Tak zwalniają startupy. Na czele listy Uber

tak zwalniaja startupy na czele listy uber
Udostępnij:
Cała gospodarka odczuła skutki epidemii koronawirusa. Startupy z sektora e-commerce, telemedycyny czy fintechu można powiedzieć, że zyskały na tej sytuacji. Jednak wiele innych cały czas walczy z kryzysem. Layoffs.fyi to strona, która na bieżąco liczy, ile osób z branży startupowej straciło pracę w tym trudnym okresie.

Dane zbierane są na podstawie oficjalnych raportów, ale twórcy strony apelują do osób, które mają potwierdzone informacje o zwolnieniach w startupach, o dzielenie się tą wiedzą. Na dzień dzisiejszy (15 maja) w serwisie potwierdzono, że do zwolnień doszło w 404 startupach, które łącznie musiały pożegnać 34479 pracowników.

Wśród rekordzistów zwolnień są Uber, który odprawił 3700 pracowników (co stanowi 14 proc. całkowitego zatrudnienia firmy), Groupon, który zwolnił 2800 osób (44 proc. całkowitego zatrudnienia) i Airbnb, który zmniejszył swój zespół o 1900 pracowników (25 proc. całkowitego zatrudnienia).

Zwalniane są całe firmy

Ustawiając filtr na procent zwolnionych pracowników w firmie, od największej wartości, program wyszukuje mi aż 18 startupów, które musiał zwolnić cały swój zespół. Aż 92 firmy technologiczne zwolniły 100 i więcej pracowników. Niestety początek tabeli wskazuje zwolnienia liczone w setkach i tysiącach.

Poniżej głównego licznika, który wskazuje potwierdzone dane przez wymienione w nim firmy, znajduje się drugi. W nim zebrane są kolejne dane o zwolnieniach, które zgłaszają użytkownicy strony, jednak nie zostały one jeszcze oficjalnie potwierdzone. To pokazuje, że oficjalne dane, które są przygnębiające, są zaniżone, a rzeczywistych zwolnień jest znacznie więcej.

Startupy, które zostały zebrane przez Layoffs.fyi pochodzą w głównej mierze z Doliny Krzemowej. Aczkolwiek pojawiają się firmy spoza tego obszaru. Są to przykładowo startup Oriente (400 zwolnionych pracowników, czyli 20 proc. firmy) i Klook (300 zwolnionych, 15 proc. firmy) z Hong Kongu, Numbrs (62 zwolnionych, 50 proc. firmy) z Zurichu, Unbabel (80 zwolnionych, 35 proc. firmy) z Lisbony, Veriff (63 zwolnionych, 21 proc. firmy) z Tallinu, Voi (100 proc. firmy) ze Sztokholmu, czy Daliveroo (367 zwolnionych, 15 proc. firmy) z Londynu.

Na ten moment w statystykach nie pokazał się jeszcze żaden z polskich startupów. Strach pomyśleć, jak te statystyki wyglądałyby, gdyby strona przeprowadziła globalną analizę. Miejmy nadzieję, że światowy kryzys szybko minie, a liczby na stronie Layoffs.fyi zaczną spadać.