Wiek nie ogranicza: Tomek Rogalski stworzył już 4 aplikacje. Ostatnią z nastoletnim synem (carQ)

wiek nie ogranicza tomek rogalski stworzyl juz 4 aplikacje ostatnia z nastoletnim synem carq
Udostępnij:
– Trzeba odwagi i dużej ciekawości świata, aby kreować nowe rozwiązania i oferować je innym ludziom. Cenimy sobie swobodę decyzji i wolność, jaką daje bycie przedsiębiorcą nawet za cenę wytężonej pracy okupionej ryzykiem. Staram się zaszczepić pasję tworzenia Kajetanowi – mówi Tomek Rogalski, współtwórca carQ, platformy pozwalającej na weryfikację historii pojazdu.

Osoby, które założyły startup w wieku 45+ i chcą być bohaterami kolejnych odcinków cyklu o dojrzałych startupowcach, proszę o mail na adres: [email protected]

Od wielu lat związany z Giełdą Papierów Wartościowych, jest autorem dwóch aplikacji dla inwestorów giełdowych i narzędzia do tworzenia okienek popup. Ostatni z pomysłów, carQ powstał, ponieważ poprosił go o to syn. Rozmawiamy z Tomkiem i Kajetanem Rogalskimi o tym, jak układa się współpraca ojca z synem.

Jak powstał carQ?

Tomek Rogalski: Inspiratorem oraz współtwórcą naszego projektu jest mój – obecnie siedemnastoletni syn – Kajetan. Jak większość chłopaków, od dziecka interesował się motoryzacją. Przemierzając zatłoczone ulice miasta, bawiliśmy się w grę „Jaki to samochód?". To świetna rozrywka, którą polecam wszystkim rodzicom.

Mimo tego, że całkiem nieźle wychodziło nam rozpoznawanie marek i modeli mijanych aut, ciągle trafiało się sporo pojazdów sprawiających trudności w identyfikacji. W takich okolicznościach zrodził się pomysł na aplikację. Idea była prosta: na podstawie zdjęcia samochodu nasza platforma miała informować nie tylko jakie to auto, ale pokazywać jego parametry techniczne, historię, cenę rynkową, koszty eksploatacji i wszystko, co zaspokoiłoby ciekawość automaniaków. Pomysł był ciekawy i wymagał zaangażowania technologii, sieci neuronowych, uczenia maszynowego oraz autorskich rozwiązań w modelowaniu algorytmów.

Jak wyglądały początki Waszej działalności?

TR: Pewnie nie udałoby się nic rozpocząć gdyby nie szczęśliwy splot sprzyjających okoliczności. To był moment kiedy mój zespół programistów miał więcej mocy przerobowych, Kajetan nadal upominał się o zrobienie aplikacji do rozpoznawania pojazdów, a ja zainteresowałem się technologią do rozpoznawania obrazów. Zaczęliśmy od spisywania najważniejszych opcji, jakie chcielibyśmy zaproponować użytkownikom. Równocześnie z opisami szukałem praktycznego zastosowania dla carQ. Spędziłem też wiele godzin na konsultacjach technicznych z programistą. Dopiero kiedy nabrałem pewności, że możemy długoterminowo zaproponować innowację, przystąpiliśmy do realizacji.

Oprócz carQ, jest Pan autorem trzech innych projektów. Czy możemy coś o nich powiedzieć?

TR: Tak, to prawda. Często wykonując zlecone zadania, zastanawiam się, jak można zoptymalizować proces i w jaki sposób mogłoby to pomóc innym. Zaprojektowałem RaportySpolek.pl – narzędzie dla inwestorów, którzy potrzebują bieżącej i natychmiastowej informacji ze spółek notowanych na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Naturalnie jest wiele miejsc, gdzie udostępniane są na bieżąco treści komunikatów. RaportySpolek.pl umożliwiają zbudowanie własnego portfela tylko tych spółek, które są dla inwestora interesujące. Podstawowa usługa jest bezpłatna i nieograniczona ilością monitorowanych spółek. Niezwłocznie po publikacji komunikatu przez notowany podmiot pełna treść komunikatu trafia do użytkownika naszej platformy. Opcją dodatkową jest wiadomość SMS z linkiem do treści komunikatu spółki.

Co było kolejnym pomysłem?

