób ma także inne plusy. Często są to osoby bardziej zaangażowane, głodne wiedzy i goniące za celem. Tych cech z kolei czasami brakuje tzw. „starym wyjadaczom”, którzy w swoim życiu zawodowym osiągnęli już wszystko i teraz są u schyłku kariery.

Pracowniku! Gdzie jesteś?

Według czytelników MamStartup, najlepszym sposobem na znalezienie nowego pracownika jest poruszenie własnej sieci kontaktów – tak uważa blisko 1/2 przedsiębiorców, których poprosiliśmy o opinię. Dużą popularnością cieszą się również ogłoszenia zamieszczane na prywatnych profilach na LinkedInie i Facebooku. W przeprowadzonym przez nas badaniu startupowcy wskazywali również na bezpośredni kontakt ze znajomymi z branży jako ten, który przynosi pozytywne rezultaty.

– Trzeba szukać różnych sposobów na to, jak przyciągać pracowników. A nie jest to proste. Na pewno trzeba być obecnym w social mediach i rozwiązaniach skierowanych bezpośrednio do nich, a mianowicie branżowych job boardach, które są skuteczniejsze niż ogólne portale z ogłoszeniami o pracę – mówi Piotr Nowosielski.

Takimi popularnymi job boardami na rynku pracy w Polsce w branży IT są: justjoin.it, nofluffjobs.com i bulldogjob.pl. Dużą popularnością cieszy się również job board dedykowany branży marketingowej – rocketjobs.pl, który dziś jest jednym z najpopularniejszych miejsc, w którym pracowników poszukuje świat reklamy.

Wabik na pracownika. Jak przyciągać najlepszych?

Gdy wiemy już kogo i gdzie szukać, pozostaje pytanie: jak przekonać potencjalnych kandydatów do pracy, żeby zaaplikowali właśnie do nas? – Bardzo ważne jest, aby ogłoszenie o pracę było konkretne. Poza wymaganiami w takim ogłoszeniu powinna znaleźć się informacja, co oferujemy – mówi Olga Łęgosz.

Rozmówczyni Jarosława Sroki twierdzi, że problemem na polskim rynku jest brak wzmianek o wynagrodzeniach w ogłoszeniach o pracę. Jej zdaniem ludzie są zmęczeni chodzeniem na rozmowy kwalifikacyjne, na których po godzinie pada pytanie o warunki finansowe i po chwili okazuje się, że oczekiwania pracodawcy i pracownika zupełnie się mijają. W związku z tym Olga Łęgos radzi , żeby już w ofercie pracy umieszczać widełki płacowe. To pozwoli obu stronom zaoszczędzić czas.

– Druga rzecz. W ogłoszeniach o pracę znajdują się bzdury. Mój ulubiony przykład: oferujemy stojak na rowery. Brzmi kusząco? – dodaje i radzi, aby takich benefitów się wystrzegać, bo nie po to ludzie przychodzą do pracy. Co nie oznacza, że benefitów nie powinno być wcale. Wręcz przeciwnie, powinny pojawiać się w ogłoszeniach o pracę, ale powinny nieść realną wartość.

O co pytać podczas rozmowy kwalifikacyjnej?

– Nie pytajmy zamkniętymi pytaniami, na które można odpowiedzieć „tak” lub „nie”. Stawiajmy pytania otwarte, takie, które pokażą nam kandydata w konkretnej sytuacji – mówi Grażyna Rzehak, która przez ponad dwadzieścia lat zajmowała strategiczne stanowiska w obszarach HR.

Poniżej 3 pytania, które ekspertka zadałaby swoim rozmówcom:

  1. Jakim jesteś człowiekiem? Jak minął weekend? Czym jesteś zainteresowany? – Odpowiedzi na te pytania pomogą Ci zbudować relację z kandydatem o pracę.
  2. Co wiesz o naszej firmie? Co byś zmienił, gdybyś był w butach prezesa? – Poznasz w ten sposób, czy rozmówca faktycznie jest zainteresowany pracą w Twojej firmie, czy jedynie „kolekcjonuje” rozmowy kwalifikacyjne.
  3. Gdybym zapytał twoich kolegów o twój styl pracy, co by powiedzieli? Jakiego stylu pracy oczekujesz od swojego szefa? – Dowiesz się wówczas, czy kandydat pasuje do kultury organizacyjnej Twojej firmy.

Kolejna audycja programu Firmament pojawi się na antenie Radia 357 w czwartek 09.06.2021 roku o godzinie 15.00. Zapraszamy!

Audycję możesz odsłuchać za pośrednictwem YouTube oraz platform: Anchor.fm, Spotify, Radio Public, Google Podcasts, Breaker.

O InCredibles

InCredibles to trwający od czterech lat program mentoringowy dla startupów, którego inicjatorem jest Sebastian Kulczyk. Podczas pierwszej edycji InCredibles do konkursu zgłosiło się 426 startupów. Spośród nich jury wyłoniło pięciu zwycięzców: Archdesk, Hotailors, Radionet, Tidio, UserEngage. W drugiej edycji, która odbyła się w 2018 roku, do rywalizacji przystąpiły 302 startupy z regionu CEE. Spośród nich wyłoniono pięciu zwycięzców: czeskie firmy Avocade i Neuron Soundware oraz trzy polskie firmy: Genomtec, Infermedica i Nuadu.

W 2019 roku InCredibles zmieniło formułę i zwiększyło zasięg. W odpowiedzi na sugestie spółek organizatorzy położyli większy nacisk na mentoring i networking oraz zamiast osobnego konkursu dla startupów, program przyjął formę wsparcia dla firm wyłonionych w innych konkursach wspieranych przez Sebastiana Kulczyka, m.in. European Start-up Challenge, SingularityU Poland Global Impact Challenge. Dotychczas w ramach InCredibles odbyło się 270 godzin warsztatów z udziałem mentorów.

W czwartej odsłonie finalistami programu InCredibles zostało 10 startupów: Handerek Technologies, Molecule.One, Therapify, Skriware, Progresja Space, KPMP, Biotts, NataLab, ICsec i Gamehag.