Czy mamy problem z wypaleniem zawodowym? Podsumowanie Firmamentu

Dodane: 19.04.2022

Mam Startup

Udostępnij:

Czym jest wypalenie zawodowe? Jak je rozpoznać? I najważniejsze – co zrobić, żeby nie dopuścić do tego, aby pracownicy się wypalili? Między innymi o tym rozmawiali prowadzący i goście czwartkowego Firmamentu.

– Postpandemiczny rynek pracy. Amerykanie mówią o wielkim wypaleniu, a Europejczycy o wielkiej rotacji. Najmłodsi mówią, że to koniec ery przepracowania w firmach, a najstarsi utyskują „jak można się wypalić, skoro ktoś do pracy nawet się nie zapalił” – mówił Jarosław Sroka, członek zarządu Kulczyk Investments, odpowiedzialny za program Incredibles, zapowiadając ostatnią audycję programu Firmament.

Przeczytaj również Wypalenie zawodowe – problem, z którym radzą sobie startupy

Ale czy faktycznie mamy czego się obawiać? Czy pracownicy rzeczywiście będą się masowo wypalać i rezygnować z pracy? Dane podane przez gości czwartkowego Firmamentu niestety nie napawają optymizmem. Katarzyna Godlewska, CEO Nikalab, powiedziała, że według badań najczęstszą przyczyną, dla której ludzie między 20 a 40 rokiem życie nie pracują, jest depresja. Co więcej, zmiany na rynku spowodowane COVID-19 i wojną w Ukrainie powodują dużą niepewność, co tylko może potęgować obniżenie nastrojów wśród pracowników i w efekcie doprowadzić do wypalenia.

A czym w zasadzie jest wypalenie zawodowe?

– Wypalenie zawodowe to psychologiczna reakcja organizmu na przewlekły stres związany z pracą. Co ciekawe, już w 2019 roku Światowa Organizacja Zdrowia wpisała wypalenie zawodowe na listę chorób. Ale od tego czasu jedynie przybyło czynników, które mogą potęgować stres. W czasie pandemii co trzeci pracownik umysłowy w Polsce czuł się wypalony. A wbrew pierwszym skojarzeniom wypalenie zawodowe wcale nie musi dotykać starszych osób, ale również tych młodych. Jak pokazują badania naukowców z Uniwersytetu Śląskiego, od 8 do 10% uczniów szkół średnich i młodych dorosłych odczuwa symptomy podobne do wypalenia zawodowego spowodowane pracą zdalną – powiedział Rafał Mrówka, profesor SGH.

Dodał również, że wypalenie zawodowe należy rozpatrywać w trzech wymiarach:

  1. Wymiar emocjonalny – np. zniechęcenie do pracy, niższa aktywność i chroniczne zmęczenie,
  2. Wymiar interpersonalny – np. dystans i powierzchowność w kontaktach.
  3. Wymiar poznawczy – np. obniżone poczucie własnych dokonań.

– Do przyczyn wypalenia zawodowego zaliczyć można nadmiar obowiązków, presję czasu, konflikty i brak możliwości rozwoju. A jak jemu zapobiegać? Należy przede wszystkim dbać o równowagę między życiem osobistym a życiem zawodowym. Należy też wyznaczać sobie możliwe do osiągnięcia cele – powiedział Rafał Mrówka.

Mimo że pracodawcy wiedzą, czym objawia się wypalenie zawodowe, to według Róży Szafranek, CEO HR Hints, wciąż reagują za późno, gdy mają do czynienia z wypaleniem zawodowym wśród swoich pracowników. Zatem co powinni robić, aby uchronić ich przed spadkiem efektywności i niechęcią do pracy?

Ochrona przed wypaleniem

Goście Firmamentu byli zgodni co do tego, że pracodawcy nie powinni bagatelizować oczekiwań pracowników oraz że powinni być transparentni. – Jeśli jako pracodawca cenisz sobie przede wszystkim efektywność i rosnące z miesiąca na miesiąc przychody, od początku to komunikuj. Niestety często zdarza się, że w procesie rekrutacji firmy mówią jedno, a gdy pracownik przychodzi do pracy, zastaje zupełnie inną firmę. To rozczarowujące – powiedziała Róża Szafranek.

Kolejny „grzech”, jaki według CEO HR Hints popełniają polscy pracodawcy, to micro-management. Zamiast dać pracownikom wolność i swobodę, pilnują i patrzą przez ramię jak wykonują powierzone obowiązki. Najczęściej jednak tak robią founderzy, którzy prowadzą swoje pierwsze firmy, a więc uczą się zarządzania. Z czasem, a także z rosnącym doświadczeniem, ten problem staje się mniejszy.

Skrót audycji

Audycję możesz odsłuchać za pośrednictwem YouTube oraz platform: Anchor.fmSpotifyRadio PublicGoogle Podcasts.

O InCredibles

InCredibles to trwający od czterech lat program mentoringowy dla startupów, którego inicjatorem jest Sebastian Kulczyk. Podczas pierwszej edycji InCredibles do konkursu zgłosiło się 426 startupów. Spośród nich jury wyłoniło pięciu zwycięzców: Archdesk, Hotailors, Radionet, Tidio, UserEngage. W drugiej edycji, która odbyła się w 2018 roku, do rywalizacji przystąpiły 302 startupy z regionu CEE. Spośród nich wyłoniono pięciu zwycięzców: czeskie firmy Avocade i Neuron Soundware oraz trzy polskie firmy: Genomtec, Infermedica i Nuadu.

W 2019 roku InCredibles zmieniło formułę i zwiększyło zasięg. W odpowiedzi na sugestie spółek organizatorzy położyli większy nacisk na mentoring i networking oraz zamiast osobnego konkursu dla startupów, program przyjął formę wsparcia dla firm wyłonionych w innych konkursach wspieranych przez Sebastiana Kulczyka, m.in. European Start-up Challenge, SingularityU Poland Global Impact Challenge. Dotychczas w ramach InCredibles odbyło się 270 godzin warsztatów z udziałem mentorów.

W czwartej odsłonie finalistami programu InCredibles zostało 10 startupów: Handerek Technologies, Molecule.One, Therapify, Skriware, Progresja Space, KPMP, Biotts, NataLab, ICsec i Gamehag.