Europejskie jednorożce bez kompleksów wobec Doliny Krzemowej

Dodane:

Przemysław Zieliński Przemysław Zieliński

Europejskie jednorożce bez kompleksów wobec Doliny Krzemowej

Udostępnij:

Startuje międzynarodowa kampania wizerunkowo-rekrutacyjna pod hasłem „Built in Europe” (Zbudowane w Europie). W ten sposób liderzy europejskiego sektora technologicznego – m..in. Revolut, Mistral AI, Wayve oraz ElevenLabs – chcą rzucić wyzwanie amerykańskiej hegemonii.

Przejście od potencjału do dowodów

Inicjatorem i głównym architektem tego przedsięwzięcia jest jeden z najważniejszych europejskich funduszy venture capital – Balderton Capital, który niedawno zamknął fundusze o wartości 1,3 miliarda dolarów z przeznaczeniem na wsparcie rodzimych innowacji. Kampanię poparło ponad 100 założycieli i dyrektorów wykonawczych czołowych europejskich firm technologicznych.

Głównym celem akcji jest odwrócenie dotychczasowego, często pesymistycznego dyskursu medialnego.

– Za każdym razem, gdy otwieraliśmy LinkedIna czy gazetę, czytaliśmy te wszystkie negatywne opinie o tym, że Europa czegoś nie robi dobrze, że potrzebuje więcej pieniędzy, że tracimy ludzi na rzecz tego czy innego regionu. Pomyśleliśmy, że choć oczywiście jest w tym ziarno prawdy, to dlaczego by czasem nie usiąść i nie powiedzieć: 'Cóż, zrobiliśmy naprawdę dużo’. Ludzie czytają te nagłówki i myślą, że w Europie nie ma finansowania dla firm, więc muszą przenieść się do USA. A to po prostu nieprawda. Chcemy przesunąć środek ciężkości dyskusji z twierdzenia 'Europa mogłaby być świetna’ na pokazanie, że ona już jest świetna” – tłumaczy Suranga Chandratillake, partner generalny w Balderton Capital w rozmowie opublikowanej na łamach Tech.eu.

Wypowiedzi te współgrają z twardymi danymi rynkowymi. Według szacunków przytaczanych przez serwis City AM, europejski sektor technologiczny jest obecnie wyceniany na imponujące 6,7 biliona dolarów, co stanowi około 15% PKB całego kontynentu (dla porównania – dekadę temu było to zaledwie 4%).

Ofensywa na ulicach i w sieci

Kampania została zaplanowana z ogromnym rozmachem i precyzją czasową. Od dziś wielkoformatowe billboardy oraz cyfrowe nośniki reklamowe pojawiają się w kluczowych hubach technologicznych kontynentu: Londynie, Paryżu, Berlinie, Monachium i Sztokholmie. Akcja celowo zbiega się w czasie z najważniejszymi wydarzeniami branżowymi, takimi jak London Tech Week, Founders Forum, VivaTech w Paryżu oraz SXSW London.

Organizatorzy nie ograniczają się jednak wyłącznie do haseł motywacyjnych. Elementem kampanii o długofalowym znaczeniu infrastrukturalnym jest uruchomienie platformy BuiltInEurope.com. To stworzony od podstaw agregator ofert pracy, który dzięki bezpośrednim integracjom API i strumieniom danych na bieżąco gromadzi wakaty z 1000 najlepszych europejskich startupów i scale-upów. Ma to być skuteczne narzędzie do zatrzymania talentów inżynieryjnych na Starym Kontynencie.

Suwerenność i głęboka technologia

W projekt zaangażowały się podmioty, które kształtują przyszłość globalnego rynku sztucznej inteligencji i autonomicznej mobilności.

– Jeśli pomyślimy o tym, co będzie miało znaczenie w ciągu najbliższych 100 lat, to będzie to ta naprawdę trudna, głęboka technologia (deep tech). I to właśnie w startupach ona powstaje. Budowanie lub dołączenie do startupu w Europie to najbardziej przygodowa i ekscytująca rzecz, jaką można teraz zrobić – podkreśla Alex Kendall, współzałożyciel i CEO brytyjskiej firmy Wayve w oficjalnym oświadczeniu dla Retail Technology Innovation Hub, akcentując wagę miejsca, w którym powstają kluczowe innowacje

Z kolei Anton Osika, współzałożyciel platformy Lovable, dodaje w materiale serwisu Pathfounders: „nigdy nie było lepszego czasu na budowanie firm z Europy niż teraz. Talent jest tutaj, kapitał jest tutaj, ekosystem jest tutaj. Mamy też ambicje, które temu dorównują”.

Polityczne tło walki o talenty

Inicjatywa „Built in Europe” wpisuje się w szerszy, geopolityczny kontekst dążenia do europejskiej suwerenności technologicznej. Rządy i instytucje unijne coraz mocniej dostrzegają potrzebę ochrony rodzimego rynku przed drenażem mózgów. Jak przypomina Tech.eu, Unia Europejska aktywnie dysponuje funduszem Scaleup Europe o wartości 5 miliardów euro, wspierającym obiecujące przedsiębiorstwa w fazie wzrostu, podczas gdy rząd Wielkiej Brytanii rozwija swój Sovereign AI fund, mający na celu zatrzymanie najbardziej obiecujących startupów zajmujących się sztuczną inteligencją na terenie kraju.

Oczywiście, krytycy mogą zauważyć, że „Built in Europe” to w dużej mierze doskonale zaplanowana akcja marketingowa funduszu venture capital, który ma bezpośredni interes biznesowy w przyciąganiu uwagi do swoich spółek portfelowych. Niemniej jednak, opierając się na optymizmie samych przedsiębiorców – z których aż 42% w badaniach State of European Tech firmy Atomico deklaruje, że budowanie biznesu w Europie jest dziś bardziej atrakcyjne niż rok temu – kampania ta trafia na wyjątkowo podatny grunt. Zamiast tradycyjnych przeprosin za to, czym Europa nie jest, rynek technologiczny doczekał się nareszcie głośnego manifestu tego, czym już się stał.