Wojciech Soroka, S2Innovation: Jeśli nie wiesz, jak i na co wydajesz pieniądze, nie wiesz, jak oszczędzać

Dodane: 10.12.2021

Hanna Baster

Udostępnij:

O tym, jak obniżać koszty zużycia energii w zakładzie produkcyjnym rozmawiamy z Wojciechem Soroką, CEO S2Innovation, startupu dostarczającego systemy monitorowania i zarządzania zużyciem energii w czasie rzeczywistym.

Prąd drożeje. A na skutek transformacji energetycznej, odchodzenia od istniejących instalacji i przechodzenia na OZE jego cena w kolejnych latach będzie nadal rosła. A przecież koszty energii elektrycznej to znacząca część kosztów operacyjnych zakładów produkcyjnych.

W jaki sposób każda firma, nawet ta najmniejsza, może obniżyć wysokość swojego rachunku za prąd?

Wiedza to podstawa. Najpierw zorientuj się, jak i ile energii zużywasz, a potem pomyśl, jak optymalizować. Obowiązkowy obecnie audyt energetyczny nie jest moim zdaniem wystarczający, bo często bazuje on na danych statycznych: z faktur, czy informacji technicznych o energochłonności urządzeń, które często odbiegają znacząco od rzeczywistości. Zbieranie danych w czasie rzeczywistym naprawde się opłaca.

Jak można wykorzystać Wasze rozwiązanie?

S2Energy może służyć zarówno do monitorowania i analizy danych z wielu urządzeń produkcyjnych, całych instalacji/fabryk, jak i wielu rozproszonych obiektów. Dzięki technologii chmurowej można np. podłączyć 100 stacji paliwowych w całej Polsce i analizować ich energochłonność (np. lodówek) w zestawieniu z ilością przychodu w całości lub też sprzedaży paliwa itp.

W przypadku infrastruktury produkcyjnej nasz system może zbierać dane z wielu rozproszonych urządzeń lub instalacji i dawać głównemu energetykowi lepszy wgląd w najbardziej energochłonne i wrażliwe zasoby, pozwalając w ten sposób na podejmowanie trafniejszych decyzji. System dostarcza dane w czasie rzeczywistym i alarmuje o niekorzystnych zjawiskach, jak generowanie mocy biernych, ryzyko przekroczenia mocy czynnych, czy też nienaturalne zmiany w zużyciu energii w poszczególnych instalacjach.

Przechodząc od szczegółu do ogółu, szybszy dostęp do danych i ich przejrzystość pozwala na generowanie oszczędności. Tak jak w budżecie domowym, jeśli nie wiesz, jak i na co wydajesz pieniądze, nie wiesz jak oszczędzać.

Jak wygląda rynek w Waszej niszy? Czy wiele firm w Polsce oferuje rozwiązania tego typu co Wy?

Na rynku jest sporo rozwiązań tego typu, przy czym często są to funkcjonalności zawarte już w systemach Building Management Systems (BMS) lub też w oprogramowaniu typu SCADA. Część informacji można też pozyskać z aplikacji, systemów sprzedawcy lub dystrybutora energii. Z kolei nasz S2Energy to systemem, który można podłączyć właściwie do każdego budynku, maszyny czy linii produkcyjnej, dzięki czemu daje większe możliwości wglądu i analizy zużycia energii oraz większą elastyczność.

Dla jakiej wielkości firm wdrożenie takiego rozwiązania jak Wasze jest zasadne ekonomicznie? Widzę, że Wasi klienci to LedLabs i WoodWard – duże firmy, zatrudniające ponad 100 pracowników. Czy małe przedsiębiorstwo/startup może sobie również pozwolić na Wasze rozwiązania?

S2Energy jest platformą wspierającą efektywne zarządzanie zużyciem energii dla tych z przedsiębiorców, których koszty zużycia energii są wysokie oraz stanowią istotny element kosztów. Nie ma tutaj więc znaczenia liczba zatrudnionego personelu. Z naszego doświadczenia wynika że, tego typu system opłaca się instalować, gdy koszt roczny energii elektrycznej wynosi 300-400 tys. zł rocznie w górę. Inwestycja zaczyna być opłacalna, bo wypracowane oszczędności pozwalają na zwrotów kosztów inwestycji w 1-2 lata.

W Radarze Innowacji KPT piszecie, że stosując S2Energy można obniżyć koszty zużycia energii o 10-15% rocznie. Proszę podajcie warunki, przy których można osiągnąć tak imponujący poziom redukcji.

