W okresie zimowym szkody żywiołowe wyniosły w Polsce 700 mln zł. To prawie 10-krotny wzrost w ciągu 2 lat – Tadeusz Prochwicz (Climatica)

Dodane: 13.05.2022

Kasia Krogulec

Udostępnij:

Polski startup Climatica, chroniący firmy przed skutkami zmian klimatu, właśnie dostał się do prestiżowego programu akceleratora Plug and Play. Jest jedyny startupem w regionie CEE tworzący ubezpieczenia parametryczne, tzn. takie, w których ocena szkody i wypłata odszkodowania dzieją się w pełni automatycznie. Rozmawiamy z Tadeuszem Prochwiczem, CEO Climatici.

Jak powstała Climactica?

Tadeusz Prochwicz: Climatica powstała we współpracy z Daftcode oraz Romanem Pałacem. Pierwszy prototyp technologii – wtedy jeszcze nie Climatica, a bardziej ciekawy problem badawczo-rozwojowy – był efektem prac zespołów data science warszawskiego venture buildera. Dzięki doświadczeniu i znajomości branży Romana Pałaca nasz pierwszy funkcjonalny produkt byliśmy w stanie przetestować produkcyjnie wyjątkowo szybko, na komercyjnych zasadach. Nasza hipoteza okazała się słuszna, produkt skuteczny, a rynek zainteresowany. Od początku nie było wątpliwości, że Climatica będzie startupem z dużym potencjałem.

W jaki sposób działa Climatica?

Climatica działa w modelu B2B. Współpracujemy z ubezpieczycielami i dystrybutorami, dostarczając im kompleksowe rozwiązania dla parametrycznych produktów ubezpieczeniowych. To oznacza, że definiujemy produkt i budujemy modele probabilistyczne, które oceniają szansę wystąpienia zdarzeń pogodowych. To one służą nam do oceny ryzyka. Następnie udostępniamy klientowi platformę do sprzedaży i obsługi produktu. Obsługujemy w ten sposób m.in. biura podróży, brokerów i agentów ubezpieczeniowych.

Czym są ubezpieczenia parametryczne?

W ubezpieczeniach parametrycznych szkoda jest zdefiniowana za pomocą zewnętrznie mierzalnego parametru, jak na przykład opady deszczu powyżej 10 mm czy siła wiatru powyżej 30 m/s. W przypadku zarejestrowania danego zdarzenia przez stacje meteorologiczne albo wskazania serwisów pogodowych odszkodowanie jest wypłacane automatycznie zgodnie z wcześniej ustalonym schematem.

Dzięki wykorzystaniu zewnętrznego parametru i ustalonego schematu wypłat, uzyskanie odszkodowania nie zależy od decyzji pracownika firmy ubezpieczeniowej, a następuje automatycznie bez zgłoszenia szkody przez klienta i może być wypłacone w ciągu minut od wystąpienia zdarzenia.

Jakiego rodzaju szkód doświadczają firmy z powodu zmian klimatycznych?

Zazwyczaj pierwsze co przychodzi do głowy to utraty plonów w rolnictwie lub szkody w majątku spowodowane ulewami, lub wichurami. Ale to nie wszystko. Rocznie na świecie firmy ponoszą prawie 300 mld dolarów strat ekonomicznych z powodu zmian klimatycznych, w tym także utracone przychody lub wyższe koszty.

Mówimy tutaj np. o braku przychodów dla farm wiatrowych, kiedy nie wieje lub dla firm turystycznych przy złej pogodzie. Pod uwagę trzeba wziąć też dodatkowe koszty ochrony roślin przed suszą lub mrozem przez rolników czy też dodatkowe nakłady ponoszone przez firmy budowlane, z branży nieruchomości lub transportowe w przypadku intensywnych opadów śniegu. Ubezpieczenia parametryczne sprawdzają się szczególnie dobrze właśnie w przypadku takich kosztów ekonomicznych.

Czy polskie firmy również bywają poszkodowane z powodu klimatu?

Zdecydowanie tak, i to w coraz większym stopniu, a do tego dochodzą też straty dla klientów indywidualnych. W naszych analizach widzimy, że ekstremalne zdarzenia pogodowe nasilają się. W ostatnim sezonie zimowym wystąpiło 2 razy więcej opadów gradu i 5 razy więcej wichur niż 2 lata temu. Według szacunków PZU w samym tylko okresie zimowym szkody żywiołowe wyniosły w Polsce 700 mln zł. To prawie 10-krotny wzrost w porównaniu do statystyk sprzed 2 lat. Do tego dochodzą szkody w majątku powodowane jesiennymi opadami i wichurami oraz szkody rolnicze spowodowane suszą, przymrozkami czy gradem.

Które regiony świata są najbardziej narażone na skutki zmian klimatycznych?

Najbardziej dramatyczne skutki będą prawdopodobnie w strefie klimatu zwrotnikowego, gdzie podwyższone temperatury i coraz częstsze cyklony tropikalne mogą znacząco pogorszyć warunki życia. Są to niestety często biedne kraje, które w bardzo niewielkim stopniu przyczyniły się do globalnego ocieplenia i które nie potrafią skutecznie chronić się przed skutkami nagłych zjawisk pogodowych.

W naszej części Europy raczej nie będziemy musieli obawiać się cyklonów. Natomiast znacząco zwiększy się liczba innych ekstremalnych zjawisk, generując większe ryzyko dla wielu biznesów oraz ich klientów.

W jaki sposób doszło do Waszej współpracy z Plug and Play Tech Center i czego się po niej spodziewacie?

Rozmowy z Plug and Play Tech Center zaczęliśmy na początku roku, szukając partnerów za granicą. Tak nas poznali i włączyli do procesu selekcji do akceleratora Insurtech Munich, do którego zostaliśmy wybrani spośród kilkuset firm. To dla nas ogromny zaszczyt i szansa, bo Plug and Play Tech Center to największa na świecie platforma dla inwestorów, akceleratorów i innowacji B2B. Ma siedzibę w Dolinie Krzemowej i aż 35 filii zagranicznych, a jako akcelerator wspierał w rozwoju takie duże brandy jak Dropbox czy PayPal.

Już teraz dzięki temu programowi rozpoczęliśmy rozmowy z kilkoma Europejskimi firmami ubezpieczeniowymi na temat potencjalnej współpracy. Nieocenioną pomocą okazały się także sesje coachingowe z ludźmi, którzy mają dużą wiedzę na temat wymagań formalnych związanych z ekspansją zagraniczną.

W jaki sposób Climactica jest finansowana?

W pierwszej fazie spółka była finansowana przez założycieli, w tym Daftcode i wspomnianego anioła biznesu Romana Pałaca. Na ten moment mamy na pokładzie pierwsze fundusze VC oraz prowadzimy aktywnie rozmowy z kolejnymi inwestorami, którzy chcieliby dołożyć dodatkową cegiełkę do rozwoju Climatici.

Co macie w planach?

Ciągle rozszerzamy zakres naszego pierwszego produktu dedykowanego szeroko rozumianej branży turystycznej. Pracujemy też nad ekspansją w Europie Zachodniej i planujemy pilotaże dla nowych branż – odnawialnych źródeł energii i rolnictwa. Posługując się metaforą pogodową, powiedziałbym, że łapiemy wiatr w żagle.