Schron pod boiskiem – odpowiedź na dwa problemy naraz
ORLIK S-1 to schron kategorii S-1 dla 750 osób zaprojektowany pod standardowym boiskiem szkolnym o wymiarach 20×40 metrów. W czasie pokoju obiekt funkcjonuje jako komercyjny klub padlowy z trzema kortami, czynny całą dobę. W razie zagrożenia staje się w pełni operacyjnym schronem z autonomią 72 godzin. Projekt wpisuje się bezpośrednio w art. 92 ust. 5 ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej, który wprost zaleca dwufunkcyjność obiektów ochronnych. Funkcja padlowa jest jedną z możliwych i w tym samym schronie można zaprojektować centrum sportów walki lub e-sportu, strefę treningową golfa, strzelnicę pneumatyczną czy salę wielofunkcyjną, w zależności od potrzeb i demografii konkretnej gminy.
ORLIK S-1 rozwiązuje jednocześnie dwa problemy, które blokowały dotychczas budowę schronów w polskich miastach. Pierwszym jest lokalizacja – Orliki i boiska szkolne należące do gmin są równomiernie rozmieszczone w tkance miejskiej, dokładnie tam gdzie schrony są najbardziej potrzebne. W samym Wrocławiu jest ich ponad 240 na teoretycznie potrzebnych 347 budowli ochronnych. Drugim problemem jest finansowanie – funkcja komercyjna generuje przychody pokrywające większość nakładów inwestycyjnych i koszty utrzymania obiektu.
Koszt dla państwa: 1 000 zł netto za jedno miejsce w schronie
Projekt realizowany jest w modelu partnerstwa publiczno-prywatnego. Państwo pokrywa jedynie 30% kosztu inwestycji w formie dotacji, co daje 4 800 zł za jedno miejsce schronienia. W klasycznym modelu państwowym, gdzie budżet publiczny pokrywa 100% kosztów budowy, schron tej kategorii jest wielokrotnie droższy.
Po uwzględnieniu wpływów z CIT od dochodów inwestora przez 20 lat eksploatacji, które pokrywają 80% dotacji państwowej, rzeczywisty koszt netto dla skarbu państwa spada do około 1 000 zł za jedno miejsce schronienia w pełnym standardzie S-1. Gmina wnosi wkład rzeczowy: grunt pod istniejącym boiskiem szkolnym, który i tak do niej należy oraz zwolnienie z podatku od nieruchomości. W zamian otrzymuje odciążenie organizacyjne i nie musi ponosić kosztów utrzymania schronu przez następne dziesięciolecia. Inwestor prywatny finansuje pozostałe 70% inwestycji kapitałem własnym i prowadzi działalność komercyjną przez okres umowy. Prezentowany projekt osiąga stopę zwrotu 13% w horyzoncie 20 lat przy zwrocie kapitału po około 7 latach bez kredytu komercyjnego.
– Pusty schron jest wydatkiem. Schron z funkcją komercyjną jest inwestycją. W modelu ORLIK S-1 wygrywają wszyscy – gmina dostaje schron dla mieszkańców bez kosztów utrzymania, inwestor prywatny dostaje rentowny obiekt komercyjny, a budżet państwa płaci tylko tysiąc złotych za jedno miejsce schronienia. Na końcu tej układanki jest jednak najważniejszy wygrany – obywatel, który ma schron w odległości kilkuset metrów od domu i to w niedalekiej przyszłości, a nie za kilkadziesiąt lat – mówi Piotr Jarosz, prezes zarządu HOLDFORT S.A.
Skalowalność – od jednego boiska do ogólnopolskiej sieci
Przy obecnym tempie budowy schronów przez państwo pokrycie potrzeb polskich miast zajęłoby 30-50 lat. Projekt ORLIK S-1 przy realistycznym tempie wdrożenia pozwala znacząco skrócić ten horyzont. W całej Polsce istnieje ponad 2 600 boisk typu orlik i tysiące boisk szkolnych – gotowa sieć lokalizacji dla ogólnopolskiego programu schronów.