Zmiana warty w brytyjskim zarządzaniu AI

Dodane:

Przemysław Zieliński Przemysław Zieliński

Zmiana warty w brytyjskim zarządzaniu AI

Udostępnij:

Wielka Brytania zlikwidowała dotychczasowe dedykowane ministerstwo technologii na rzecz utworzenia potężnej, scentralizowanej jednostki umiejscowionej bezpośrednio w sercu rządu przy Prime Minister’s Office.

Na czele nowo powołanego Prime Minister’s AI Taskforce stanął ceniony publiczny naukowiec Lord Patrick Vallance. Brytyjski ruch pokazał jednoznacznie: sztuczna inteligencja przestała być jedynie obszarem cyfryzacji i innowacji, a stała się fundamentem sprawowania władzy, wzrostu gospodarczego i bezpieczeństwa państwa.

Jak dokładnie wygląda nowa architektura zarządzania technologią w Londynie i co z tego wynika dla Polski?

Londyn stawia na centralizację: AI w samym sercu rządu

Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez portal Tech.eu, brytyjski rząd przeprowadził gruntowną reorganizację struktury administracyjnej. Dotychczasowy Departament Nauki, Innowacji i Technologii (DSIT) przestał istnieć jako samodzielny resort. W jego miejsce utworzono wyspecjalizowaną jednostkę ds. sztucznej inteligencji (Prime Minister’s AI Taskforce), ulokowaną w nowym Urzędzie Premiera i Gabinetu (OPMC).

Pracami jednostki kieruje Lord Patrick Vallance, natomiast stanowisko ministra ds. AI objął Kanishka Narayan, który uzyskał bezpośredni wstęp na posiedzenia brytyjskiego gabinetu. Do OPMC przeniesiono również prestiżowy Instytut Bezpieczeństwa AI (AI Safety Institute – AISI).

Czytaj także: Parasole, mosty, one-stop shopy, rady, think tanki i fundacje: o nowej mozaice polskiego ekosystemu

– AI gwałtownie zmienia nasz świat i musimy upewnić się, że działa ona z korzyścią dla każdego. Odkrywają się przed nami ogromne szanse, jeśli zrobimy to dobrze. Chcę, aby sztuczna inteligencja napędzała nową rewolucję przemysłową, która przyniesie wzrost gospodarczy w każdym kodzie pocztowym. Lord Vallance to prawdziwy państwowiec z dziesięcioleciami doświadczenia i wiedzy. Cieszę się, że stanie na czele AI Taskforce, stawiając AI w samym centrum prac rządu — zadeklarował premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham.

Nowo powstała struktura ma bezpośrednio wzorować się na sukcesie brytyjskiego zespołu Vaccines Taskforce z okresu pandemii. Głównym celem ma być eliminacja barier biurokratycznych, transformacja cyfrowa usług publicznych oraz przyspieszenie wdrożeń komercyjnych w całej gospodarce.

Jak wygląda zarządzanie AI w polskich realiach?

W Polsce odpowiedzialność za rozwój i nadzór nad obszarem sztucznej inteligencji rozproszona jest między kilkoma podmiotami publicznymi i konsultacyjnymi:

  1. Ministerstwo Cyfryzacji: odpowiada za kształtowanie polityki państwa, w tym zaktualizowaną „Politykę rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce do 2030 roku”. Resort realizuje inwestycje w infrastrukturę, takie jak budowa Fabryk AI w Krakowie i Poznaniu, oraz projekty związane z polskimi modelami językowymi (np. PLLuM).

  2. Grupa Robocza ds. Sztucznej Inteligencji (GRAI): Zespół opiniodawczo-doradczy zrzeszający przedstawicieli biznesu, nauki i administracji.

  3. Jednostki wykonawcze (NASK PIB, Centralny Ośrodek Informatyki): Prowadzą prace badawczo-rozwojowe oraz wdrożeniowe, w tym budowę platformy AI HUB Poland dla sektora publicznego.

  4. Rada Przyszłościpowołane przez premiera Donalda Tuska gremium doradcze, które ma (w deklaracjach rządu) „przyspieszyć” państwo w obszarach gospodarki, biznesu i nauki.

Należy pamiętać, że Polska funkcjonuje w ramy unijnego rozporządzenia AI Act, które nakłada konkretne wymogi dotyczące wyznaczenia właściwych organów nadzoru rynkowego i kontroli systemów wysokiego ryzyka.

Czy Polska potrzebuje własnej „AI Taskforce” przy KPRM?

Decyzja rządu w Londynie rodzi fundamentalne pytanie: czy tradycyjny model ministerstwa branżowego jest wystarczający w erze wykładniczego rozwoju algorytmów?

Argumenty za utworzeniem centralnej jednostki w Polsce sprowadzają się w głównej mierze do trzech kwestii, to jest:

  1. Ponadresortowy charakter technologii: AI nie dotyczy wyłącznie cyfryzacji. Wpływa bezpośrednio na medycynę, wymiar sprawiedliwości, obronność, edukację i energetykę. Scentralizowany komitet przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM) posiadałby moc sprawczą do przełamywania resortowych „silosów”.

  2. Szybkość decyzyjna: Model brytyjski pokazuje, że włączenie szefa ds. AI bezpośrednio do ścisłego kierownictwa rządu skraca ścieżkę od pomysłu do wdrożenia z lat do miesięcy.

  3. Suwerenność technologiczna: Centralna koordynacja ułatwia celowane inwestowanie w krajową infrastrukturę obliczeniową i modele językowe dostosowane do lokalnych potrzeb językowych i prawnych.

Z drugiej strony, w polskich realiach proste skopiowanie brytyjskiego modelu napotyka ograniczenia. Polska – w przeciwieństwie do Wielkiej Brytanii po Brexicie – wiąże prawo unijne. Wdrożenie Aktu o Sztucznej Inteligencji (AI Act) wymaga jasnego podziału ról regulacyjnych, nadzorczych oraz kontrolnych, które często ze względów prawnych muszą zachowywać niezależność od bezpośrednich nacisków politycznych Kancelarii Premiera.

Brytyjski eksperyment z powołaniem Prime Minister’s AI Taskforce można zinterpretować jako sygnał, że liderzy światowej gospodarki przestają traktować technologię jako kolejny sektor rynkowy. Co logiczne, stawiają ją w roli kluczowego silnika sprawczości państwa. Polska dysponuje odpowiednim potencjałem naukowym i programistycznym oraz przyjętą strategią rozwoju AI. Wyzwaniem pozostaje jednak sprawność operacyjna. Niezależnie od tego, czy w Warszawie powstanie osobna spec-jednostka przy premierze, czy też jej rolę przejmie wzmocnione kompetencyjnie Ministerstwo Cyfryzacji, kluczem do sukcesu będzie elastyczność i bezpośrednia wola polityczna na samym szczycie władzy.