Znajdą receptę na ucieczkę kapitału z Polski? Warsztaty w MRiT nad strategią dla startupów

Dodane:

MamStartup logo Mam Startup

Znajdą receptę na ucieczkę kapitału z Polski? Warsztaty w MRiT nad strategią dla startupów

Udostępnij:

Wielomiesięczne oczekiwanie na wpis do Krajowego Rejestru Sądowego, zmuszanie zagranicznych funduszy do fizycznych wizyt u polskich notariuszy oraz procesy gospodarcze ciągnące się latami. To nie opis biurokratycznego koszmaru z ubiegłego stulecia, lecz codzienna rzeczywistość polskich innowatorów. Czy trwające właśnie prace nad rządową strategią zdołają to zmienić?

23 czerwca 2026 roku w Ministerstwie Rozwoju i Technologii (MRiT) odbyły się warsztaty, które mogą okazać się punktem zwrotnym dla polskiej sceny technologicznej. Przedstawiciele resortu oraz kluczowi gracze ekosystemu innowacji – pod przewodnictwem fundacji Startup Poland – usiedli przy jednym stole, by wspólnie wypracować założenia do nowej, długofalowej „Strategii dla startupów i scaleupów 2027–2035” .

Jak zauważają eksperci rynkowi, po raz pierwszy od niemal 15 lat administracja rządowa prowadzi tak szeroko zakrojone i otwarte konsultacje bezpośrednio z branżą. Zamiast tradycyjnego urzędniczego podejścia „z góry do dołu”, postawiono na model warsztatowy.

– Pracujemy nad strategią dla startupów. Chcemy ją przedstawić jeszcze w tym roku. Tworzymy ją w otwartym dialogu ze wszystkimi zainteresowanymi. (…) Dotychczas w debacie pojawiał się najczęściej wątek dofinansowania. Teraz potrzebne są regulacje, które pomogą startupom wejść na nowy poziom rozwoju. I to rozwoju w Polsce, a nie w USA lub krajach Europy – podkreślał u progu prac Zbysław Ziemacki, dyrektor Departamentu Innowacyjności i Polityki Kosmicznej MRiT, cytowany na łamach XYZ.

Diagnoza postawiona podczas czerwcowych warsztatów jest jednak jednoznaczna: polski system prawno-instytucjonalny cierpi na poważną niewydolność, która dosłownie wypycha najbardziej obiecujące technologiczne spółki za granicę.

Trzy kotwice polskiej innowacyjności

Z opublikowanego przez Startup Poland podsumowania warsztatów wyłania się obraz trzech głównych barier systemowych, które blokują rozwój młodych firm technologicznych.

1. Paraliż sądów gospodarczych

Dla dynamicznie rosnącego startupu czas to kwestia przeżycia. Tymczasem procesy gospodarcze w Polsce ciągną się średnio od 3 do nawet 7 lat. Głównym winowajcą okazuje się administracyjna niewydolność oraz instytucja biegłych sądowych, których opinie stają się wieloletnim wąskim gardłem w rozstrzyganiu sporów.

2. Biurokratyczny węzeł gordyjski (KRS i e-notariat)

System S24, który w założeniu miał ułatwiać szybką rejestrację spółek, w praktyce boryka się z dysfunkcjami. Największym problemem jest kompletny brak przewidywalności czasu wpisu zmian w KRS (np. przy podwyższeniu kapitału spółki po rundzie inwestycyjnej). Oczekiwanie na formalne zatwierdzenie inwestycji potrafi trwać miesiącami, co dla spółki pozbawionej płynności finansowej oznacza widmo natychmiastowego upadku. Czarę goryczy przelewa archaiczny wymóg fizycznej obecności zagranicznych inwestorów u polskiego notariusza.

3. Drenaż mózgów i ucieczka kapitału

Brak specjalizacji polskich sędziów w skomplikowanych kwestiach własności intelektualnej (IP) i nowych technologii budzi lęk u zagranicznych funduszy Venture Capital. Wynik? Najlepsze polskie projekty i ich własność intelektualna są masowo transferowane do bezpieczniejszych i bardziej elastycznych jurysdykcji, takich jak Delaware (USA) czy Estonia.

Jak uzdrowić system? Konkretne postulaty na stole

Uczestnicy warsztatów nie ograniczyli się jedynie do narzekania. Wspólnie z ekspertami wypracowano katalog konkretnych i gotowych do wdrożenia rozwiązań, które mają szansę znaleźć się w ostatecznym dokumencie rządowej strategii:

  • Standard „PL-SAFE”: wprowadzenie prostego, ustawowego i dwujęzycznego szablonu umów inwestycyjnych dla wczesnych rund finansowania (pre-seed/seed). Instrument ten miałby być całkowicie zwolniony z podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC) oraz barier księgowych, co zrzuciłoby ogromny ciężar biurokratyczny z barków młodych twórców;

  • KRS w 72 godziny i e-podpis: postulat wprowadzenia realnego SLA (Service Level Agreement) dla sądów rejestrowych, gwarantującego prosty wpis w czasie od 48 do 72 godzin. Co więcej, wzorem amerykańskiego stanu Delaware, branża domaga się całodobowej, przyspieszonej ścieżki elektronicznej oraz możliwości przeprowadzania pełnych rund inwestycyjnych online z wykorzystaniem e-podpisów;

  • sądy wspierane przez AI: reforma wymiaru sprawiedliwości poprzez powołanie wyspecjalizowanych sądów dedykowanych spółkom handlowym i umowom inwestycyjnym. Do składów orzekających mieliby dołączyć eksperci ds. technologii, a sędziowie mieliby otrzymać wsparcie w postaci zamkniętych, bezpiecznych modeli sztucznej inteligencji (narzędzi typu Copilot);

  • zatrzymać pieniądze w kraju: aby zachęcić prywatny kapitał do inwestowania w ryzykowne projekty technologiczne, zaproponowano wprowadzenie ulg podatkowych dla Aniołów Biznesu (na wzór brytyjskich, niezwykle skutecznych programów SEIS/EIS) oraz uelastycznienie udziałów w spółkach z o.o., co ułatwiłoby m.in. wdrażanie programów motywacyjnych dla kluczowych pracowników (ESOP).

Co dalej? Czas na testy bojowe

Zamiast rewolucji legislacyjnej pisanej zza biurka, startupowe środowisko  proponuje rynkowy realizm. Głównym krokiem ma być przetestowanie wypracowanych rozwiązań w ramach 6-miesięcznych programów pilotażowych (tzw. piaskownic regulacyjnych). Konsultacje z Ministerstwem Rozwoju i Technologii cały czas trwają. Przedstawiciele Startup Poland zapowiadają, że będą bacznie pilnować, aby te śmiałe, ale i pragmatyczne postulaty nie utknęły w sejmowych zamrażarkach, lecz jak najszybciej przeobraziły się w obowiązujące prawo.

Czy rok 2026 i nowa perspektywa strategiczna do 2035 roku przyniosą wyczekiwany przełom? Jeśli deklaracje ministerstwa i zapał branży przełożą się na faktyczne ustawy, Polska ma szansę przestać być jedynie zapleczem programistycznym Europy, a stać się jej prawdziwym, prawnie bezpiecznym sercem innowacji.