Zagraniczne startupy są lepiej przygotowane do spotkań niż te z Polski – Przemek Kondraciuk (PKO Bank Polski)

Udostępnij:
– Prowadząc rozmowy z zagranicznymi startupami w oczy szczególnie rzuca się ich wysoki poziom researchu i przygotowania do spotkania. Wielokrotnie zdarzyło się, że zagraniczne firmy – szczególnie skandynawskie – już na etapie prezentacji swojego narzędzia zadbały o spersonalizowanie go pod potrzeby naszego banku – mówi Przemek Kondraciuk z biura Innowacji PKO Banku Polskiego.

Poprosiliśmy Przemka Kondraciuka o ocenę ekosystemu startupowego w Polsce.

1. Jak oceniasz kondycję polskiego ekosystemu startupowego?

Od dobrych kilku lat jesteśmy świadkami intensywnego rozwoju ekosystemu startupów w Polsce. Trzeba pamiętać, że początki nie były łatwe.

Niższa świadomość rynku, ograniczony dostęp do szeroko rozumianego know-how, kapitału czy technologii miały bezpośredni wpływ na jego rozwój. Dysproporcje, które były widoczne jeszcze 3-4 lata temu, obecnie się zacierają.

W moim odczuciu możemy jednak dostrzec na rynku coś w stylu pułapki średniego rozwoju bądź też złudnej skali rynku. Z perspektywy międzynarodowej nadal nam brakuje tego X-factora. Dlaczego tak się dzieje? Z punktu widzenia startupów nasz rodzimy rynek często złudnie wydaje się być zbyt duży, aby móc odnieść na nim sukces.

Dlatego na palcach jednej ręki możemy policzyć polskie innowacyjne spółki, które odgrywają znacząca rolę w swoich niszach i działają z międzynarodowym rozmachem.

Mimo że moje postrzeganie rynku może być „skrzywione” sektorem finansowym, ciężko jest nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że fintech jest „królem” polskiej sceny startupowej. W ramach programu „Let’s Fintech with PKO Bank Polski!” przeprowadziliśmy ostatnio badanie na grupie 100 startupów, które działają na polskim rynku i są lub mogą być partnerem dla instytucji finansowych. Wyniki tego badania są miejscami zaskakujące! Na początku przyszłego roku planujemy wydać raport prezentujący najciekawsze wnioski, które w szczegółach odpowiedzą na pytanie o kondycję polskiej sceny startupowej, w szczególności części fintechowej.

2. Jakie są najsłabsze i najsilniejsze punkty polskiego ekosystemu startupowego?

Głównym wyzwaniem dla startupów jest coś, co nazywam product-market fit, czyli umiejętnością odpowiedniego dostosowania produktów do potrzeb klientów. Często pomijanym etapem w rozwoju startupów jest pierwsza i wydaje się najważniejsza faza, czyli badanie i zrozumienie potrzeb grupy docelowej.

Do programu „Let’s Fintech with PKO Bank Polski!” największą wartość wnoszą rozwiązania będące już w dalszej fazie rozwoju - gotowe do współpracy i wdrożenia.

Jako bank nie prowadzimy klasycznego akceleratora i nie skupiamy się na warstwie doradztwa biznesowego. Tym samym trudno jest nam pomóc firmom, które u podstaw nie rozumieją naszych potrzeb, czy potrzeb naszych klientów.

Z kolei wśród najsilniejszych stron naszego ekosystemu należy wskazać dobrze rozwinięty rynek startupów działających w modelu B2B oraz coraz większą liczbę korporacji, które otwarte są na współpracę z tymi innowacyjnymi spółkami.

Ważnym elementem krajobrazu rynku startupowego jest też powstająca infrastruktura systemowa. Mam tu na myśli szereg oddolnych inicjatyw, projektów czy wydarzeń, które pomagają w łączeniu dużego biznesu ze startupami, co jest szczególnie widoczne w Warszawie.

Warto podkreślić, że Polska jest dziś postrzegana jako IT Nation, w związku z czym ułatwia to niesamowicie rozwój lokalnym startupom, ale też przyciąga do nas zagraniczne firmy, w celu rozwoju swoich operacji i technologii, przy czym naturalnym następstwem jest szukanie tutaj klientów.

3. Czego możemy się nauczyć od zagranicznych społeczności startupowych?

Nie od dziś wiadomo, że najważniejsze jest pierwsze wrażenie.