Podstawowym warunkiem jest zrozumienie idei systemu, wartości danych, które dostarcza i wyznaczenie w organizacji osoby (np. główny energetyk), która będzie w stanie te dane zrozumieć i z nich skorzystać. S2Energy samo w sobie nie generuje oszczędności, dopiero na podstawie informacji, które dostarcza dana organizacja, może podjąć działania optymalizacyjne. Przykładowo system może alarmować o ryzyku przekroczenia mocy czynnej lub generowaniu mocy biernej, ale bez odpowiedniej reakcji ze strony klienta nie będzie efektu oszczędności.

Nie ma dekarbonizacji bez digitalizacji

Danych pokazujących znaczenie rozwiązań takich jak oferowane przez S2Innovation, dostarcza opublikowany w zeszłym tygodniu raport Grupy Orlen “Nie ma dekarboniacji bez digitalizacji”, opracowany we współpracy z Accenture. W trakcie konferencji prasowej towarzyszącej publikacji Raportu przedstawiciel Accenture mówił: – Z naszych globalnych badań wynika, że potencjał digitalizacji dla dekarbonizacji to średnio 15%, a gdybyśmy uwzględnili wpływ firm na zachowanie klientów, to ta różnica może sięgnąć nawet 35%.

Z kolei przedstawicielka Orlen zaznaczyła: – Z naszych doświadczeń wynika, że digitalizacja pozwala na podniesienie efektywności produkcji, oszczędność energii i surowców, a także na osiągnięcie niższej emisyjności.

Wysokie ESG, wysoka pozycja ratingowa

Z raportu „Nie ma dekarbonizacji bez digitalizacji” wynika również, że inwestując w rozwiązania zrównoważonego rozwoju można poprawić wyniki finansowe firmy. Widać to np. na tym wykresie:

Źródło: Raport “Nie ma dekarbonizacji bez digitalizacji”, Orlen i Accenture, listopad 2021.

Dane zebrane przez Accenture pokazują zaskakująco wysokie zainteresowanie klientów firmami, które stawiają sobie ambitne cele prospołeczne i prośrodowiskowe. “Według przeanalizowanych danych, przedsiębiorstwa osiągające wysokie wskaźniki zrównoważonego rozwoju generują 2-, 3-krotnie wyższe stopy zwrotu dla akcjonariuszy niż przedsiębiorstwa, które nie uwzględniają zrównoważonego rozwoju w swoich strategiach biznesowych. Są one również lepiej oceniane w rankingach ratingowych” – przeczytamy w Raporcie. Badanie Accenture pokazało również, że dekarbonizacja połączona z digitalizacją to również wpływ na pozycję firmy:

Źródło: Raport “Nie ma dekarbonizacji bez digitalizacji”, Orlen i Accenture, listopad 2021.

Przykładami firm, które postawiły na zieloną transformację firmy i mocno zyskały na tym działaniu są np. duńskie Ørsted, Deutsche Post DHL czy Siemens. Jednym z obszarów, w którym dobrze widać, jak coraz mocniej klienci wymagają od firm działań prośrodowiskowych, jest e-commerce: – 55% e-konsumentów wskazała w realizowanym przez nas badaniu, że wybiera firmę, która jest bardziej eko od konkurencji. 23% respondentów odpowiedziała, że poczeka dłużej na paczkę, jeżeli firma zapewni w ten sposób mniejszy ślad węglowy. 71% wszystkich ankietowanych bierze pod uwagę, w jaki sposób zapakowana jest paczka, a co może nawet bardziej zaskakujące, aż 44% poczeka dłużej i zapłaci więcej, jeżeli paczka będzie zapakowana z większym poszanowaniem dla środowiska – mówiła w trakcie konferencji prasowej towarzyszącej publikacji Raportu Justyna Skorupska, Członkini Rady Izby Gospodarki Elektronicznej.

Sprawne przetwarzanie danych pomaga w dekarbonizacji

Dane Raportu pokazują, że rozwiązania firm dostarczających rozwiązania zaawansowanej analityki Big Data, tak jak robi to S2Innovation, są uważane przez największą liczbę respondentów – osoby decyzyjne w firmach – za najbardziej transformacyjne w kierunku zrównoważonego rozwoju i są one tymi, w które oni najwięcej inwestują.

Źródło: Raport “Nie ma dekarbonizacji bez digitalizacji”, Orlen i Accenture, listopad 2021.