Zamiast VIN będzie BIN. Polski startup pomoże odnaleźć skradziony rower i zoptymalizuje produkcję

Dodane: 25.05.2022

Hanna Baster

Udostępnij:

Numer identyfikacyjny z wbudowanym czytnikiem RFID to rozwiązanie, którym startup Trebiada daje nadzieję na zmniejszenie liczby kradzieży rowerów. Do tej pory złodzieje jednośladów mogli czuć się praktycznie bezkarni.

Rowerowe Ferrari

Ostatnio mój znajomy, wcale nie zawodowy kolarz, kupił sobie rower za … dziesięć tysięcy złotych. Szczęka mi opadła, ale on odpowiedział, że model, który wybrał, był jednym z najtańszych z wystawionych w sklepie … Z jednej strony ta sytuacja świadczyć może o bogaceniu się polskiego społeczeństwa, gdzie nabywców znajdują jednoślady warte więcej niż średnia krajowa. Ale może być jeszcze jednym dowodem, obok m.in. niezwykłego sukcesu hulajnóg miejskich i podwyższającego się średniego wieku wyrobienia prawa jazdy, na to, że odchodzimy od samochodów i zwracamy się w stronę bardziej przyjaznych środowisku (i, nie czarujmy się, pozwalających ominąć korki) środków transportu. Rowery wybiera coraz więcej z nas, nie straszne nam już są mróz, śnieg i błoto: obecnie 23% Polaków jeździ na rowerze okrągły rok, również w zimie.

Pod lupą

Coraz częściej korzystamy z rowerów i, jak dobrze pokazuje przykład mojego znajomego, kupujemy już nie używane składaki, a raczej spełniamy marzenia o “rowerowych ferrari”. Stąd i nic dziwnego, że jeden z polskich startupów wpadł na pomysł nadawania rowerom numeru identyfikacyjnego. Trebiada, bo o tej spółce mowa, ma ambicje stworzenia “globalnego systemu identyfikacji rowerów”. Narzędziem, które pozwoli na realizację tego celu jest opracowany przez spółkę tag RFID i NFC: – Dzięki naszym tagom możemy monitorować cały cykl funkcjonowania roweru. W fabryce proces produkcji od malowania po montaż i wysyłkę do sklepu, u sprzedawcy od odbioru od kuriera, przez obsługę sprzedaży i serwisy w sklepie aż po reklamacje, a u klienta od szukania skradzione pojazdu po pomiary ruchu na ścieżkach rowerowych – mówi Daniel Kurpisz, prezes zarządu Trebiady.

Kod BIN jest otwartym dla każdego kodem, a RFID/NFC to proces, z którego korzystać może każdy poprzez takie programy jak Ready Bike (system do zarządzania serwisem i rejestracją rowerów) oraz aplikację MyReadyBike dla klientów.

Zdaniem twórców kodu BIN, brak zintegrowanego systemu identyfikacji rowerów jest piętą Achillesa całej branży rowerowej i odpowiedzią na realne, rosnące wymagania użytkowników jednośladów: – Obecne oczekiwania są takie, że klient posiadający rower elektryczny chciałby być obsługiwany jak w branży automotive – zintegrowane procesy, wiedza i dane o rowerze dostępne w serwisie czy sklepie i zapisane w historii jako poszczególne karty. Dążymy do tego, o czym mówi się od wielu lat i ten proces integracji w końcu nadchodzi – wyjaśnia prezes zarządu Trebiady.

Plan na globalną ekspansję

Jak mówi Daniel Kurpisz, kod BIN jest już gotowy do wdrożenia, po pierwszej fazie rozwoju uruchomiona została sprzedaż. Potrzebni są tylko producenci, którzy wdrożą produkt: – Stworzona struktura kodu BIN i jego chmura jest już miejscem do generowania indywidualnych kodów rowerów. W tym znaczeniu jest to gotowy produkt do wdrożenia w fabrykach. Rozpoczęliśmy już proces informacyjno-sprzedażowy (spotkania, prelekcje), który pozwoli nam na dotarcie do fabryk i przekonanie ich o tym, że ujednolicenie struktury daje im najwięcej możliwości oraz nie stanowi na tym etapie dla producentów dodatkowych nakładów pracy czy finansowych. Mamy świadomość, że stworzenie globalnej bazy wymaga czasu, ale już teraz widzimy, jak ogromnym zainteresowaniem cieszy się projekt BIN wśród producentów.

Jaki plan na szeroką, globalną ekspansję ma więc startup? Daniel Kurpisz mówi, że takiej bazy nie da się zbudować w pojedynkę: – Naszym planem jest współpraca z organizacjami, stowarzyszeniami oraz grupami producentów – ten proces się już rozpoczął. Pozyskanie strategicznych partnerów jest dla nas kluczowe i gwarantuje, że za nimi podąży cała branża. Nawet na szczeblu unijnym od jakiegoś czasu trwają rozmowy o tym, jak uporządkować kwestie rejestracji rowerów (zwłaszcza eBike). Kod VIN sam w sobie nie sprawdza się jako produkt – a BIN będzie w stanie rozwiązać problem również od strony legislacyjnej.

To, co może pomóc Trebiadzie w realizacji jej celu to fakt, że w Polsce znajdziemy bardzo wielu producentów rowerów, którzy eksportują swoje jednoślady na całą Unię Europejską – 1,2 miliona sztuk, czyli co czternasty rower produkowany we Wspólnocie wyszedł z hali produkcyjnej zlokalizowanej właśnie w naszym kraju.

Pandemia i alternatywa

Skąd wzrost zainteresowania Polaków rowerami? Swoje dołożyła pandemia, gdzie w obawie przed zakażeniem w zatłoczonych autobusach, metrze czy tramwajach, część z nas przesiadła się na rowery i hulajnogi. Jednak z pewnością przyczyniła się do tego po prostu zwiększona dostępność infrastruktury – masowa budowa ścieżek rowerowych, które pozwalają na bezpieczny, z dala od samochodowych spalin, szybki dojazd do pracy. Według GUS w latach 2011-2020 to trzykrotny przyrost długości ścieżek w Polsce, z 5 782 km do 17 254 km.

Bez RFID ani rusz

Jak podaje Komenda Główna Policji w samym 2021 ukradziono 13,5 tysiąca rowerów. Kod BIN to pomoc w odnalezieniu coraz bardziej narażonego na kradzież jednośladu, ale nie tylko. Trebiada idzie ze swoim rozwiązaniem nie tylko do użytkowników końcowych, ale również do sklepów i serwisów, oferując system do zarządzania Ready Bike i do samych producentów. Według twórców rozwiązania, dzięki Trebiadzie producent rowerów zoptymalizuje pracę zakładu, gdzie główną zasługą jest wykorzystanie przez startup w swoim rozwiązaniu technologi RFID: – Ta technologia pozwala poprawić procesy produkcyjne, zwiększyć efektywność pracy na liniach produkcyjnych, szybciej i efektywniej planować oraz przeprowadzać inwentaryzację. Do tego dochodzi tracking produktu, którego w naszej branży nie było – od procesu produkcji, aż po użytkowanie przez klienta końcowego. Producenci nie posiadają wiedzy na temat swoich produktów po ich sprzedaży – no chyba, że poprzez reklamacje. Wdrożenie RFID/NFC pozwala na pozyskanie wiedzy o klientach (region, zainteresowania) i uzyskanie danych o sprzedaży i segmentach produktów w danym regionie. Wszystko w czasie rzeczywistym – tłumaczy możliwości wykorzystania technologii w połączeniu ze znakowaniem rowerów kodem BIN Daniel Kurpisz.

Dlaczego startup postawił właśnie na RFID? Bo to technologia powszechnie stosowana w przemyśle, stąd też przekazywanie informacji dostarczanych z rowerów użytkowników poprzez kod BIN nie będzie stanowił dla producentów dodatkowego kosztu. A to już ważny atut biznesowy rozwiązania startupu: – Biorąc pod uwagę, że wdrożenie kodu BIN w fabrykach jest bezpłatne mówimy tu o bardzo realnych korzyściach dla firm (…). Wierzymy, że korzystanie z tego rozwiązania szybko stanie się ogólnoświatowym standardem – mówi Paweł Błachno, prezes Jagiellońskiego Centrum Innowacji oraz prezes zarządu i dyrektor zarządzający funduszu Human Alfa.