Globalny jednorożec prezentuje nowości w Polsce
To właśnie w stolicy Polski zdecydowano się na pokazanie technologii, która w założeniu twórców ma gruntownie zmienić sposób, w jaki podróżujemy i poznajemy świat. Wyceniany obecnie na kwotę 11 miliardów dolarów startup ElevenLabs zaprezentował swoje najnowsze modele językowe sztucznej inteligencji. Wydarzenie to wzbudziło ogromne zainteresowanie globalnej branży tech, pozycjonując Warszawę jako kluczowy punkt na mapie rozwoju nowoczesnego oprogramowania.
Kluczowym punktem wystąpienia Matiego Staniszewskiego była pierwsza na świecie, przedpremierowa prezentacja nowego modelu językowego text-to-speech: Eleven v4. Zaprezentowane próbki technologiczne pokazały zupełnie nowy etap rozwoju generatywnego audio. Nowy model nie tylko mówi płynniej, ale potrafi przekazywać zaawansowane emocje, intencje, a także kontrolować akcent. Podczas dynamicznego pokazu, który przypominał bardziej występ aktorski niż prezentację technologiczną, algorytmy sztucznej inteligencji płynnie przechodziły od szeptu aż po śpiew.
Staniszewski podkreślił, że to kluczowy krok w budowaniu zaufania do AI: jeśli interakcja z systemem jest nienaturalna lub robotyczna, ludzie jej nie zaufają. Głos ma przestać być jedynie dodatkiem do chatbota, a stać się pełnoprawną warstwą dostępu do technologii.
Turystyczni asystenci AI mają wejść dokładnie w rynkową lukę: będą dostępni dla podróżnych w każdym języku, dokładnie w tym momencie, w którym klient potrzebuje pomocy, eliminując potrzebę oczekiwania na wolnego konsultanta. Nowa technologia ma sprawić, że tłumaczenia i przewodnictwo będą brzmiały tak naturalnie, jakby od początku powstawały w rodzimym języku użytkownika.
Współpraca z Grecją
Zapowiedzi rewolucji w branży turystycznej zyskały bardzo konkretny wymiar biznesowy. Mati Staniszewski ogłosił oficjalne podpisanie partnerstwa z rządem Grecji. Współpraca ta ma na celu budowę zaawansowanych agentów głosowych nowej generacji, którzy będą wspierać i promować turystykę w tym kraju.
Turystyczni asystenci AI mają wejść dokładnie w rynkową lukę: będą dostępni dla podróżnych w każdym języku, dokładnie w tym momencie, w którym klient potrzebuje pomocy, eliminując potrzebę oczekiwania na wolnego konsultanta. Nowa technologia ma sprawić, że tłumaczenia i przewodnictwo będą brzmiały tak naturalnie, jakby od początku powstawały w rodzimym języku użytkownika.