To największy wykup startupu wspieranego przez fundusze VC. Jak podaje serwis TechCrunch, Shardul Shah z Index Ventures (największego udziałowca Wiz), wskazuje na rzadką synergię między twórcami firmy: Assafem Rappaportem, Amim Luttwakiem, Royem Reznikem oraz Yinonem Costicą.
Według Shaha, siła Wiz tkwiła w balansie między wizjonerstwem a egzekucją. Podczas gdy Luttwak „żyje w przyszłości”, a Costica skupia się na bieżących wyzwaniach, Rappaport posiada intuicję pozwalającą rozstrzygać, który z tych głosów powinien dominować w danej chwili. Reznik z kolei został określony mianem „maszyny do realizacji zadań”. To właśnie ta kultura zaufania pozwoliła startupowi zbudować platformę i zdominować kategorię rynkową z niespotykaną prędkością.
Trzy filary wzrostu
Wiz nie stał się celem Google przez przypadek. Spółka znalazła się w samym centrum trzech najsilniejszych obecnie trendów rynkowych:
- Gwałtownego rozwoju sztucznej inteligencji,
- Masowej migracji do chmury,
- Rosnących wydatków na cyberbezpieczeństwo.
W dobie AI każdy proces i zasób danych wymaga zabezpieczenia, co czyni rozwiązania Wiz niezbędnymi dla nowoczesnej infrastruktury. Firma specjalizuje się w ochronie kodu produkcyjnego i infrastruktury chmurowej, dostarczając klientom kontekst niezbędny do priorytetyzacji zagrożeń.
Od odmowy do „transakcji dekady”
Droga do 32 miliardów USD nie była prosta. W przeszłości kierownictwo Wiz zdecydowało się na krok, który dla wielu byłby niewyobrażalny – odrzucili wcześniejszą ofertę przejęcia ze strony firmy z Mountain View. Dla Shardula Shaha ta decyzja była dowodem na siłę charakteru założycieli, z którymi współpracował już dekadę wcześniej przy ich poprzednim projekcie, Adallom.
Inwestor przyznaje, że wierzył w zespół nawet bardziej niż oni sami w siebie, a umiejętność powiedzenia „nie” Google była kluczowym elementem ich drogi do sukcesu. Obecna fuzja ma pozwolić Wiz na zachowanie własnej kultury przy jednoczesnym dostępie do potężnych zasobów chmurowych i talentów AI Google.
Nowa era dla ekosystemu startupów
To przejęcie, określane przez Shaha mianem „transakcji dekady”, ma znaczenie wykraczające poza finanse Google. Jest ono sygnałem dla całego rynku venture capital i nowej generacji przedsiębiorców.
Ogromne środki z transakcji trafią do pracowników i inwestorów, co prawdopodobnie zasili powstanie nowych firm i gałęzi przemysłu (wymaga sprawdzenia: dokładny podział środków między pracowników). Połączenie zasobów Google z technologią Wiz może na stałe zmienić standardy bezpieczeństwa w chmurze.