Czy technologia zjada kulturę? Jarosław Królewski i Robert Piaskowski o AI, tożsamości i przyszłości człowieka

Dodane:

Przemysław Zieliński Przemysław Zieliński

Czy technologia zjada kulturę? Jarosław Królewski i Robert Piaskowski o AI, tożsamości i przyszłości człowieka

Udostępnij:

Czy technologia i kultura naprawdę stoją dziś po przeciwnych stronach barykady? A może to fałszywy konflikt, który przesłania ważniejsze pytania – o sens twórczości, przyszłość pracy i rolę człowieka w świecie sztucznej inteligencji? Takie wątki zdominowały dyskusję z udziałem Jarosława Królewskiego, prezesa Synerise i Wisły Kraków, oraz Roberta Piaskowskiego, dyrektora Narodowego Centrum Kultury. Panel odbył się po projekcji filmu o polskiej przedsiębiorczości i szybko przerodził się w szeroką debatę o przyszłości kultury w epoce AI.

Zorganizowany przez Fundację Innovations Hub panel dyskusyjny pn. „Kultura vs. technologia: kto tak naprawdę buduje pozycję Polsk za granicą?” odbył się w krakowskim Kinie Mikro 6 marca. Pretekstem do dyskusji była premiera filmu „Startup Glitch”. Redakcja MamStartup jest patronem medialnym filmu, stąd też mieliśmy przyjemność poprowadzić dyskusję z udziałem gości.

– Od początku zakładaliśmy, że wydarzenie nie będzie miało wyłącznie biznesowego charakteru. Poruszaliśmy się na styku trzech obszarów: kultury, biznesu i technologii. Dlatego wyszedłem z założenia, że dyskusja powinna łączyć te dwa światy w sposób nieco prowokacyjny – stawiający kulturę w kontrze do technologii. Zależało nam też, aby w panelach, zarówno w Krakowie, jak i w Warszawie, pojawili się bohaterowie filmu. Dlatego na Krakowską odsłonę Startup Glitch zaprosiliśmy do rozmowy Jarosława Królewskiego, CEO Synerise – technologicznego startupu opartego na AI i big data. Chcieliśmy w ten sposób przedłużyć rozmowę rozpoczętą na ekranie, a jednocześnie poszerzyć ją o nowe perspektywy Drugim panelistą został Robert Piaskowski, dyrektor Narodowego Centrum Kultury. Bardzo zależało nam na jego udziale, ponieważ jako przedstawiciel dużej instytucji publicznej na co dzień promuje polską kulturę za granicą i dba o naszą „soft power”. Dodatkowo Pan Robert nie brał wcześniej udziału w „Startup Glitch”, co pozwoliło wprowadzić do dyskusji świeżą i nową perspektywę – zaznacza Tymon Sosnowski wicekoordynator Startup Glitch. – Wybór Przemysława Zielińskiego na prowadzącego wydawał się nam oczywisty – to osoba, która na co dzień obraca się w świecie startupów i nowych technologii, a jednocześnie potrafi prowadzić rozmowę w sposób dynamiczny i pogłębiony. Dzięki temu w trakcie wydarzenia świetnie połączył perspektywę biznesowo-technologiczną z refleksją nad rolą kultury w świecie szybkiego rozwoju technologii – dodaje Tymon.

„Kultura to sieć relacji – tak samo jak biznes”

Rozmowę otworzył Robert Piaskowski, który sprzeciwił się popularnej narracji przeciwstawiającej kulturę i biznes. Jego zdaniem oba światy funkcjonują według podobnej logiki.

Kultura to sieć relacji, podobnie jak biznes. Ona nie powstaje w próżni – mówił. – Żaden twórca nie istnieje poza światem sztuki: galeriami, festiwalami, mediami, krytyką, odbiorcami. Tak samo jest w świecie biznesu.

Dyrektor NCK podkreślał, że kultura nie jest wyłącznie domeną elit ani luksusowym dodatkiem do gospodarki. To przestrzeń budowania wspólnoty, relacji społecznych i narracji, które później stają się elementem soft power państw.

Nie ma globalnych ekonomii bez soft power. Wszystkie współczesne marki sukcesu mają swoje opowieści – przekonywał.

Królewski: nie istnieje coś takiego jak polski gen przedsiębiorczości

Jarosław Królewski – przedsiębiorca, inwestor i technolog – wprowadził do dyskusji bardziej prowokacyjny ton. Już na początku zakwestionował popularne hasło o „genie przedsiębiorczości Polaków”.

Nie ma takiego genu. On po prostu nie istnieje – stwierdził. – Świat coraz częściej odrzuca nachalną sprzedaż i brak autentyczności.

Jako przykład przywołał historię legendarnej marki Fabergé, której ręcznie wykonywane jajka – powstające w rzemieślniczych warsztatach – dziś z trudem znajdują miejsce w cyfrowej gospodarce.

– Produkt jest absolutnie unikalny, marka ma ponad 200 lat, a w e-commerce radzą sobie tragicznie – mówił. – To pokazuje, jak zmieniła się logika rynku.

