Fintech Robinhood Markets znów ma kłopoty. Konta klientów mogły stać się celem hakerów

Udostępnij:
W ostatni piątek fintech Robinhood Markets poinformował, że część jego klientów mogła stać się celem hakerów. Przejęte miały zostać ich osobiste konta mailowe. Firma dodała, że jest w kontakcie z osobami, których może ten problem dotyczyć.

Jak podaje serwis cnbc.com zagrożenie do którego doszło nie ma nic wspólnego z naruszeniem systemów bezpieczeństwa firmy. – Aktywnie współpracujemy z osobami, których ta sytuacja dotyczy, w celu zabezpieczenia ich kont – powiedział rzecznik prasowy spółki. 

Robinhood to platforma inwestycyjna, która umożliwia zakup i sprzedaż akcji oraz handel jednostkami funduszy inwestycyjnych i kryptowalutami bez pobierania prowizji. Firma powstała w 2015 roku. W lutym 2018 roku pisaliśmy o tym, że znany muzyk JAY-Z zainwestował za pośrednictwem swojej firmy Roc Nation w platformę inwestycyjną Robinhood.

Robinhood nie chce już być bankiem

Firma jakiś czas temu starała się o to, by oficjalnie stać się bankiem. Jednak w listopadzie 2019 roku wycofała swój wniosek. Zanim to nastąpiło Robinhood próbował wprowadzić własne konta czekowe oraz oszczędnościowe bez opłat. Jednak nie skonsultował tego ruchu z rządowymi organami regulacyjnymi w kwestii ubezpieczenia takich kont. W efekcie firma została objęta intensywnej kontroli, po której wycofała się również z tych planów. 

– Dobrowolnie wycofujemy nasz wniosek OCC o nadanie statutu banku krajowego. Robinhood będzie nadal koncentrować się na zwiększaniu uczestnictwa w systemie finansowym i stawianiu wyzwań branży, aby lepiej służyć wszystkim. Doceniamy wysiłki i współpracę wszystkich stron, z którymi pracowaliśmy w tym procesie – powiedział wtedy rzecznik Robinhood.

Kara za działanie na niekorzyść klientów

W grudniu 2019 roku przyszły kolejne kłopoty. Financial Industry Regulatory Authority (pozarządowy, niezależny organ nadzorujący firmy maklerskie w USA) nałożył na spółkę karę w wysokości 1,25 mln dolarów. jak się okazało fintech miał działać na niekorzyść swoich klientów. Co prawda nie udowodniono, że firma działała niezgodnie z prawem, jednak miała złamać przyjęte w branży standardy.

W zeszłym miesiącu Reuters poinformował, że firma zwiększyła swoją ostatnią rundę finansowania do 660 milionów dolarów, co daje jej wycenę 11,7 miliardów dolarów.