VC w Polsce wciąż będzie posiłkować się publicznymi pieniędzmi – Tomasz Mazuryk (FundingBox Deep Tech Fund)

vc w polsce wciaz bedzie posilkowac sie publicznymi pieniedzmi tomasz mazuryk fundingbox deep tech fund
Udostępnij:

Artykuł jest częścią publikacji pt. Venture Capital w Polsce. Trendbook by PFR Ventures & MamStartup, w której znajdziesz informacje na temat przyszłości branży VC. Materiał możesz bezpłatnie pobrać, klikając ten link. Miłej lektury!

Tomasz Mazuryk jest partnerem zarządzającym FundingBox Deep Tech Fund – funduszu inwestującego w startupy na wczesnym etapie rozwoju, rozwijające unikalne technologie o globalnym potencjale. Łączy kompetencje technologiczne i biznesowe. W przeszłości współtworzył i prowadził firmy takie jak NetSprint.pl i europejską platformę dla startupów i przedsiębiorców FundingBox. W ramach FundingBox Tomasz aktywnie angażował się w liczne programy akceleracyjne wspierające łącznie ponad 200 europejskich startupów. Założył i prowadził lokalny program akceleracyjny IMPACT Poland.

Pandemia udowodniła, że znakomitą część procesu inwestycyjnego można przeprowadzić zdalnie. Czy ten trend będzie postępował dalej?

Więcej spotkań online to większa efektywność pracy. Postrzegam zdalne spotkania jako element optymalizacji procesu, ale mimo wszystko w FundingBox Deep Tech Fund chcemy przed zawarciem umowy inwestycyjnej spotkać się osobiście z założycielami. Do tej pory zawsze się nam to udawało nawet w trakcie pandemii, także ze startupami z zagranicy. Jesteśmy zwolennikami inwestowania w dobre spółki, niekoniecznie te łatwiej dostępne. Dlatego niezależnie od pandemii nasza filozofia działania pozostaje taka sama.

A co z konferencjami i wydarzeniami startupowymi? Czy nadal będą dla funduszy istotnym źródłem poszukiwania potencjalnych inwestycji?

Małe eventy zyskują coraz większy zasięg. Łatwo w nich uczestniczyć online (do tej pory często odbywały się wyłącznie w realu) i dają możliwość deep-dive w konkretne tematy bądź wertykały dopasowane do polityki inwestycyjnej danego funduszu. Duże eventy z kolei tracą na znaczeniu: on-line nie przyciągają już tak dużej liczby uczestników jak ich standardowe edycje, a jednocześnie z natury rzeczy trudno im dostarczyć spersonalizowany content.

Spotkania online mogą ułatwić inwestowanie w spółki zagraniczne oraz ko-inwestowanie z funduszami z zagranicy. To z pewnością plus. Niestety wymogi wynikające ze środków publicznych, np. konieczność zakładania oddziału w Polsce, często zniechęcają najlepsze startupy zagraniczne do przyjęcia naszej oferty finansowania.

Które branże w tym roku zyskają na znaczeniu dla funduszy VC, a które stracą? Słowem: w co warto będzie inwestować?

Nie ma jednej, uniwersalnej strategii, która sprawdzi sią dla wszystkich funduszy. My zdecydowaliśmy się inwestować w dobre spółki oparte na solidnych fundamentach i realizujących długofalową strategię. Nasza inwestycja w startup oznacza związanie się na lata.

Dlatego nie szukamy spółek wpisujących się w krótkookresowe trendy czy oportunistycznie zmieniających swoją strategię np. teraz zwalczamy Covid-19.

Kiedy doczekamy się pierwszego jednorożca w Polsce? Co to będzie za startup?

W 2022 roku. Będzie to Booksy. Kibicuję Stefanowi i Konradowi od samego początku Booksy. Wiem, że ich ambicje sięgają daleko i wierzę, że im się uda. Trzymam za nich kciuki.

Skąd fundusze VC będą brać pieniądze na swoje inwestycje?

W najbliższych latach polskie fundusze będą nadal lewarowały się pieniądzem publicznym. Obserwujemy ciągły wzrost zaangażowania inwestorów prywatnych na przestrzeni ostatnich lat, ale cały czas środki lokowane w fundusze VC stanowią tylko ułamek ich kapitalizacji – to mogłoby się zmienić gdyby founderzy po dużych exitach, którzy doskonale rozumieją ten rynek, zaczęliby reinwestować swoje zyski. Proces mógłby też przyspieszyć dzięki zmianom systemowym minimalizującym ryzyko finansowe, np. zachętą dla inwestorów prywatnych na wzór ulgi podatkowej w Wielkiej Brytanii. No i jest także potrzeba przyciągnięcia inwestorów instytucjonalnych na rynek VC. Ale to wymaga czasu i dojrzałości rynku. Fundusze finansowane przez KFK cały czas nie zakończyły swojej działalności. A jak wiemy exity w tej branży są najważniejsze – bo to one są miarą skuteczności procesu inwestycyjnego.

Co z wysokościami wycen? Jak będą się kształtować?

Rynek startupów przeszedł pandemię relatywnie suchą nogą. Po wybuchu pandemii nastąpił okres „wyczekiwania” – inwestorzy szacowali wpływ pandemii na swój portfel (triage), ale relatywnie szybko wrócili do normalnej działalności. W efekcie wyceny znacząco się zmieniły się. O dobre startupy trzeba walczyć i kupuje się je przy relatywnie wysokich wycenach. A w słabe startupy nie warto inwestować w ogóle, jak to już kiedyś powiedział Warren Buffett: “It's far better to buy a wonderful company at a fair price than a fair company at a wonderful price”.

Kim podczas exitów będą nabywcy udziałów w startupach?

To zależy od startupu, poziomu jego sukcesu, jak i tego, czy działa w sektorze B2B/B2C. Te które odniosą sukces zawsze znajdą nabywcę. W przypadku spółek deep tech’owych będą to zapewne globalni inwestorzy strategiczni. Dla pozostałych spółek, w większości przypadków, będą to inwestorzy finansowi (w tym fundusze VC inwestujące na późniejszych fazach) lub wyjście na giełdę. Te startupy, które osiągną ograniczony sukces, podążą ścieżką wykupu menedżerskiego lub zostaną przejęte przez lokalnych graczy.