Jak pracodawca może wspierać łączenie rodzicielstwa z pracą zawodową? Rozmawiamy z Pauliną Szmolke, partnerką w V4 Legal

Dodane: 17.09.2021

Hanna Baster

Udostępnij:

Elastyczność - zdaniem Pauliny Szmolke, partnerki w V4 Legal (a równocześnie matki piątki dzieci), to główna pomoc, jaką mogą zaoferować firmy tym ze swoich pracowników, którzy wychowują małe dzieci

Jak pracodawca może ułatwić godzenie obowiązków zawodowych z wychowywaniem dzieci?

To pytanie sprowadza się do otwartości na relacje pracownik – pracodawca i na odwrót. Chodzi w niej głównie o szczerość i elastyczność. Pracodawca odpowiadając na potrzeby pracownika pokazuje, że jest po jego stronie, chce zastosować rozwiązania, które będą korzystne dla obu stron.

Stawianie sprawy na ostrzu noża: wracasz na pełen etat albo nie pracujesz, sprawia, że pracownicy nie chcą wracać do pracy po urlopach zw. z macierzyństwem i po jakichkolwiek innych dłuższych urlopach.

Jakie zmiany prawne potrzebne są, aby pomóc rodzicom płynniej łączyć życie zawodowe i rodzinne?

Nie jesteśmy za tym, aby każdą strefę życia regulować prawnie. Stawiamy na indywidualne podejście, budowanie dobrych relacji z pracownikiem, rozmową wyjaśniamy, na ile pracownik czuje się na siłach z powrotem, jakiego wsparcia potrzebuje. Wszystko zależy oczywiście też od branży, w której się pracuje. U nas, przy pracy biurowej, jest wiele rozwiązań: skrócony czas pracy np. ze względu na karmienie piersią, powrót na część etatu, np. na ½ etatu przez pierwszy rok życia dziecka, a także dłużej, jeśli taka jest wola pracownika, umowy zlecenia w okresie urlopu wychowawczego. Dla nas najważniejsze jest, aby pracownik cały czas „był w grze”, czuł się związany z naszą firmą oraz klientami, aby śledził na bieżąco co się dzieje, choćby pracując z domu 2 godziny w tygodniu na umowę zlecenie, obsługując jednego naszego klienta. Dzięki temu po powrocie do pracy nie musimy tracić czasu na ponowne wdrażanie kobiety do pracy, a ona w pełni przygotowana wraca na swoje stanowisko eksperckie, co łączy się również z wysokością wynagrodzenia, ewentualnych podwyżek, na które potem może liczyć.

Odnosząc się już konkretnie do Twojego pytania, do narzucanych przez państwo rozwiązań prawnych, to zdecydowanie nie podoba mi się demonizowanie tzw „śmieciówek”. Oczywiście nieuczciwym jest oferowanie ich w sytuacjach, gdy powinna być zawarta umowa o pracę, jednak w pewnych sytuacjach mogą być wręcz korzystne dla pracownika. Uważamy je za kolejną opcję dla zatrudnionego, ponieważ w trakcie urlopów zw. z macierzyństwem, zwłaszcza będąc na bezpłatnym urlopie wychowawczym, z chęcią zlecamy naszym pracownikom drobne prace, które im dają środki finansowe, a nam zapewniają stałe zaangażowanie pracownika w pracę, do której wrócą z większą chęcią po urlopie.

Kolejna gorąca sprawa to wsparcie prawne umożliwiające pracę zdalną. Naszym zdaniem praca z domu jest zdecydowanie idealizowana: promowany w tzw. Internetach wizerunek pięknie ubranej młodej mamusi w pełnym makijażu z dzieckiem na kolanach i laptopem przed sobą, która zabawiając dziecko jednocześnie pracuje, to z mojego doświadczenia fikcja. Warunki pracy w biurze są dużo lepsze do skupienia się na pracy, co daje zupełnie inną efektywność, a także wpływa pozytywnie na budowanie relacji z klientami oraz innymi członkami zespołu. Korzystamy z tej formy pracy od wielu lat, jednak traktujemy ją jako wyjątek od reguły. Nasi pracownicy mogą zostać w domu pracować, wtedy gdy tego potrzebują i zgłoszą to wcześniej przełożonemu. Nie weryfikujemy tego w jakich godzinach wówczas pracownik pracuje, a interesuje nas to, czy zrobił zlecone mu zadania. Liczymy na zaangażowanie i odpowiedzialność pracownika i otrzymujemy je w zamian.

Jak w takim razie w Waszej firmie wspomagacie kobiety w łączeniu życia zawodowego z macierzyństwem? Na jakie rozwiązania stawiacie?

V4group jest pracodawcą elastycznym. Staramy się każdemu pracownikowi indywidualnie zaproponować konkretną ścieżkę powrotu do pracy po urlopach związanych z macierzyństwem, ale także w wspieramy w każdych innych sytuacjach życiowych np. gdy pracownik jeszcze studiuje i potrzebuje czasu na naukę, gdy pracownik opiekuje się chorym członkiem rodziny itp. Staramy się zapewnić pracownikom naszej firmy możliwość realizowania się zarówno zawodowo, jak i osobiście, w zgodzie ze sobą.

To co proponujemy naszym pracownikom, to elastyczność. Nie narzucamy gotowych rozwiązań, nie zmuszamy do powrotu na pełen etat od razu, staramy się wychodzić naprzeciw kobietom. W szczerych rozmowach z pracownikami na pewno pomaga to, że zatrudnieni u nas ludzie wiedzą, że ja sama jestem pracującą intensywnie matką piątki dzieci. Wiedzą więc, że jestem szczera i autentyczna i to, co im proponuję, często jest poparte moimi własnymi doświadczeniami.

Na koniec chciałabym dodać, że takie elastyczne i serdeczne podejście do pracujących mam po prostu się opłaca pracodawcy. Mamy są tak samo dobrymi pracownikami, jak inni członkowie zespołu, a profesjonalizm nie ma płci ani wieku.

………………………………………………………….

Patrząc na słowa Pauliny, trudno nie zauważyć, że zmiany w prawie pracy szykowane przez rząd w ramach Polskiego Ładu, będą dla pracujących rodziców przeszkodą. Ograniczanie możliwości i opłacalności zatrudniania na podstawie umowie o dzieło i umowy zlecenie – elastycznych form pracy, pcha firmy w kierunku etatowej formy pracy – tak trudnej do pogodzenia z wychowaniem małych dzieci.

Te niekorzystne zmiany może na szczęście częściowo zniwelować coraz mocniejszy trend na rynku spowodowany przez pandemię – umożliwianie pracy zdalnej. Praca zdalna staje się kartą przetargową w konkurowaniu o pracowników. Jak mówi dla portalu prawo.pl dr Iwona Jaroszewska-Ignatowska, radca prawny, partner w kancelarii Raczkowski, wiele firm mierzy się z problemem podwładnych, którzy po długich miesiącach wymuszonej przez pandemię pracy zdalnej rezygnują z pracy: – Utracone więzi z firmą – z budynkiem i miejscem pracy, które przy pracy zdalnej po prostu przestało mieć znaczenie, oraz utracone więzi z ludźmi – kolegami i koleżankami, z którymi kiedyś chodziło się na kawę czy obiad, rozmawiało w przerwach – to wszystko spowodowało, że pracownicy podejmują decyzję o zmianie pracodawcy kierując się wyłącznie wynagrodzeniem, czasem pracy i elastycznością miejsca pracy.

………………………………………………………….

Paulina Szmolke

Jest współzałożycielką i partnerką zarządzającą grupy doradczej V4 Group, w ramach której działają kancelarie prawne oraz doradztwa podatkowego a także firmy audytorskie i księgowe w czterech krajach Grupy Wyszehradzkiej. W grupie doradczej pracuje około 130 osób, w tym ponad 40 w Polsce, z czego większość to kobiety. Swoim doświadczeniem wspiera pracujące mamy działając przy Fundacji Prawo dla Mam.