Rozwój Viktora przyspieszy runda finansowania o wartości 75 mln dolarów, której przewodził Accel, przy udziale funduszy Bek Ventures, Kaya VC, Inovo VC i Tenacity Capital. W rundzie wzięli udział też aniołowie biznesu, w tym: Stewart Butterfield i Cal Henderson (współtwórcy Slacka), Victor Riparbelli (co-founder i CEO Synthesia), Koen Bok i Jorn van Dijk (współtwórcy Framer), Joel Hellermark (założyciel i CEO Sana), Jack Zhang (co-founder i CEO Airwallex), Shaan Puri (twórca My First Million), Max Mullen (co-founder Instacart), Alex Bouaziz (co‑founder i CEO Deel), Lenny Rachitsky i Harry Stebbings, a także menedżerowie z DeepMind, Figmy i Lovable.
Viktor pozyskał także finansowanie od funduszy Leonis Capital i Oxford Seed Fund oraz aniołów, takich jak Nat Friedman (były CEO GitHub), Daniel Gross (były Head of AI w Y Combinator i Apple), Charlie Songhurst, Nico Rosberg oraz Mati Staniszewski, współzałożyciel ElevenLabs.
Pozyskane środki pozwolą na globalny rozwój produktu i rozbudowę jego możliwości oraz wsparcie kolejnych firm we wprowadzaniu cyfrowych pracowników do zespołów operacyjnych.
Gdy brakuje narzędzi – nadchodzi Victor
Viktor zaczyna tam, gdzie kończą się chatboty i copiloty. Firmy wykorzystują już AI do pisania, kodowania i researchu, ale wiele z nich ma problem z szerszym wdrożeniem AI w codziennej pracy. Brakuje narzędzi, które działają zespołowo, rozumieją kontekst organizacji i potrafią pracować między systemami. W efekcie pracownicy nadal spędzają dużo czasu na zadaniach operacyjnych: zbieraniu informacji, przygotowywaniu raportów, koordynacji między narzędziami i automatyzowaniu powtarzalnych procesów.
Tę część pracy przejmuje Viktor, cyfrowy pracownik działający w Slacku i Microsoft Teams. Nie jest kolejnym narzędziem do zadawania pytań – łączy się z systemami firmy i bierze odpowiedzialność za wykonanie zadania, podobnie jak człowiek w zespole. Po dołączeniu do organizacji uczy się, jak działa biznes, rozpoznaje powtarzalną i wartościową pracę, a następnie sam proponuje zespołowi projekty: od automatyzacji procesu marketingowego po przebudowę niedziałającego procesu wewnętrznego.
Gdy brakuje rąk do pracy – zjawia się Victor
Viktor należy do pierwszych rozwiązań AI, zdolnych do autonomicznego działania przez tygodnie, zamiast kilku minut, utrzymując kontekst pracy rozproszony w tysiącach maili, dokumentów i narzędzi. Każdy w firmie może napisać do niego jak do współpracownika: przeanalizuj dane na żywo, przygotuj raport dla zarządu, sprawdź konkurencję, zbuduj wewnętrzne narzędzie albo napisz kod.
Rezultatem pracy Viktora nie jest kolejna odpowiedź w oknie czatu, ale gotowy materiał albo działanie w formacie, z którego firma już korzysta: raport, arkusz, prezentacja, dashboard, wewnętrzne narzędzie, zmiana w kodzie albo automatyzacja procesu. Od wiadomości w Slacku lub Teamsie zespół przechodzi do gotowego efektu bez przełączania się między systemami i ręcznego sklejania kontekstu. Mniej czasu znika na obsługę procesu, więcej zostaje na pracę, która wymaga decyzji i oceny.
Gdy brakuje pracowników – za rekrutację bierze się Victor
Viktor rekrutuje – poszukuje do biura w Warszawie programistów AI, którzy będą rozwijać produkt i możliwości pracownika AI.
– Viktor łączy dwa światy, które do tej pory rozwijały się osobno: współpracę zespołową i AI. Działa tam, gdzie zespoły już pracują, i łączy się z narzędziami, do których pracownicy mają dostęp. Dzięki temu może usuwać jedną z głównych barier adopcji AI w firmach. Klienci już dziś traktują Viktora jak współpracownika, a nie kolejne narzędzie, i coraz częściej polegają na nim w codziennej pracy. Fryderyk i Peter przez lata rozwijali produkt i znaleźli przepis na „sukces z dnia na dzień”, który ma potencjał, by uczynić z Viktora jedną z najważniejszych firm AI dla nowoczesnego miejsca pracy – mówi Zhenya Loginov, partner w Accel.
– To była zdecydowanie najlepsza próba, jaką podjąłem jako CEO, żeby każdy pracownik True Classic traktował AI jako podstawowy sposób pracy, a nie dodatek do niej. Różnicę było widać od razu. Możliwość analizowania różnych kontekstów, zapamiętywania tego, co zostało powiedziane, uzupełniania brakujących informacji, tworzenia raportów i stron była po prostu rewolucyjna. A to dopiero początek – mówi Ben Diamond, CEO True Classic, jednej z pierwszych firm korzystających z Viktora.
– Kolejna faza adopcji AI to agenci, którzy dołączają do firmy, rozumieją, jak naprawdę działa praca w organizacji, i biorą odpowiedzialność za dowożenie efektów. Viktor został zaprojektowany jako cyfrowy pracownik: taki, który prowadzi projekty, wykonuje powtarzalne zadania, buduje narzędzia i pomaga firmie działać szybciej. Widzimy, że zespoły traktują Viktora jak nową osobę w firmie, a nie jak kolejną aplikację. Tę zmianę chcemy wprowadzić do każdej organizacji – mówi Fryderyk Wiatrowski, CEO i co-founder Viktora.
Kto stoi za Victorem?
Twórcami Viktora są Fryderyk Wiatrowski i Peter Albert, byli inżynierowie Mety, oraz zespół inżynierów i operatorów z doświadczeniem z Amazona, Google’a, Mety i Tesli. Firma powstała w 2023 roku, a produkt został publicznie uruchomiony w lutym 2026 roku. W ciągu 10 tygodni od startu Viktor osiągnął 15 mln dolarów ARR (roczne powtarzalne przychody) i trafił do kilkunastu tysięcy organizacji na całym świecie.
Pierwsi klienci już dziś zatrudniają Viktora do budowania i prowadzenia procesów, które wcześniej wymagałyby dodatkowych osób w zespołach operacyjnych lub technicznych. Na przykład firma z branży zdrowia i wellness obniżyła budżet jednego projektu budowlanego o 4,5 mln dolarów. Założyciel agencji contentowej zbudował w dziewięć dni infrastrukturę dla biznesu generującego 1 mln dolarów rocznie bez zatrudniania zespołu. Firma z branży architektury krajobrazu uruchomiła z kolei 63 automatyzacje w obszarach operacji, HR, windykacji i obsługi maila w dwa tygodnie.