Uwierzcie w europejski ekosystem startupów. Możecie budować globalne firmy – Kirill Bigai (Preply)

uwierzcie w europejski ekosystem startupow mozecie budowac globalne firmy kirill bigai preply
Udostępnij:
Na początku marca tego roku Preply pozyskało 35 milionów dolarów na dalszy rozwój. Przy tej okazji rozmawiamy z założycielem i dyrektorem generalnym firmy – Kirillem Bigai – o kulisach inwestycji oraz dalszym rozwoju platformy do nauki języków obcych.

Do niedawna mieliście na swoim koncie siedem rund finansowania. Teraz zamknęliście ósmą. Czy czułeś się inaczej, domykając pierwszą i ostatnią rundę?

Istnieje spora różnica między rundą seed, gdzie na wartość projektu patrzy się przez pryzmat założycieli i pierwszych wskaźników rozwoju produktu, a rundą serii B, którą właśnie domknęliśmy, mając miliony użytkowników w 180 krajach. Wyzwania z tym związane są inne, bo charakter problemów się zmienia. Żeby zamknąć rundę serii B, musieliśmy pokazać, że mamy odpowiednich ludzi na pokładzie oraz że posiadamy produkt i wiedzę, aby urosnąć 10-krotnie i umocnić naszą pozycję na rynku nauki języków obcych online.

Tegoroczna runda finansowania jest największą rundą w historii Preply. Jak przekonałeś inwestorów, by powierzyli Ci 35 milionów dolarów?

Rynek nauki języków obcych osiągnie w 2024 roku wartość 21 miliardów dolarów. Co za tym idzie, szanse są ogromne i wciąż rosną. A biorąc pod uwagę naszą trakcję w ciągu ostatnich 12 miesięcy, przychody, GMV (ang. gross merchandise value), a także większą liczbę tutorów i uczniów, inwestorzy chcieli umożliwić nam dalszy i szybszy rozwój.

Wiemy, że zamierzasz przeznaczyć pozyskane środki na rozwój w segmencie B2B. Dlaczego jest to ważne na Preply?

Chociaż ogromną część naszego wzrostu wciąż będzie generować segment B2C, dostrzegliśmy szansę na rozwój w B2B przy jednoczesnym, stosunkowo prostym zaadaptowaniu naszego produktu do tego rynku. Firmy, niezależnie od rozmiaru, muszą szkolić pracowników, aby ci byli zdolni do komunikowania się w obcym języku z klientami i współpracownikami.

W segment B2B weszliśmy w zeszłym roku i już nawiązaliśmy współpracę z około 50 korporacjami. Pracownicy tych firm otrzymują punkty do wykorzystania w Preply na naukę konkretnego języka, wcześniej zdefiniowanego przez zespół L&D (ang. learning and development), a następnie mogą się go uczyć z grupą naszych tutorów. Natomiast administratorzy firm otrzymują od nas dostęp do panelu, w którym mogą obserwować postępy w nauce i zaangażowanie swoich członków zespołu. Obecnie nasi klienci korporacyjni to firmy posiadające biura w różnych krajach oraz obsługujący międzynarodowych klientów.

Na co jeszcze zamierzasz przeznaczyć pozyskane środki?

Głównie na napędzenie wzrostu poprzez inwestycje w działania marketingowe oraz częstsze iteracje produktu. Chcemy usprawnić nasz produkt w trzech aspektach. Pierwszym jest dopasowanie uczniów do tutorów, drugim opracowanie bardziej wartościowego ekosystemu dla naszych korepetytorów, a trzecim podniesienie skuteczności nauki odbywanej za pośrednictwem zajęć i programu nauczania Preply.

Z marketingowego punktu widzenia zamierzamy zintensyfikować działania polegające na pozyskaniu nowych użytkowników poprzez zdywersyfikowany media mix oraz budowę silnej, rozpoznawalnej marki. Planujemy też zatrudnić ponad 200 osób w tym roku.

W informacji prasowej dotyczącej inwestycji czytamy, że Polska jest jednym z największych rynków dla Preply. Co to właściwie oznacza?

Że Polska jest jednym z dziesięciu największych rynków pod względem liczby aktywnych uczniów. Ponadto czujemy się silnie związani z tutejszym ekosystemem startupowym. W końcu naszym członkiem zarządu jest Mariusz Gralewski, a naszymi inwestorami są Przemysław Gacek, Inovo Ventures, RTA Ventures, Hedgehog i kilku lokalnych aniołów biznesu. A których języków uczą się Polacy? 70% angielskiego, potem hiszpańskiego, niemieckiego i francuskiego. Co ciekawe, również język polski jest na liście popularnych języków, których uczy się w Polsce – to efekt emigrantów i studentów z zagranicy, którzy żyją w kraju.

Niemniej Polska jest tylko jednym ze 180 krajów, w których działacie. Dostrzegasz jakieś różnice w prowadzeniu biznesu w Polsce i innych krajach?

Piękno naszego modelu biznesowego polega na tym, że możemy stworzyć efekt globalnej sieci, w którym uczący się uzyskuje dostęp do nauczycieli z dowolnego miejsca na świecie. To z kolei pozwala nam oferować wartość osobom uczącym się języków ze wszystkich krajów. Różnica, którą dostrzegamy na poszczególnych rynkach, polega głównie na popularności danego języka. Angielski jest najpopularniejszym przedmiotem w takich krajach jak Polska, Francja czy Włochy. Natomiast Amerykanie chętniej uczą się hiszpańskiego, francuskiego i chińskiego.

Czego polscy przedsiębiorcy mogą się nauczyć od przedsiębiorców innych narodowości?

Startupy takie jak Preply, choć powstał na Ukrainie, stworzyły globalny biznes. W naszym przypadku to ponad 40 000 korepetytorów obsługujących setki tysięcy studentów na 180 rynkach oraz zespół osób ponad 36 narodowościach. Uwierzcie w europejski ekosystem startupów. Dzięki wyjątkowym talentom możecie budować firmy, które osiągają sukcesy na arenie międzynarodowej.