Chcemy, by więcej kobiet znalazło zatrudnienie w branży IT – Aleksandra Bis (Dare IT)

Dodane:

Kasia Krogulec Kasia Krogulec

Chcemy, by więcej kobiet znalazło zatrudnienie w branży IT – Aleksandra Bis (Dare IT)

Udostępnij:

Dare IT to biznes społeczny z misją – od 2018 roku działa na rzecz zwiększenia reprezentacji kobiet w IT na każdym szczeblu ich kariery. Wspiera kobiety w przebranżowieniu i rozwoju, a firmy technologiczne w rekrutacji ekspertek. Rozmawiamy z jedną z założycielek organizacji, Aleksandrą Bis.

Czym jest Dare IT?

Aleksandra Bis: Naszym flagowym działaniem jest program mentoringowy Dare IT, w ramach którego pomagamy kobietom zdobyć pierwszą pracę w IT w wybranej przez siebie specjalizacji: od badań i projektowania UX, poprzez analizę danych, czy frontend development. IT jest jedną z najprężniej rozwijających się branż, daje dostęp do niesamowicie dobrych wynagrodzeń, stabilnej pracy i rynku pracownika. Jest ona również na tyle różnorodna, że każda osoba może znaleźć tu swoją własną przestrzeń do rozwoju.

Prowadząc Dare IT, nie chcemy komukolwiek narzucać jedynej właściwej ścieżki kariery i namawiać każdą kobietę do wejścia do IT. Raczej chcemy przywrócić pewne opcje wyboru, które z jakiegoś powodu mogły być ograniczone np. poprzez stereotypy.

Do tej pory, dzięki programowi, pracę w IT zaczęła ponad setka kobiet, a prawie połowa z nich znalazła pracę jeszcze podczas trwania programu. Podstawą działania Dare IT jest bowiem kompleksowa pomoc, nastawiona na realne efekty. Nie chodzi o jednorazowe wydarzenie, głośną galę, tylko stałe, konkretne wsparcie. Dlatego też współpracujemy z topowymi pracodawcami na rynku IT w Polsce, którzy są otwarci na rekrutację juniorek i chcą tworzyć zdywersyfikowane miejsca pracy.

Inicjatywa zwróciła też uwagę naukowców ze Stanford University, jednej z najlepszych uczelni wyższych na świecie. Wspólnie realizujemy projekt badawczy, którego wyniki pomogą w tworzeniu jeszcze bardziej efektywnych działań w ramach Dare IT.

Kto stoi za projektem? Czym wcześniej się zajmowałyście?

Ja i Natalie Pilling, czyli dwie praktyczki w branży. Na co dzień projektujemy, kodujemy i tworzymy produkty cyfrowe – i chcemy zachęcić do tego więcej kobiet.

W mojej karierze pracowałam dla takich firm jak Varner, AirHelp, Booksy, Benefit Systems, WP oraz wielu startupów. Na co dzień jestem związana z berlińską oraz norweską sceną technologiczną, gdzie odpowiadam za rozwój produktów cyfrowych oraz zarządzanie zespołem projektantek i projektantów oraz badaczek i badaczy UX. Oprócz tego jestem doktorantką interdyscyplinarnego programu ICT & Psychology na SWPS & PJATK. Natalie natomiast pracowała w zespole kierowniczym dwóch startupów early-stage w Berlinie, a następnie zajmowała stanowisko CEO EL Passion, gdzie prowadziła zespół 75 ekspertów i ekspertek IT tworzących oprogramowanie dla polskich i zagranicznych klientów, takich jak Booksy, Polaroid, Docplanner. Zrezygnowała ze stanowiska CEO i obecnie na pełny etat pracuje w Dare IT.

Natomiast  warto wspomnieć, że Dare IT to coś o wiele większego niż tylko my dwie i nasz zespół: każdego roku setki ekspertek z IT przyłączają się do nas, by pomóc większej liczbie kobiet wejść do branży i uczynić ją  bardziej różnorodną. Kobiety w IT zmieniają branżę od środka.

Jak wpadłyście na ten pomysł? Co Was zainspirowało?

Pomysł zrodził się z obserwacji branży. W toku swojej kariery samodzielnie zajmowałam się prowadzeniem indywidualnych mentoringów. Po wykładach, konferencjach czy na social media, byłam zaczepiana przez początkujące w tym zawodzie kobiety, które pytały o realia w branży i wskazówki dotyczące pracy. Było ich tak dużo, że już wtedy kiełkowała we mnie myśl, że chciałabym pomóc im na większą skalę. Natalie zaś, zajmując stanowisko CEO w branży IT, otaczała się niemalże samymi mężczyznami, często będąc jedyną kobietą w pokoju. Wspólnie „połączyłyśmy kropki” i tak powstał pomysł, a niedługo później ustrukturyzowany program Dare IT.

Jak wyglądała Wasza droga do stworzenia biznesu?