Prowadząc rozmowy z zagranicznymi startupami w oczy szczególnie rzuca się ich wysoki poziom researchu i przygotowania do spotkania. Wielokrotnie zdarzyło się, że zagraniczne firmy – szczególnie skandynawskie - już na etapie prezentacji swojego narzędzia, zadbały o spersonalizowanie go pod potrzeby naszego banku.

Widoczna różnica dotyczy również sposobu analizowania informacji zwrotnych i wyciągania odpowiednich wniosków. Z tego wynika, że polskie startupy powinny przyswoić umiejętność budowania kompleksowych i zdywersyfikowanych zestawów kompetencji, które umożliwią indywidualne podejście do każdego dużego klienta. Kolejna lekcja dotyczy globalnego myślenia.

Wiele naszych startupów za późno koncentruje się na ekspansji i skalowaniu biznesu na rynkach zagranicznych. W przypadku krajów bałtyckich startupy „na dzień dobry” myślą o więcej niż jednym kraju, bo ich rodzime rynki są po prostu zbyt małe. U nas founderzy niestety często o tym zapominają myśląc, że Polska, jako rynek stosunkowo duży, wystarczy do odniesienia wielkiego sukcesu.

4. Jak Twoim zdaniem na przestrzeni 5-10 lat zmieni się polski ekosystem startupowy?

Wydaje się, że na przestrzeni najbliższych pięciu lat będziemy podążać ścieżką intensywnego rozwoju technologii mobilnych w połączeniu z AI (z naciskiem na ML) oraz Cloud. Od strony biznesowej zaczyna pojawiać się coraz więcej przestrzeni dla rozwiązań B2C, co spowodowane jest dojrzewaniem pokolenia digital native.

Jeśli miałbym pokusić się o przewidywanie nowych obszarów rozwoju polskich startupów, to zdecydowanie wymieniłbym narzędzia z grupy sharing economy, szeroko rozumiane big data i cybersecurity, smart solutions (smartcity, smarthome itp.) oraz healthtech. Ograniczając się do świata finansów, myślę, że fintech nadal pozostanie królem polskiej sceny startupowej, chociaż nie powinien już dominować całego rynku, w takim stopniu jak robi to dziś.

Jeśli chodzi o finansowanie startupów, to znajdujemy się w bardzo ciekawym momencie.

Inwestycje funduszy VC w polskie startupy biją w tym roku rekordy. W perspektywie najbliższych 5 lat skala tych inwestycji powinna stale rosnąć, oczywiście zakładając brak znaczących kryzysów finansowych. Natomiast nauczeni przykładami globalnych gigantów, takich jak Uber czy WeWork, powinniśmy mieć do czynienia ze wzrostem wymagań i bardziej restrykcyjnymi rozliczeniami startupów z realizowanych działań – nawet tych mniejszych, działających lokalnie.

5. Jak PKO Bank Polski wspiera polski ekosystem startupowy?

Już w 2015 roku PKO Bank Polski, jako pierwszy bank na rynku, dostrzegł potrzebę rozmowy i współpracy z ekosystemem startupów. Od tego czasu zdarzyło się wiele, m.in. inwestycja w ZenCard (będąca pierwszą inwestycją w startup na rynku finansowym w Polsce), największe wdrożenie blockchain w Europie we współpracy z Coinfirm, ale też zbudowanie kompleksowej oferty dla startupów, włączając w to zwinną infrastrukturę R&D (m.in. sandbox IT, oddziały laboratoryjne, API dla startupów).

Nasze podejście zdaje egzamin i przynosi bardzo dobre efekty. W ciągu ostatniego roku do naszego programu samodzielnie zgłosiło się ponad 300 startupów, z dziesięcioma przeprowadziliśmy pilotaże, z czego sześć doczekało się pełnego wdrożenia.

Podsumowując, od strony biznesowej startupy wspiera program partnerstw „Let’s Fintech with PKO Bank Polski!”, od strony inwestycyjnej powołany w 2018 r. fundusz CVC, a od strony infrastrukturalnej od niedawna Chmura Krajowa w strategicznym partnerstwie z Google.

Otwartość na ekosystem zewnętrzny i duch innowacyjności stanowią także jeden z filarów naszej nowej strategii, nie bez kozery nazwanej „PKO Bank Przyszłości”.