Ultralekkie felgi polskich innowatorów przeszły testy certyfikacji TUV SUD

ultralekkie felgi polskich innowatorow przeszly testy certyfikacji tuv sud
Udostępnij:
Felgi spółki Fibratech przeszły pozytywnie testy bezpieczeństwa TUV. Oznacza to, że ultralekkie obręcze mogą wkrótce trafić do masowej produkcji.

Według danych opublikowanych przez BusinessWire rynek felg kompozytowych ma ogromny potencjał wzrostu. Można mówić nawet o rewolucji. Jej częścią z pewnością jest Fibratech, który zaproponował bezpieczne, konkretne i możliwe do wdrożenia rozwiązanie.

Testy w Monachium

Dla założycieli spółki, Michała Smentocha, dra inż. Michała Sobolewskiego i dra inż. Bayreuthera, technologia ma być przede wszystkim bezpieczna dla użytkowników. – Dlaczego testy TUV są tak istotne? Potwierdzają one gotowość technologiczną produktu. W trakcie testów odzwierciedlane są obciążenia występujące podczas użytkowania pojazdu z zachowaniem rygorystycznych współczynników bezpieczeństwa – mówi Michał Smentoch, CEO Fibratech.

W 2017 roku w projekt zainwestował fundusz Alfabeat. Środki zostały przeznaczone na prace badawczo-rozwojowe, które doprowadziły do stworzenia prototypu. Produkt został doceniony m.in w ostatniej edycji konkursu “Orzeł innowacji - Startup”, gdzie zwyciężył w kategorii “Przełomowa technologia”.

Konkurencja i technologia

Jak wynika z analiz zespołu Fibratech, firmy proponujące podobne rozwiązania - próbując zastąpić aluminium standardowymi tkaninami kompozytowymi - nie osiągają oczekiwanych rezultatów. Przez konieczność zastosowania wielu warstw materiału, felgi nie stają się lżejsze, a potrzeba sporego zaangażowania ludzi na etapie produkcji przekłada się na wysoką cenę konkurencyjnych rozwiązań.

Twórcy Fibratech opracowali autorską strukturę tekstyliów kompozytowych. Rozwiązanie zakłada ułożenie włókien węglowych w taki sposób, by odpowiadały rozkładowi sił oddziałujących na felgę w trakcie jazdy. Pozwala to na lokalne i kontrolowane wzmacnianie struktury obręczy. To z kolei przekłada się na obniżenie masy felgi, która na etapie masowej produkcji ma ważyć około 8.5 kg (dla rozmiaru 20’’ x 10’’) - czyli 15% mniej niż najlżejsze istniejące na świecie felgi (aluminiowe kute). Co więcej, dzięki takiej redukcji, samochód będzie mógł pokonać dłuższą trasę na tej samej ilości paliwa, co jest  szczególnie istotne dla branży elektromobilnej. To ona ze szczególną uwagą przygląda się poczynaniom spółki.

Miejsce na rynku

Rynek felg karbonowych rośnie. Twórcy rozwiązania zapewniają, że zapotrzebowanie na ich produkt jest wysokie. Żaden z producentów obecnych na rynku nie jest w stanie dostarczyć odpowiednio lekkiej i wytrzymałej felgi w cenie oczekiwanej przez rynek.

W pierwszej kolejności pomysłodawcy będą chcieli się skupić na konkurowaniu ceną z producentami kutych felg aluminiowych. Wraz z rosnącą optymalizacją produkcji i przewidywanym spadkiem cen włókien węglowych i żywicy, możliwe będzie otwarcie nowego segmentu na rynku - między “flow form” (tańsze od kutych aluminiowe felgi) a felgami kutymi. Docelowo felgi mają kosztować ok. 700 euro za sztukę, czyli ok. pięć razy mniej niż podobne produkty dostępne obecnie na rynku. Felgi mają trafić do fabryk na tzw. pierwszy montaż, czyli z przeznaczeniem do zamontowania w nowych pojazdach. Założyciele stworzą również ofertę obręczy na tzw. aftermarket pod własną marką Fibratech.

Zapotrzebowanie na świecie

Tylko w 2017 roku wyprodukowano ponad 73 mln samochodów osobowych, a tendencja jest wzrostowa nieprzerwanie od 2010 roku. Co naturalne, równolegle rośnie również rynek felg. W 2016 roku wyprodukowano ich ok. 410 mln. Według Global Market Insights, w 2024 roku rynek osiągnie  wartość 105 mld dolarów.

Szybki rozwój przemysłu motoryzacyjnego w Polsce

Wartość produkcji części i akcesoriów motoryzacyjnych w Polsce wciąż się podnosi. Według raportu Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych i Frost & Sullivan - w 2017 roku wyniosła ona 84,3 mld zł. To o ponad 7 mld więcej niż rok wcześniej. Nasz kraj może stać się zapleczem motoryzacyjnym Europy. Już dzisiaj Polacy są 10. największym eksporterem części i akcesoriów na świecie.

W raporcie Agencji Rozwoju Przemysłu - Ile polskiego genu w polskim przemyśle motoryzacyjnym - możemy przeczytać, że branża odpowiada za ok. 8 proc. PKB, a rozwój nowych technologii może przyczynić się do jeszcze szybszego wzrostu tej gałęzi przemysłu. Ponadto, w ciągu ostatnich lat, Polska wyróżniała się na tle innych krajów Europy Środkowej, przyciągając bezpośrednie zagraniczne inwestycje do sektora zajmującego się produkcją części i komponentów motoryzacyjnych.