TR: Idąc za ciosem zaprojektowałem narzędzie wspomagające procesy budowania relacji inwestorskich przez spółki notowane na GPW z interesariuszami rynku. AlertSerwis.pl jest narzędziem przeznaczonym wyłącznie dla notowanych na GPW spółek. Aktualnie na parkiecie GPW notowanych jest łącznie niewiele ponad 800 podmiotów (rynek główny (433) oraz Alternatywny System Obrotu NewConnect (374).

AlertSerwis.pl umożliwia wypełnianie obowiązków informacyjnych nałożonych przez regulatora, takich jak udostępnianie na stronie korporacyjnej treści komunikatów giełdowych. Naturalnie proces jest w pełni automatyczny, a na stronie spółki treść raportu publikowanego w systemach giełdowych pojawia się niezwłocznie po jej upublicznieniu. Narzędzie zawiera znacznie więcej funkcjonalności.

A trzecia aplikacja to…?

TR: QUIC.pl to kolejna z aplikacji, której jestem autorem. Czym jest QUIC.pl? Najprościej mówiąc, to narzędzie do błyskawicznego tworzenia okienek popup z łatwo zarządzalną treścią, a co ważniejsze niewymagającą specjalistycznej wiedzy lub angażowania programistów. Przykład: Black Friday. Chcemy każdemu, kto odwiedza naszą stronę zakomunikować naszą specjalną ofertę. W QUIC.pl w 3 minuty można przygotować projekt popup dopasowany do wyglądu naszej strony. Po wklejeniu krótkiego kodu w strukturę dowolnej strony www można dowolnie zarządzać wielkością okienka popup, treścią, częstotliwością wyświetlania, a nawet rodzajem widgetu, który będzie wyświetlał się na stronie www.

Czym zajmował się Pan wcześniej?

TR: Od wielu lat jestem blisko spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych. Nie zajmuję się inwestowaniem w akcje. Interesował mnie bardziej aspekt regulacji prawnych oraz obowiązków informacyjnych spoczywających na spółkach z GPW. Doradzałem w zakresie identyfikacji „poziomu istotności informacji”, które należy upublicznić w systemach KNF i GPW.

”Przygodę” z raportami giełdowymi rozpocząłem w spółce notowanej w Alternatywnym Systemie Obrotu NewConnect. Ponieważ lubię wyzwania, postawiłem sobie cel stworzenia projektu, z którym mógłbym zadebiutować na giełdzie przed czterdziestką. To był okres niezwykłych doświadczeń, ale też wytężonej pracy dla całego zespołu moich współpracowników. W 12 miesięcy zbudowaliśmy produkt, pozyskaliśmy inwestorów gotowych zainwestować własny kapitał oraz razem z autoryzowanym doradcą przygotowaliśmy niezbędne dokumenty. 14 maja 2012 roku na rynku NewConnect GPW zadebiutowała spółka STOCKinfo S.A. zyskując ponad 16% w dniu debiutu. Mogę powiedzieć, że cel osiągnąłem mając lat 39 (uśmiech).

Czy to Kajetan spowodował, że zdecydował się Pan stworzyć carQ?

TR: Nie od razu w pomyśle Kajetana dostrzegłem wartość, którą w przyszłości dałoby się monetyzować. Tylko jego wytrwałość i rozwijanie wizji projektu sprawiło, że po kilku latach trafił do realizacji. To był początek pracy nad narzędziem agregującym informacje i generującym raporty PDF z najważniejszymi informacjami na temat pojazdu.  Systematycznie wzbogacamy carQ.pl o nowe, przydatne dla użytkowników dane i funkcjonalności.

Już teraz pokazujemy nie tylko dane i historię sprawdzanych pojazdów, ale również wybrane pozycje bieżących kosztów eksploatacji pojazdu. Wspólnie pracujemy nad tym, aby zdobycie informacji o samochodach było naprawdę proste. Jesteśmy napędzani marzeniami. Wspierają nas ludzie, którzy z entuzjazmem równym naszemu traktują wyzwania zrodzone z marzeń.

Na zdjęciu: Kajetan Rogalski, współtówrca carQ

Jak dzielicie się obowiązkami w carQ?

