Zalando wchodzi do Sereact. 116 mln dolarów na roboty, które poradzą sobie z plagą zwrotów w e-commerce

Dodane:

MamStartup logo Mam Startup

Zalando wchodzi do Sereact. 116 mln dolarów na roboty, które poradzą sobie z plagą zwrotów w e-commerce

Udostępnij:

Gigant branży modowej dołącza do trwającej rundy finansowania niemieckiego startupu robotycznego. Sereact, twórca fizycznej sztucznej inteligencji dla magazynów, zwiększa pozyskany kapitał w ramach Serii B do 116 milionów dolarów.

Łącznie spółka zebrała już ponad 145 milionów dolarów, a wsparcie Zalando ma pomóc w rozwiązaniu jednego z największych wyzwań współczesnego handlu elektronicznego: automatyzacji obsługi zwrotów.

Milionowe wsparcie dla robotyzacji logistyki

Runda finansowania Serii B startupu Sereact została pierwotnie ogłoszona w kwietniu 2026 roku pod przewodnictwem funduszu Headline. Wzięły w niej udział takie podmioty jak Bullhound Capital, Daphni oraz Felix Capital, a także wcześniejsi inwestorzy: air Street Capital, Creandum i Point Nine. Dołączenie Zalando w charakterze inwestora strategicznego zwiększyło łączną wartość tej rundy do 116 milionów dolarów. W sumie od momentu powstania w 2021 roku niemiecki startup ze Stuttgartu pozyskał od inwestorów ponad 145 milionów dolarów.

Sereact specjalizuje się w rozwijaniu rozwiązań z zakresu fizycznej sztucznej inteligencji przeznaczonych dla sektorów magazynowego oraz produkcyjnego. Flagowym produktem startupu jest autorski system operacyjny Cortex, który steruje różnorodnymi urządzeniami: od jednoramiennych stanowisk kompletacyjnych i dwuramiennych stacji do obsługi zwrotów, po roboty humanoidalne oraz system percepcji trójwymiarowej Sereact Lens, służący do kontroli jakości i stanu zapasów. Technologia firmy zdobyła już uznanie wielu międzynarodowych marek, w tym takich podmiotów jak: mercedes-Benz, BMW, Daimler Truck, Ikea, MS Direct, Active Ants, DeltiLog, Rohlik Group czy Poczta Austriacka.

Wyzwanie połowy wysłanych paczek

Wejście Zalando do grona inwestorów jest bezpośrednią odpowiedzią na problemy, z jakimi zmaga się współczesny e-commerce, a zwłaszcza segment odzieżowy. W Europie, a szczególnie na rynku niemieckim, niezwykle powszechne jest zamawianie przez klientów kilku rozmiarów lub wariantów tego samego produktu z zamiarem zatrzymania tylko jednego. W efekcie około 50 procent zamówionych artykułów wraca do magazynu.

Obsługa zwrotów należy do najbardziej pracochłonnych procesów w logistyce: każda zwracana paczka musi zostać ręcznie otwarta, jej zawartość poddana inspekcji jakościowej, a następnie ponownie złożona i przygotowana do sprzedaży. Ze względu na europejskie regulacje prawne, które zabraniają po prostu niszczenia zwróconych towarów, sprawność tego procesu decyduje o rentowności sieci handlowych. Problem potęguje postępujący brak rąk do pracy i zmiany demograficzne w Europie Środkowej.

Sereact opracował dwuramienny system robotyczny dedykowany właśnie do tego zadania. Maszyna potrafi samodzielnie otwierać kartony, wyjmować produkty, składać ubrania i rejestrować zwroty w systemie. Startup podkreśla, że jest obecnie jedynym dostawcą oferującym tak zaawansowany poziom automatyzacji tego procesu. Oferowany model biznesowy gwarantuje klientom jednostkowy koszt przetworzenia zwrotu, co w większości regionów pozwala zmniejszyć wydatki operacyjne o około 30 procent w porównaniu z pracą manualną.

Ewolucja cyfrowego mózgu i dane z miliarda pobrań

Kluczem do sukcesu robotyki magazynowej okazał się przełom w architekturze modeli AI. Po pojawieniu się technologii transformerów, startup opracował na początku 2023 roku system PickGPT, będący pierwszym komercyjnie dostępnym modelem typu vision-language-action (VLA). Do tej pory w Europie wdrożono ponad 200 systemów bazujących na platformie Cortex, które wykonały w rzeczywistych warunkach produkcyjnych ponad miliard udanych pobrań towaru.

Zamiast polegać wyłącznie na symulacjach komputerowych i środowiskach laboratoryjnych, Sereact buduje przewagę dzięki pętli sprzężenia zwrotnego: każdy pracujący robot przesyła realne dane z codziennej pracy do centralnego systemu AI. Zebrany zbiór danych umożliwia rozwój kolejnej generacji technologii – systemu Cortex 2.0. Nowa wersja przechodzi od dotychczasowego schematu reaktywnego na model planowania. Urządzenie symuluje wirtualnie potencjalne scenariusze i ocenia ryzyko przed wykonaniem ruchu, analogicznie do człowieka, który instinctively wie, by nie kłaść ciężkich przedmiotów na delikatnych produktach.

Praktyczne podejście zamiast rynkowego szumu

Mimo rozwijania wysoce zaawansowanych rozwiązań, założyciele Sereact zachowują powściągliwość wobec popularnego trendu kroczących robotów humanoidalnych. Zwracają uwagę na ich wysoki koszt, ograniczenia pojemności baterii, delikatność konstrukcji oraz rygorystyczne europejskie wymogi bezpieczeństwa i normy maszynowe CE. Przemyysł wymaga przede wszystkim niezawodności i stabilnej pracy przez kilkanaście lat.

Z tego powodu firma stawia na praktyczne połączenie dwuramiennych manipulatorów z mobilnymi platformami kołowymi. Tego typu konstrukcje są bezpieczniejsze dla otoczenia, dysponują większym zapasem energii i nie stwarzają ryzyka wywrócenia się. Wskazany kierunek rozwoju wspierać ma dalszą ekspancję międzynarodową startupu, który w czerwcu otworzył swoje pierwsze biuro w Stanach Zjednoczonych w Bostonie, a w najbliższych miesiącach planuje skalowanie wdrożeń na rynku północnoamerykańskim.

Czytaj także: