... ... ...

Głosowy asystent dla lekarzy pozyskał 20 milionów dolarów. Suki rozwiąże problemy z dokumentacją medyczną

Dodane

07-05-2018

Karolina Halik
Punit Soni po długiej karierze w Google, Motoroli i Flipkarcie postanowił założyć własną firmę. Skupił się on na problemach lekarzy. W trakcie wizyt zauważył, że najbardziej dokuczliwym bólem tej branży jest spisywanie notatek i robienie dokumentacji. Pozyskał też 20 milionów dolarów na ten projekt.

fot. unsplash.com

Prosty system do dokumentacji medycznej

Ciągłe tworzenie i przepisywanie informacji medycznych to jeden z powodów, dla którego przedsiębiorca zdecydował się założyć Suki, poprzednio Robin AI, czyli alternatywny system spisywania medycznych notatek. Narzędzie to notuje słowa w czasie rozmowy z pacjentami. W ten sposób lekarz zamiast spisywać wszystko ręcznie w trakcie lub po wizycie, ma wszystkie informacje w systemie jeszcze zanim pacjent opuści gabinet. Ułatwia to pracę lekarzom, którzy mają po kilkanaście wizyt dziennie. 

Stosowane obecnie systemy elektronicznej dokumentacji medycznej są często przestarzałe. Rozwiązane proponowane przez Soniego zawierałoby elementy rozpoznawania i rejestracji głosu oraz uczenia maszynowego. Nowy system mógłby dokumentować wszystkie interakcje między lekarzem a pacjentami, a tym samym ułatwiać rozwiązywanie problemów zdrowotnych. 

Uczenie maszynowe najlepszym lekarstwem 

Chociaż brzmi to jak skomplikowany problem do rozwiązania, to rozpoznawanie głosu nie jest problemem dla takiej firmy jak Suki. Próba stworzenia takiego projektu jeszcze cztery lata temu oznaczałaby konieczność zbudowania tego rodzaju technologii od podstaw, ale dzięki postępowi w uczeniu maszynowym, startupy mogą szybko przejść do głównych problemów biznesowych, które mają nadzieję rozwiązywać, a nie koncentrować się na wczesnych wyzwaniach technicznych.

Zamiast tego problemem Suki jest zrozumienie języka. Musi ona zapisać wszystko, co mówi lekarz, przeanalizować te słowa i dowiedzieć się, co dzieje się w dokumentacji pacjenta. Problem ten jest jeszcze bardziej złożony, ponieważ każdy lekarz ma inny sposób dokumentowania swojej pracy z pacjentem, co oznacza, że twórcy muszą zachować szczególną ostrożność w budowaniu systemu, który może być skalowany do dowolnej liczby lekarzy.

W trakcie działania projekt zmienił swoją nazwę z Robin AI na Suki. Powód jest całkiem prosty: "Suki" to lepsza nazwa dla asystenta głosowego. Wstępnie używany „Robin", mógłby powodować wiele niezręcznych, a nawet niepożądanych sytuacji, ponieważ istnieje szansa, że w biurze jest już ktoś o takim imieniu.

Soni ma nadzieję, że z biegiem czasu i dzięki coraz większej ilości danych, Suki może stać się bardziej inteligentny i przestać być jedynie prostą usługą transkrypcji. Dane mogą być tu silną kartą przetargową, ponieważ na rynek mogą wkroczyć takie firmy jak Saykara, która tworzy podobne usługi, czy Amazon, którego zainteresowanie kieruje się ku opiece zdrowotnej.

20 milionów na rozwój projektu 

Firma poinformowała, że zebrała 15 milionów dolarów w rundzie prowadzonej przez Venrock, z udziałem First Round, Social + Capital, Nat Turner z Flatiron Health, Marca Benioffa, indywidualnymi pracownikami Google i aniołami biznesu. Venrock prowadził także wcześniej finansową inwestycję o wartości 5 milionów dolarów, dzięki czemu całkowite finansowanie firmy wyniosło około 20 milionów. 

Komentarze (0)