Dobrostan to zadbanie o siebie: o sen, wypoczynek i ciało – Agnieszka Kruk (medeine)

Dodane: 25.07.2022

Kasia Krogulec

Udostępnij:

Tym razem o swoich sposobach dbania o siebie, opowiedziała nam Agnieszka Kruk, założycielka marki kosmetycznej medeine.

Ile godzin dziennie pracujesz?

Tyle, ile trzeba. Prowadzę swoją firmę, ale też projekty dla innych. W tym drugim przypadku pilnowanie czasu pracy jest łatwiejsze. Praca u siebie to zupełnie inna historia. Trudno z niej „wyjść”. Kiedy nie są to godziny przed komputerem, wcale nie oznacza, że nie myślę o tym, co jeszcze można by zrobić dla mojej marki kosmetycznej. Mam jednak kilka sposobów na przełączenie się na tryb odpoczynku i nicnierobienia.

Jak wykorzystujesz przerwy w ciągu dnia?

Kawa, rozmowa, ogarnianie domowych spraw. W przerwach staram się nie zaglądać do social mediów, bo to już dla mnie element pracy. Home office to zdecydowanie model dla mnie, pozwalający pogodzić wiele ról, w które wchodzę codziennie.

Jak wyglądają Twoje posiłki?

Staram się jeść zdrowo. Oboje z mężem pracujemy z domu i gotuje to z nas, które ma taką możliwość. On jest fanem diety keto, ja robię najlepsze w okolicy spaghetti al pomodoro. Najwięcej wagi przykładamy do kolacji, bo to czas rodzinny. Bardzo lubię te wspólne chwile.

Co robisz każdego dnia dla swojej duszy?

Funduję sobie dużą dawkę ciszy, mikro momenty uważności. Uważność razem z byciem dobrą dla siebie to z resztą filary, na których oparłam moją markę medeine. Myślę, że bardzo nam tego potrzeba w świecie, w którym ciągle słyszymy jak powinnyśmy wyglądać, co robić i jak żyć. Nasze mózgi absorbują ten przekaz i zapodają nam jako własne potrzeby i pragnienia. Łatwo się w tym pogubić i stracić z horyzontu to, czego naprawdę potrzebujemy i czego sami pragniemy.

Co robisz każdego dnia dla swojego umysłu?

Na pierwszym miejscu moich talentów Gallupa jest Learner. Uczenie się nowych rzeczy, poznawanie i rozumienie to mój żywioł. Bardziej pociąga mnie w tym sam proces niż potrzeba zdobycia certyfikatów.

Co robisz każdego dnia dla swojego ciała?

Zgodnie z przesłaniem medeine, zaczynam od uważnej pielęgnacji. To moja poranna, codzienna chwila bycia dobrą dla swojego ciała. Poza tym lubię ruch, dużo chodzę, jestem początkującą crossfiterką i nieregularnym biegaczem. Potrzebuję ruchu, żeby uporządkować chaos myśli, złapać dystans lub po prostu poczuć endorfiny.

Jak spędzasz wakacje?

Nigdy nie zostaję w jednym miejscu dłużej niż kilka dni. Nie lubię wyjazdów zorganizowanych w stylu all inclusive. Na wakacjach też dochodzi do głosu mój wewnętrzny Learner. Jestem przeszczęśliwa kiedy mogę pojechać w nowe miejsce, zjeść coś nowego, poobserwować inny styl życia. Zdarzało mi się mieszkać i pracować w innych krajach i myślę do tego wrócić.

Co według Ciebie najbardziej przeszkadza, by osiągnąć dobrostan?

Myśli. Nasze mózgi produkują nieprawdopodobną ilość myśli i opinii na każdy temat: o mnie, o innych, o tym jak wyglądam, jak mówię, jak się zachowuję… Mózg to wieczny gawędziarz, którego historie nie zawsze dodają skrzydeł.

Czy jesteś na dobrej drodze, by osiągnąć dobrostan, a może już go osiągnęłaś? Podziel się swoimi spostrzeżeniami z tej drogi. Jakie wprowadziłaś modyfikacje do swojego życia?

Według mnie życie w dobrostanie to ciągły proces. Nie można go osiągnąć raz i odczuwać już zawsze. Dla mnie to poczucie równowagi i nietracenie z horyzontu siebie i tego, co jest dla mnie ważne. I nie chodzi tu o sprawy, które w danej chwili mózg-gawędziarz chce uczynić najważniejszymi. Nie wszystkim myślom trzeba wierzyć 🙂

Czy jesteś wierna swoim rytuałom, kiedy piętrzą się problemy, nastrój Ci nie sprzyja lub dni są wyjątkowo pracowite? Jak wtedy sobie radzisz?

Jest taki dobry cytat z Daniela Kahneman’a: „Nic nie jest tak ważne, jak ci się wydaje, że jest, kiedy o tym myślisz”. Staram się o tym pamiętać.

Co sprzyja Twoim zdaniem utrzymywaniu przez dłuższy czas dobrostanu? Czy jest to możliwe?

Pomaga mi uważność. Mindfulness to wielkie słowo i nie mogę o sobie powiedzieć, że tę ideę formalnie praktykuję. Jednak uważność na małe codzienne sprawy, wdzięczność za to, co mam, pomaga przerzucić uwagę z deficytów na zasoby, dodaje skrzydeł, zamiast je podcinać. Mam wpływ na to, jak wygląda moje życie, w jakie relacje wchodzę, jak podchodzę do porażek i sukcesów. Oczywiście mogę surowo się ocenić za każdym razem kiedy mi się nie uda i pogrążyć we frustracji, mogę się poużalać nad swoją indolencją, albo zaakceptować niedoskonałość i spróbować raz jeszcze.

Na koniec jeszcze jedno – uważam, że dobrostan potrzebuje zadbania o siebie: o sen, wypoczynek, ciało.

 

Agnieszka Kruk – zawodowo: tworzy i zarządza marką kosmetyczną medeine. Dba o wszystkie jej aspekty: od pomysłów, po projektowanie produktów, współpracę z laboratorium, przez budowanie komunikacji marki i jej identyfikacji wizualnej oraz działania marketingowe. Jest także Digital Project Managerem w startupie HR Power Mentor, w którym pomaga budować platformę rozwojową. Wcześniej pracowała jako PMO w dużych instytucjach finansowych w Polsce i we Włoszech. Życiowo: mama, żona, kobieta… niekoniecznie w tej kolejności.

 

Przeczytaj i zainspiruj się innymi: