Polski MELEX to jeden z najdłużej działających producentów pojazdów elektrycznych na świecie. Meleksami jeździli Jan Paweł II, papież Franciszek, Donald Trump, Angela Merkel, Diego Maradona, Sharon Stone czy Giorgio Armani. A wszystko to zaczęło się od zamówienia zza oceanu.
MELEX – pierwsze polskie wózki golfowe
Historia MELEXA zaczęła się w latach 70. ubiegłego wieku, kiedy to amerykański dealer przyjechał do Polski w poszukiwaniu firmy z doświadczeniem projektowym. Po co? Aby stworzyć nowoczesne i tanie wózki golfowe. Amerykanie znaleźli właściwą firmę w Mielcu – mieście z długą przemysłową tradycją, mieszczącym się na Podkarpaciu. Tam trafili do WSK PZL Mielec – fabryki samolotów, w której powstawało w owym czasie wiele innowacyjnych projektów.
Amerykański dealer postanowił podpisać umowę z WSK PZL i tak utworzono osobny wydział zajmujący się stricte produkcją wózków golfowych. Nazwa MELEX wzięła się z kolei od połączenia słów Mielec z export. W ten sposób narodziła się ponadnarodowa współpraca z krajem za żelazną kurtyną. Ośrodek Badawczo-Rozwojowy mieleckiej fabryki rozpoczął prace nad pierwszym prototypem. Do wykonania projektu zaangażowano m.in. Janusza Zygadlewicza oraz Kazimierza Szaniawskiego. Polskich inżynierów, którzy konstruowali radioodbiorniki, samoloty czy prototypy samochodów.
Meleksy wyposażone były w napęd elektryczny oraz zespół akumulatorów ukryty w tylnej części nadwozia. Początkowo pojazd wyposażono tylko w trzy koła, lecz szybko przerzucono się na standardowe cztery, gdyż przy zakrętach wózek nie był zbyt stabilny. Meleksa wyposażono dodatkowo w dwa plastikowe fotele i miejsce nad akumulatorami przeznaczone na dwie torby golfowe.
Źródło: archiwum firmy MELEX Pierwszy wózek meleks z 1970 r.
MELEX pozyskuje 10% amerykańskiego rynku
W1971 r. MELEX wysłał 10 pierwszych wózków do USA, które szybko podbiły serca amerykańskich konsumentów. Meleksy były bowiem ciche, zwrotne, proste w obsłudze, a dodatkowo tańsze od konkurencyjnych pojazdów. Słynęły też z wyjątkowej wytrzymałości.
– Meleksy praktycznie się nie psują. Zdarza się, że wciąż odbieramy telefony z USA w sprawie części zamiennych do pojazdów, które wysłaliśmy blisko pół wieku temu. W drugiej połowie lat 70. mielecka fabryka produkowała nawet do 10 tys. sztuk rocznie, zdobywając prawie 10% amerykańskiego rynku – mówi Dariusz Gujda, wiceprezes, dyrektor finansowy MELEX sp. z o.o.
W ciągu kilku następnych lat oferta firmy poszerzyła się o wózki pasażerskie i bagażowe. Do 1977 r. wyprodukowano ponad 46 tys. Meleksów, których większość trafiła na eksport. Popularność marki stała się tak wielka, że z czasem „meleks” stał się synonimem słowa „wózek golfowy” czy „wózek elektryczny” i to nie tylko w naszym kraju, bo podobny los spotkał Argentynę.
MELEX oskarżony o dumping i nieuczciwą konkurencję
Entuzjazm firmy z Mielca zaczął jednak stygnąć, kiedy to konkurencja oskarżyła MELEXA o stosowanie cen dumpingowych. Tak rozpoczął się proces, który trwał blisko 20 lat. Ostatecznie MELEX doszedł swoich praw w sądzie, lecz był to dla przedsiębiorstwa spory cios wizerunkowy.
– W połowie lat 80. plany firmy pokrzyżował stan wojenny. Prezydent USA Ronald Reagan wprowadził embargo na produkty z Polski, w związku z czym zostaliśmy zmuszeni do poszukiwania nowych alternatyw, gdyż oznaczało to dla nas stratę blisko 50% rynku zbytu. MELEX bardzo szybko zareagował na nową sytuację, wprowadzając dywersyfikację towarów, odchodząc od produktu flagowego, czyli pojazdów golfowych i zaczął produkować pojazdy użytkowe oraz pasażerskie. Pojawiły się nowe rynki zbytu jak Ameryka Południowa, kraje Europy Zachodniej, Skandynawia, a nawet Afryka i Australia – twierdzi Dariusz Gujda.
W ten sposób Meleksy zaczynały trafiać w ręce różnych celebrytów, sportowców, polityków, a nawet przywódców religijnych, jak Jan Paweł II. MELEX niejednokrotnie był również pionierem swojej branży. Jako pierwszy producent pojazdów elektrycznych w 1986 r. zaprezentował elektroniczne sterowanie silnikiem prądu stałego. Dziś Meleksy wykorzystują jednak silniki prądu przemiennego AC i mogą pochwalić się zasięgiem do nawet 80 km. Instalacja 72V zapewnia zasięg ok. 130 km.
Po upadku komunizmu w Polsce zaczęły postępować zmiany nie tylko polityczne, ale także gospodarcze. W 1993 r. w wyniku procesu restrukturyzacji MELEX został wyodrębniony z WSK PZL Mielec jako osobna spółka. Większość udziałów firmy trafiły do spółki PEZETEL Warszawa. 10 lat później MELEX popadł jednak w finansowe tarapaty i w 2003 r. firma ogłosiła upadłość. Masę upadłościową przejął syndyk. Na szczęście nie zaprzestano produkcji pojazdów.
Drugie życie MELEXA i nowa fabryka
We wrześniu 2004 r. MELEX został przejęty przez nowych inwestorów – Andrzeja Tyszkiewicza, byłego dyrektora warszawskiego FSO oraz jego żonę Dorotę. Nowi właściciele zajęli się modernizacją firmy i wprowadzaniem innowacji, tworząc kolejne linie modelowe i budując szeroką sieć dystrybucji MELEXA na świecie. W 2009 r. zadebiutowała nowa linia pojazdów N.CAR, a w 2015 kolejna o nazwie N.CLASSIC. Do tej pory sprzedano blisko 150 tys. pojazdów elektrycznych MELEX, a sama firma zatrudnia ok. 170 pracowników. Co ciekawe przedsiębiorstwo nadal posiada swoją fabrykę w Mielcu i to właśnie tu powstają wózki.
– W 2017 r. przeprowadziliśmy się do nowej siedziby przy ul. Inwestorów 25 w Mielcu, wyposażonej w nowoczesną infrastrukturę. Szeroka oferta MELEX obejmuje ponad 100 różnych modeli, które są wykorzystywane w wielu branżach. Są to pojazdy bagażowe, pasażerskie i specjalne. W każdej z tych kategorii oferujemy pojazdy z trzech linii modelowych z czterema różnymi rozstawami osi. Oferta modeli MELEX obejmuje także pojazdy homologowane w kategorii L7e (MWRE7A, MWRE8A), które mogą się poruszać po drogach publicznych. MELEX to prywatna w 100% polska firma, z czego jesteśmy bardzo dumni – podsumowuje wiceprezes firmy.
Groźba odejścia do historii… przeszła do historii. MELEX odzyskał siły i wyrósł na jedno z najlepiej rozwijających się przedsiębiorstw objętych Mielecką Specjalną Strefą Ekonomiczną, ale także na lidera rynku wózków elektrycznych. Obecnie największym rynkiem zbytu jest dla MELEXA Skandynawia. Pojazdy z Mielca są tam sprzedawane od 25 lat przez firmę AB NOMACO.
Wózki znajdują swoje zastosowanie w portach, stoczniach, hutach, fabrykach, ale także do serwisowania ścieżek rowerowych czy pielęgnowania zieleni miejskiej. Innymi ważnymi rynkami dla MELEXA są Francja, Hiszpania, Beneluks i Bałkany. Dealer WAWA d.o.o. z Chorwacji sprzedaje w swoim kraju ok. 10% wszystkich Meleksów rocznie. Na wózki z Mielca można trafić jednak nawet na Gwadelupie czy Papui–Nowej Gwinei. Rynek eksportowy stanowi zresztą 60% przychodów firmy w ogóle.
Źródło: archiwum firmy MELEX Siedziba MELEXA w Mielcu
MELEX – teraźniejszość
Historia MELEXA ciągle trwa i dzieje się na naszych oczach, a rozwój elektromobilności tylko jej w tym pomaga. Firma zaopatrzyła się w drukarki 3D do wykonywania prototypów i rozwija nowe linie modelowe. Jak twierdzi Dariusz Gujda dla MELEXA priorytet stanowią obecnie N.TRUCK oraz N.50. Wiceprezes firmy podkreśla też, że polityka europejskich miast zmierza ku ograniczeniu ruchu pojazdów spalinowych, a zatem jest tu potencjał dla wózków elektrycznych.
– W praktyce właściciel tradycyjnego samochodu będzie musiał płacić za każdy wjazd do centrum miasta. Kiedy centra dużych miast zostaną zamknięte dla samochodów spalinowych, firmy transportowe będą musiały znaleźć tani i ekologiczny sposób na dowożenie zaopatrzenia do sklepów, restauracji czy barów, jak również do wywożenia odpadów. Elektryczny samochód ciężarowy będzie homologowany w kategorii N1 o wadze 3,5 tony, z dwuosobową kabiną i możliwością załadunku do dwóch ton – dodaje Dariusz Gujda.
Pojazdy elektryczne mają zatem szansę wykorzystać tę nadchodzącą niszę, pomagając w poruszaniu się po mieście w celu załatwiania codziennych spraw czy wjeżdżania do zamkniętych stref miejskich.
– Według statystyk przeciętnie pokonujemy w takich celach do 40 km dziennie. Taki dystans jesteśmy w stanie bez problemu przejechać ekologicznym pojazdem elektrycznym. Obecnie wyprodukowaliśmy pierwsze prototypy, które są w fazie testów, procesu industrializacji i homologacji. W ramach obchodzonego w tym roku we wrześniu jubileuszu 50-lecia działalności firmy wprowadzamy kolejną linię modelową o nazwie N.50. W tym momencie trwają testy i proces homologacji. W przyszłym roku pełną parą ruszy produkcja seryjna modeli N.TRUCk i N.50 – mówi Gujda.
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.