„Uszy” dla obrony przeciwlotniczej od naukowców z Politechniki Łódzkiej

Dodane:

MamStartup logo Mam Startup

„Uszy” dla obrony przeciwlotniczej od naukowców z Politechniki Łódzkiej

Udostępnij:

Naukowcy z Politechniki Łódzkiej opracowali system wczesnego wykrywania i precyzyjnego śledzenia bezzałogowców na podstawie generowanych przez nie fal dźwiękowych. Rozwiązanie zaprezentowano w warunkach polowych w podłódzkim Andrespolu.

Oparta na tanich, powszechnie dostępnych w Europie komponentach technologia ma załatać kluczową lukę współczesnych systemów radarowych – bezradność wobec obiektów sunących tuż nad koronami drzew.

Współczesna wojna oraz incydenty naruszania przestrzeni powietrznej brutalnie obnażyły słabość konwencjonalnej obrony. Zmasowane ataki tanich bezzałogowców oraz loty na skrajnie niskim pułapie sprawiają, że tradycyjne stacje radiolokacyjne często pozostają ślepe na zagrożenie. Odpowiedzią inżynierów z Łodzi nie jest kolejny wielomilionowy radar, lecz układ mikrofonów i niewielki komputer, który nasłuchuje nieba.

Urządzenie, będące efektem współpracy Instytutu Informatyki oraz Wydziału Mechanicznego Politechniki Łódzkiej, przeszło oficjalne testy m.in. podczas kieleckiego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego, a jego pokaz przeprowadzono 24 września w Andrespolu pod Łodzią, co szczegółowo odnotował serwis Nauka w Polsce PAP.

Cyfrowy filtr zamiast radaru

Zasada działania opiera się na pasywnej detekcji fonicznej. W przeciwieństwie do radarów, system nie emituje żadnych fal elektromagnetycznych – jest więc niewykrywalny dla wrogich systemów walki radioelektronicznej (WRE) i odporny na pociski antyradarowe.

– Zasada działania naszego urządzenia polega na tym, że system mikrofonów analizuje dźwięk z otoczenia, wychwytuje i odizolowuje dźwięk emitowany przez drony, a na podstawie analizy nagrań z wielu mikrofonów w terenie potrafi ocenić, w którym miejscu dron się znajduje i to z dużą dokładnością – wyjaśnia dr Piotr Lipiński z Wydziału Fizyki Technicznej i Informatyki Stosowanej PŁ.

Największym wyzwaniem inżynieryjnym w tego typu projektach zawsze pozostaje separacja tła – szumu wiatru, ruchu ulicznego czy pracy silnika samej platformy nośnej.

– Unikatowe w naszych rozwiązaniach to jest to, że potrafimy skutecznie wyizolować dźwięk własny drona i go wytłumić, zarówno w sposób mechaniczny, jak i w sposób wymagający obróbki danych na komputerze – podkreśla dr Maciej Podsędkowski z Wydziału Mechanicznego PŁ.

System potrafi śledzić trajektorię lotu w czasie rzeczywistym. Co istotne z punktu widzenia wojskowego: prototyp osiągnął już parametry zasięgu i precyzji pozwalające na skuteczną reakcję systemów kinetycznych lub zakłócających, zanim intruz dotrze do celu.

Z ziemi i powietrza

Łódzka konstrukcja wykracza poza ramy statycznego posterunku nasłuchowego. Może pracować:

  • z ziemi: w formie rozproszonej sieci stacji nasłuchowych,

  • w powietrzu: wyniesiona na bezzałogowym statku powietrznym.

Połączenie latających mikrofonów z głowicami termowizyjnymi oraz stacjami naziemnymi tworzy wielowarstwową barierę. Jak zaznaczają konstruktorzy, ich sprzęt nie jest narzędziem niszczącym, lecz stanowi „uszy” i „oczy”, które mogą dostarczać współrzędne bezpośrednio do systemów antydronowych i klasycznej obrony przeciwlotniczej.

Chociaż teoretycznie system mógłby stworzyć łańcuch ostrzegania wzdłuż wschodniej granicy państwa, sami twórcy chłodno kalkulują priorytety operacyjne: technologia akustyczna okaże się najbardziej opłacalna i bezwzględnie szczelna przy obronie infrastruktury krytycznej – rafinerii, węzłów kolejowych, magazynów amunicji czy elektrowni.

Suwerenność łańcucha dostaw

W realiach narastających kryzysów geopolitycznych kluczowa okazuje się nie tylko skuteczność algorytmów, ale logistyka. Projekt PŁ oparto wyłącznie na komponentach dostępnych na rynkach europejskich i krajowych. Brak uzależnienia od azjatyckich czy amerykańskich mikrokontrolerów i sensorów sprawia, że koszt jednostkowy urządzenia jest ułamkiem cen systemów radarowych, a tempo ewentualnej produkcji seryjnej nie zostanie zablokowane przez embarga.

Zainteresowanie wdrożeniem wykazują już podmioty z Polski i Ukrainy. Zespół Politechniki Łódzkiej prowadzi obecnie zaawansowane rozmowy z partnerami przemysłowymi w sprawie uruchomienia produkcji. Jeżeli projekt trafi na linie montażowe, Siły Zbrojne RP oraz służby ochrony infrastruktury mogą zyskać jedno z najbardziej ekonomicznych i odpornych na zakłócenia narzędzi wczesnego ostrzegania w Europie.

Czytaj także: