Od 2 sierpnia 2026 roku na terenie Unii Europejskiej zaczną obowiązywać nowe, rygorystyczne przepisy AI Act dotyczące przejrzystości treści tworzonych lub modyfikowanych przez sztuczną inteligencję. Dla tysięcy niezależnych twórców oraz zlecających im zadania firm oznacza to rewolucję w codziennej komunikacji. Tradycyjny brief – określający dotąd budżet, styl i termin – zmieni się w narzędzie zarządzania ryzykiem prawnym i wizerunkowym.
Sektor freelancingu czeka głęboka transformacja. Zmiany dotkną przede wszystkim najpopularniejsze obszary cyfrowej pracy. Jak wynika z badania przeprowadzonego na próbie $N=1100$ aktywnych twórców i opublikowanego w raporcie „Portret Freelancera 2025”, do najczęściej wybieranych profesji w regionie Europy Środkowo-Wschodniej należą projektowanie graficzne (24,6%), programowanie (24,3%) oraz copywriting (12,9%). To właśnie w tych branżach generuje się najwięcej materiałów trafiających bezpośrednio do kampanii marketingowych, sklepów internetowych czy komunikacji eksperckiej marek.
Brief jako polisa ubezpieczeniowa firmy
Kluczowym elementem nadchodzących zmian są obowiązki nałożone przez art. 50 unijnego rozporządzenia Regulation (EU) 2024/1689 (AI Act), które precyzują kwestie transparentności systemów sztucznej inteligencji. W praktyce biznesowej oznacza to, że przedsiębiorstwa nie mogą już oceniać wyłącznie końcowego efektu pracy freelancera.
– AI Act nie oznacza końca zlecania treści tworzonych z pomocą sztucznej inteligencji. Oznacza natomiast koniec niedopowiedzeń w briefie – wyjaśnia Valentyn Ziuzin, prezes zarządu platformy Freelancehunt. – Firma powinna wiedzieć, czy AI może zostać użyte, w której części pracy, kto sprawdza fakty, kto zatwierdzi materiał i czy publikacja wymaga oznaczenia. Na rynku freelancingu przejrzystość pracy stanie się elementem jakości usługi, a nie dodatkiem po zakończeniu projektu – dodaje Ziuzin.
Zleceniodawcy będą musieli szczegółowo ustalać z wykonawcami warunki korzystania z algorytmów. Nowy standard profesjonalnego briefu będzie musiał jednoznacznie odpowiadać m.in. na pytania o to:
-
czy i w jakim zakresie dopuszczalne jest użycie AI,
-
czy narzędzia automatyczne wygenerowały finalny tekst, obraz lub dźwięk,
-
kto odpowiada za weryfikację faktów i źródeł,
-
czy gotowy materiał (np. deepfake, syntetyczny głos czy grafika imitująca prawdziwą osobę) wymaga specjalnego oznaczenia dla odbiorców.
Pułapki interpretacyjne i luki w przepisach
Wdrożenie nowych przepisów w życie nie będzie jednak proste, na co zwracają uwagę eksperci zajmujący się prawem nowych technologii. Analiza naukowa „Transparency as Architecture: Structural Compliance Gaps in EU AI Act Article 50 II” wskazuje na istnienie istotnych luk strukturalnych w zakresie zgodności z przepisami.
Artykuł 50 AI Act nie traktuje bowiem każdego użycia technologii w ten sam sposób. Czym innym jest wykorzystanie sztucznej inteligencji jako prostego wsparcia technicznego – np. do korekty językowej, formatowania kodu czy wstępnego researchu. Zupełnie inną wagę prawną ma sytuacja, gdy AI tworzy kluczowe, finalne elementy produktu medialnego, reklamy czy tekstu informacyjnego. Owa płynna granica między „asystą” a „autorem” generuje ryzyko interpretacyjne, przed którym firmy muszą chronić się już na etapie podpisywania umów.
– Największe ryzyko nie polega na tym, że freelancer użyje AI. Ryzyko pojawia się wtedy, gdy klient dowiaduje się o tym dopiero na końcu projektu – przy publikacji kampanii, tekstu eksperckiego albo materiału wideo – podkreśla Oleg Topchiy, założyciel Freelancehunt. Zwraca uwagę, że zasady gry muszą być jasne dla obu stron od samego początku, analogicznie do ustaleń dotyczących praw autorskich czy terminów poprawek.
Nowy profil idealnego freelancera
W nowej rzeczywistości prawnej dotychczasowe kryteria wyboru wykonawców, takie jak cena czy bogate portfolio, mogą okazać się niewystarczające. Przewagę konkurencyjną zyskają ci freelancerzy, którzy wykażą się wysoką kulturą pracy z technologią i transparentnością.
Zamiast prostych deklaracji typu „nie używam AI” lub „pracuję wyłącznie z AI”, przedsiębiorcy będą poszukiwać partnerów potrafiących precyzyjnie rozdzielić proces automatyczny od ludzkiego wkładu i weryfikacji. Zdolność do audytu własnego kodu, tekstu czy grafiki pod kątem zgodności z unijnym prawem staje się nowym, pożądanym na rynku certyfikatem jakości. Platformy freelancerskie będą pierwszym poligonem doświadczalnym dla tych standardów, wymuszając na rynku precyzję, która docelowo ma chronić zarówno biznes, jak i konsumentów przed dezinformacją i ukrytą automatyzacją.
Dane Freelancehunt pochodzą z raportu „Portret Freelancera 2025”, opracowanego na podstawie badania zrealizowanego w grudniu 2025 roku metodą ankiety online na próbie N=1100 aktywnych freelancerów. Badanie objęło Polskę oraz zagregowany region Europy Środkowo-Wschodniej. W materiale wykorzystano dane dotyczące najczęściej wskazywanych obszarów pracy freelancerów: projektowania graficznego, programowania oraz copywritingu.