TR: Kajetan odpowiada za wizję i rozwój platformy uwzględniającej potrzeby i zainteresowania młodego pokolenia. Często mam wrażenie, że znacznie lepiej ode mnie rozumie nowinki technologiczne. ”Łączy kropki” i znajduje dla nich zastosowanie w projekcie carQ. Jego specjalnością są także dane techniczne. Ja zajmuję się całością działań operacyjnych, pozyskiwaniem kluczowych klientów oraz strategią monetyzacji i finansowania.

Kajetan, jak pracuje Ci się z tatą?

Kajetan Rogalski: Tata jest bardzo wymagającym, ale też wyrozumiałym wspólnikiem. Mam dużo szczęścia, że mogę korzystać z jego doświadczenia. Zawstydza mnie często pracowitością. Nie poświęcam jeszcze 100% energii na rozwijanie projektu carQ ze względu na szkołę, ale wiem, że w takich sytuacjach mogę polegać na tacie.

Naszą pracę trzeba podzielić na dwie części. Jedna to ta, kiedy rozmawiamy i planujemy nowe funkcje, zastanawiając się, w jaki sposób mogą przynieść korzyść użytkownikom. Druga, którą bardzo cenię, to spotkania z ważnymi klientami oraz firmami, jakie chcemy pozyskać do współpracy. To są dla mnie doświadczenia, jakich nie da się zdobyć w szkolnej ławce. Tata daje mi możliwość poznania tego wszystkiego w praktyce.

Jak czujecie się jako przedsiębiorcy?

TR: Bycie przedsiębiorcą to spore wyzwanie. Szczególnie w obliczu doświadczanych obecnie zmian i ograniczeń związanych z pandemią. Nie każdy poszukuje podobnej emocji, a wielu nie jest gotowych na takie poświęcenie. Nie chcę prawić truizmów, jednak bycie przedsiębiorcą to ciężka robota, ale przy wytrwałości, pracowitości i odrobinie szczęścia to również ogromna satysfakcja.

Trzeba odwagi i dużej ciekawości świata, aby kreować nowe rozwiązania, oferując je innym ludziom. Cenimy sobie swobodę decyzji i wolność, jaką daje bycie przedsiębiorcą nawet za cenę wytężonej pracy okupionej ryzykiem. Staram się zaszczepić pasję tworzenia Kajetanowi.

Największą motywacją do dalszej pracy jest jednak stale przyrastająca ilość nowych użytkowników, a bezpośredni kontakt z nimi pozwala nam na bieżąco korygować błędy i wprowadzać nowe, potrzebne funkcjonalności. W roku 2019 otrzymaliśmy główną nagrodę “Dobry Wzór” w konkursie organizowanym przez Instytut Wzornictwa Przemysłowego, w kategorii Aplikacja Mobilna.

Kajetan, jakie masz plany na przyszłość? Chcesz kontynuować działalność carQ z tatą?

KT: Tata jest dobrym doradcą. Rozwijamy projekt razem i wspólnie planujemy rozwijać go nadal. Motoryzacja jest moją pasją, dlatego wiążę z nią długoterminowe plany. carQ daje wiele możliwości. Staram się wykorzystać najlepiej doświadczenia, jakie obecnie zdobywam. Co przyniesie bardziej odległa przyszłość? Zobaczymy.

Panie Tomku, jakie ma Pan rady dla osób dojrzałych, które chcą założyć startup?

TR: Jeśli masz w sobie potrzebę zrealizowania projektu, który być może towarzyszy ci od lat to się nie wahaj. Po prostu go rozpocznij. Oczywiście nie zachęcam cię, abyś stawiał wszystko na jedną kartę. To raczej domena młodych startupowców. Zacznij od małych kroków. Na bieżąco weryfikuj i analizuj postępy zderzając je z rynkiem. Klient szybko powie ci, czego potrzebuje i co powinieneś zmienić. Nie proś o opinię najbliższych, znajomych czy przyjaciół. Od nich często usłyszysz wyłącznie pochwały. Naturalnie nie ma w tym nic złego. Wspierają cię i nie chcą ci sprawić przykrości. Nie zrażaj się również jeśli coś pójdzie nie tak. Poprawiaj i sprawnie wdrażaj zmiany. Wysiłek włożony w projekt każdego dnia przybliża Cię do celu. Odwagi i powodzenia!

 

Przeczytaj inne artykuły z serii o dojrzałych startupowcach.