... ... ...

Pivot przyniósł temu startupowi sukces. Po trzech latach Musical.ly jest warte 800 mln dolarów

Dodane

12-01-2018

Adam Łopusiewicz
Jeszcze trzy lata temu twórcy aplikacji Cicada myśleli, że wpadli na pomysł warty miliard dolarów. Dzień po premierze zmienili jednak zdanie i wyszło im to na dobre. Pivot z aplikacji edukacyjnej na rozrywkową okazał się niebywałym sukcesem. Dziś z Musical.ly korzysta 200 milionów użytkowników.

Zdjęcie główne artykułu pochodzi z pexels.com

Najpierw był pivot

W 2014 roku Alex Zhu, project manager korporacji SAP, zafascynowany nowymi formami dzielenia się wiedzą, wpadł na pomysł wart miliard dolarów. Cicada miała być platformą edukacyjną, w której nauczyciele mogliby tłumaczyć zagadnienia w formie kilkuminutowych filmów. Na projekt pozyskał 250 tys. dolarów inwestycji, pracował nad nim pół roku. Dzień po premierze stwierdził jednak, że jego aplikacja nie ma szans na sukces.

Zrozumiał wtedy, że trudno będzie mu przekonać użytkowników do włożenia dużego wysiłku w przygotowywaniu tego typu materiałów. Okazało się, że nagranie kilkuminutowego filmiku zajmuje znacznie więcej czasu niż przypuszczano. Środki na utrzymanie małego zespołu kończyły się, więc zespół podjął decyzję o pivocie. Cicada z aplikacji edukacyjnej stała się aplikacją łączącą funkcje Snapchata, Vine i Dubsmash.

Dla ludzi

Musical.ly pozwala nagrać 15-sekundowy film z podkładem muzycznym. Możemy więc wcielić się w rolę znanego artysty i pokazać własną interpretację teledysku do ulubionego utworu. Program pobierany na smartfony ma wiele funkcji, które nawet laikowi pozwalają tworzyć profesjonalne, a przede wszystkim zabawne materiały, które mogą zobaczyć użytkownicy z całego świata. Jednak nie tylko o nagrywanie filmów chodzi.

– Nie chodzi o podkładanie głosu, tylko o społeczność. Ludzie chcą z nami zostać dla innych ludzi – mówi Alex Zhu, w rozmowie z Business Insiderem. Ku uciesze jego zespołu użytkownicy po pierwszym nagraniu filmu zostawali i nagrywali kolejne. To sprawiło, że liczba stałych użytkowników rosła. W historii tego startupu znaczenie miały jeszcze dwa elementy, które sprawiły, że Musical.ly stało się najpopularniejszą aplikacją w USA.

Słowo

Licznik pobrań aplikacji eksplodował, gdy pod każdym nagranym filmem zamieszczono logo z nazwą programu. Dzięki temu kolejni internauci dowiadywali się o istnieniu prostej aplikacji, która pozwala na nagrywanie zabawnych (często tanecznych) filmów z dobranym podkładem muzycznym. Drugim czynnikiem, który pozwolił na wzrost zainteresowania była zmiana słowa z "obserujący" na "znajomy".

– Zwłaszcza w branży mediów społecznościowych, zazwyczaj zwycięzca bierze wszystko. Dlatego trzeba wymyślić coś zupełnie nowego – mówił CEO Musical.ly. Tym czymś wyjątkowym było usunięcie funkcji obserwowania innych użytkowników, bo nie zachęcało to do współpracy. Zamiast "obserwatorem" w aplikacji każdy z nas może zostać "BFFem" (od ang. Best Friend Forever, najlepszym przyjacielem).

Niezależna

Ta funkcja to nie tylko słowo, ale i możliwość nagrania wspólnie ze znajomym z internetu jednego filmu pod wybrany utwór. Te i inne zmiany sprawiły, że zainteresowanie Musical.ly znacznie rosło. Na początku codziennie aplikację pobierało 500 użytkowników, dziś liczba zarejestrowanych sięga blisko 200 milionów. Tyle też mniej więcej codziennie powstaje zabawnych filmów na platformie.

Szanghajska grupa mediowa postanowiła kupić tę aplikację za blisko 800 milionów dolarów. Gdy ogłoszono transakcję, świat dowiedział się, że to ByteDance stało się właścicielem kolejnej aplikacji społecznościowej, z której korzystają miliony użytkowników. Wszyscy dziwili się, że to jedyna społeczność, która nie jest w rękach gigantów jak Snapchat czy Facebook, a która zdobyła tak dużą popularność w Stanach Zjednoczonych.

Komentarze (0)