Ciągle rozwijamy Dare IT, czerpiąc z naszych doświadczeń. Z każdą edycją programu mentoringowego idziemy o krok dalej. Wprowadzamy nowe rozwiązania i podejmujemy nowe współprace. Czwarta edycja jest z pewnością wyjątkowa, dzięki współdziałaniu ze Stanford University Graduate School of Business. Wspólnie z labem badawczym pod przewodnictwem Susan Athey (znaną w świecie ekspertką w dziedzinie promowania równości i wpływu społecznego) realizujemy projekt badawczy, którego wyniki powiedzą nam, na czym polega tak duża efektywność naszego programu i jak możemy ją zwiększyć w kolejnych latach. Dodatkowo ściśle  współpracujemy z topowymi pracodawcami na rynku IT takimi jak Allegro, czy Deloitte Digital.

Ciągle też iterujemy i szukamy optymalnego modelu działania, który pozwoli nam zapewnić ciągłość organizacji Dare IT i tym samym pomóc większej liczbie kobiet wejść do tej branży.

Bardzo cieszy nas to, że na przestrzeni lat widzimy coraz większe zainteresowanie i inicjatywę ze strony firm technologicznych, które samodzielnie zgłaszają się do nas  w celu nawiązywania współpracy, budowania kultury włączającej i dokonywania realnych zmian w swoich miejscach zatrudnienia.

Czy odmienność kulturową jest dla Was jakąś przeszkodą?

Jestem Polką, a Natalie pół Włoszką, pół Niemką, natomiast ciężko wskazać nam jakieś trudności czy nawet samą odmienność kulturową. Być może dlatego, że lubimy myśleć o sobie jako o obywatelkach Europy. Podobno ludzie mają tendencję do przyciągania osób, które są do nich podobne. Tak właśnie było w przypadku moim i Natalie. Obie mamy wykształcenie ekonomiczne, obie studiowałyśmy po angielsku i również obie mieszkałyśmy oraz pracowałyśmy w różnych krajach. Dare IT tworzyłyśmy, mieszkając w Oslo, Berlinie, Alicante, Warszawie i również to, gdzie się znajdujemy, nigdy nie było dla nas przeszkodą. Ciągle umacniamy naszą przyjaźń i relację biznesową, poznając języki czy kulturę krajów, z których pochodzimy.

Na jakie trudności natrafiłyście i jak je rozwiązałyście?

Otrzymujemy dużo pozytywnego feedbacku i wiele osób dostrzega wartość w tym, co robimy dla branży. Trzy pierwsze edycje finansowałyśmy głównie z własnych środków, jako formę pomocy społeczności kobiet w IT. Przy obecnej skali programu i inicjatyw towarzyszących, nie jesteśmy w stanie tego kontynuować, dlatego nawiązujemy współpracę z firmami partnerskimi, które wspierają naszą misję. Dzięki temu jesteśmy w stanie utrzymać koszt uczestnictwa w programie na tak niskim poziomie – 249 pln. 80% kosztów organizacji programu pokrywa właśnie współpraca z firmami partnerskimi.

Przestałyśmy też próbować zadowolić wszystkich i wdawać się w kolejne dyskusje w Internecie. Kiedyś wydawało mi się, że muszę edukować innych na każdy temat. Teraz wiem, że tak nie jest. Wolimy poświęcać czas na to, co według nas ma sens i przynosi efekty – czyli wspieranie kobiet w przebranżowieniu się na IT czy coraz ambitniejszych projektów, takich jak projekt badawczy ze Stanford University.

Projektów zachęcających kobiety do pracy w IT jest już całkiem dużo. Spotkałam się z zarzutem, że pojawia się sporo osób po krótkich kursach IT, które świadczą niskiej jakości usługi, przez co są tańsi i psują rynek. Co o tym myślicie?

Ciężko mi się odnieść do tak subiektywnej opinii. Bo co to właściwie znaczy „psuć rynek” w tym kontekście? Niedostatecznie kształcić przyszłych specjalistek i specjalistów? Zaniżać średnie zarobki w IT w Polsce, które jednak z roku na rok rosną? Według mnie to sam rynek i  pracodawcy  ocenią dostarczaną wartość przez te inicjatywy.

Uczestniczki Dare IT wyceniły udział w programie na 1500-3000 złotych, co udowadnia, że dostarczanej przez nas usługi nie można określić mianem „niskiej jakości”. W dwa miesiące od zakończenia programu 65% uczestniczek znalazło zatrudnienie w IT, co pozwala mi sądzić, że nasz program jest również skuteczny.

Dodatkowo jest to projekt not-for-profit, więc za niewielką opłatą uczestniczki otrzymują pełny pakiet wiedzy oraz wsparcia w ramach naszej społeczności. Uczestnicząc w Dare IT mogą skorzystać z wielu dopasowanych do ich potrzeb aktywności m.in.: indywidualnych sesji mentoringowych w ramach wybranej specjalizacji, serii webinarów eksperckich, indywidualnych konsultacji z ekspertem HR, wirtualnych targów pracy i praktyk z firmami IT oraz dostępu do dedykowanej platformy mentoringowej i networkingowej.

Jakie macie plany związane z Dare IT?

Nasze plany są niezmienne od pierwszej edycji – chcemy, by więcej kobiet znalazło zatrudnienie w branży IT. Przy okazji każdej edycji programu otrzymujemy tysiące zgłoszeń, dlatego obecnie  pracujemy nad rozwiązaniem technologicznym, które umożliwi nam skalowanie oferowanej  pomocy.