AI i kryzys tożsamości kultury

Najmocniejsze fragmenty panelu dotyczyły jednak sztucznej inteligencji. Królewski przekonywał, że rozwój AI stawia kulturę w nowej, niekomfortowej sytuacji.

Nigdy nie wierzyliśmy, że sztuczna inteligencja dobierze się do branży kreatywnej w taki sposób, jak dziś – mówił. Jego zdaniem w przyszłości prawdziwą wartością może stać się nie sam efekt twórczy, ale proces jego powstawania.

Być może proces tworzenia będzie kulturą, a nie samo dzieło” – zauważył. – To, co przeżywamy, tworząc coś – film, obraz czy firmę – będzie miało większą wartość niż sam produkt.

„Technologia zawsze była częścią sztuki”

Robert Piaskowski nie zgodził się jednak z tezą, że AI oznacza kryzys kultury. W jego opinii technologia od zawsze była integralną częścią twórczości.

Technologia jest językiem sztuki, jej tematem i jej efektem – powiedział. Jako przykład przywołał twórczość Stanisława Lema i projekty artystyczne inspirowane jego wizjami przyszłości. Wspomniał m.in. o instalacji artystycznej inspirowanej pomysłem zapisania wiedzy ludzkości w DNA roślin na wypadek globalnej katastrofy.

– Technologia i sztuka zawsze wynikały z wyobraźni – podkreślił.

AI jako „zbiorowa jaźń”

W dyskusji pojawił się także wątek etyki sztucznej inteligencji. Piaskowski przywołał słowa Olgi Tokarczuk, która porównała AI do „czarnego kruka” – symbolicznej postaci z baśni, będącej uosobieniem zbiorowej wiedzy.

Sztuczna inteligencja jest systemem językowym zbudowanym z ogromnego zasobu wiedzy ludzkości – tłumaczył dyrektor NCK. Jego zdaniem prawdziwym wyzwaniem nie jest samo istnienie AI, lecz pytanie o to, kto będzie kontrolował i czerpał z niej zyski.

– Czy ta zbiorowa wiedza powinna należeć do kilku gigantów technologicznych? – pytał retorycznie.

Kultura jako przestrzeń wspólnoty

W pewnym momencie rozmowa skręciła w stronę sportu – bliskiego Jarosławowi Królewskiemu jako prezesowi Wisły Kraków. To właśnie stadion, jego zdaniem, najlepiej pokazuje wspólnotowy charakter kultury.

Niezależnie czy jesteście profesorem czy robotnikiem, wszyscy krzyczycie to samo, gdy piłkarz przestrzeli rzut karny – zauważył. – To jest piękne, zsynchronizowane przeżycie.

Według przedsiębiorcy właśnie takie emocje pokazują, że kultura pozostanie ważnym elementem ludzkiego doświadczenia – nawet w świecie zdominowanym przez technologie.

Problem finansowania kultury

Pod koniec panelu Piaskowski zwrócił uwagę na praktyczny aspekt funkcjonowania kultury – jej finansowanie. Jak przypomniał, w Polsce działa blisko 9 tysięcy lokalnych instytucji kultury, które tworzą ogromną sieć społeczną i edukacyjną.

Kultura wytwarza dziś około 3,5% polskiego PKB – więcej niż rolnictwo i leśnictwo razem – mówił. Jednocześnie wskazał na brak systemowych rozwiązań wspierających prywatny mecenat.

– We Francji 176 tysięcy przedsiębiorstw angażuje się w mecenat kultury. W Polsce wciąż nie mamy nawet ustawy, która definiowałaby to zjawisko.

„Nikt dziś nie ma odpowiedzi”

Najbardziej pesymistyczny ton w dyskusji pojawił się podczas pytań z publiczności – dotyczących przyszłości pracy w świecie sztucznej inteligencji. Królewski nie próbował udawać, że zna rozwiązanie.

To pytanie za sto miliardów dolarów – przyznał. – Na razie nikt nie ma dobrej odpowiedzi.

Jego zdaniem rozwój AI może doprowadzić do całkowitej zmiany struktury zawodów i społecznych hierarchii.

Nam się może wywrócić cały świat. Cała stratyfikacja społeczna – ostrzegł.

Między lękiem a nadzieją

Choć panel rozpoczął się od pytania o konflikt między kulturą a technologią, ostatecznie rozmówcy zgodzili się co do jednego: oba światy są dziś od siebie bardziej zależne niż kiedykolwiek.

Kultura potrzebuje technologii, by docierać do nowych odbiorców. Technologia potrzebuje kultury, by nadawać sens swoim wynalazkom. Tym samym, paneliści w nieoczekiwany sposób powrócili do tematu otwierającego ich spotkanie, czyli tego konfrontowania kultury z technologią.

Jak podsumował Piaskowski:

To, co najwspanialsze w polskiej kulturze, zawsze powstawało na styku różnych światów.

I wygląda na to, że w epoce sztucznej inteligencji ten styk stanie się jeszcze bardziej intensywny.