Szef Mistral AI chce podatku od „cyfrowego paliwa”. Czy ten pomysł ma sens?

Dodane:

Przemysław Zieliński Przemysław Zieliński

Szef Mistral AI chce podatku od „cyfrowego paliwa”. Czy ten pomysł ma sens?

Udostępnij:

Propozycja Arthura Menscha, szefa Mistral AI, zakłada wprowadzenie opłaty opartej na przychodach generowanych przez gigantów AI w Europie. Środki te miałyby zasilać specjalny Europejski Fundusz Kreatywny, dedykowany wspieraniu twórców, których dzieła są wykorzystywane do trenowania algorytmów.

Wystąpienie Arthura Menscha to sygnał, że Mistral AI kończy z rolą „młodszego brata” Doliny Krzemowej. Proponując podatek od treści, firma uderza w najczulszy punkt konkurentów, jednocześnie zjednując sobie europejskie środowiska twórcze i polityków dbających o suwerenność. Jeśli Komisja Europejska podejmie ten wątek, rok 2026 może być rokiem, w którym „wejściówka” na europejski rynek AI stanie się dla gigantów bardzo kosztowna.

Kluczowe założenia manifestu Menscha

  1. Ochrona dziedzictwa: Mensch ostrzega, że dopuszczenie do sytuacji, w której obce mocarstwa budują potęgę AI szkoloną na europejskiej wiedzy, językach i kulturze, jest zagrożeniem dla tożsamości kontynentu.
  2. Koniec darmowego treningu: Obecne prawo UE pozwala na eksplorację tekstów i danych do trenowania AI, o ile twórca nie zastrzeże wyraźnie swoich praw. Mensch uważa, że to za mało, i wzywa do systemowego rozwiązania problemu praw autorskich.
  3. Uzupełnienie, nie zastąpienie: Nowa opłata nie miałaby znosić indywidualnych umów licencyjnych, lecz stanowić dodatkowy filar wsparcia dla sektora kreatywnego.

Mistral kontra Big Tech

Mistral AI, którego wycena w marcu 2026 roku osiągnęła poziom 11,7 mld euro, pozycjonuje się jako jedyna realna europejska alternatywa dla amerykańskich potęg. Firma agresywnie promuje ideę suwerennej AI (Sovereign AI), inwestując m.in. 1,2 mld euro w centra danych w Szwecji. Mensch argumentuje, że Europa nie musi wybierać między innowacyjnością a ochroną twórców. Jego zdaniem debata, w której AI stawia się w opozycji do praw autorskich, jest błędna i szkodliwa.

Mimo patriotycznego wydźwięku, propozycja Menscha budzi kontrowersje, również w samej Europie. Krytycy wskazują, że próba naprawiania „awarii rynku” za pomocą nowych podatków i opłat może doprowadzić do utraty konkurencyjności europejskich produktów. Podnoszone są głosy, że dodatkowe regulacje mogą sprawić, iż Europa po raz kolejny „przegra bitwę”, tak jak stało się to w przypadku technologii chmurowych, gdzie całkowitą dominację przejęły podmioty z USA. Zamiast nowych opłat, część ekspertów sugeruje uproszczenie zasad zbierania danych dla firm europejskich, by mogły one realnie konkurować skalą z rywalami zza oceanu.

Czytaj także: