Koniec z rolą podwykonawcy, czyli jak Rada Przyszłości chce przeprogramować polską gospodarkę

Dodane:

MamStartup logo Mam Startup

Koniec z rolą podwykonawcy, czyli jak Rada Przyszłości chce przeprogramować polską gospodarkę

Udostępnij:

Rada Przyszłości, ciało doradcze Prezesa Rady Ministrów, podczas swojego IV posiedzenia zatwierdziła zbiór rekomendacji mających na celu głęboką transformację strukturalną państwa.

Nowa doktryna: Suwerenność technologiczna jako cel państwa

Najważniejszym punktem zatwierdzonego pakietu jest koncepcja „suwerenności technologicznej”. Eksperci Rady nie rozumieją jej jednak jako gospodarczej autarkii czy izolacjonizmu. Chodzi o wybiórczą, krytyczną odporność – zdolność do kontrolowania kluczowej infrastruktury cyfrowej oraz uniezależnienia systemów państwowych od kaprysów zewnętrznych dostawców.

Rekomendacja ta postuluje oficjalne uznanie suwerenności technologicznej za jedno z nadrzędnych zadań strategicznych Rzeczypospolitej. W praktyce ma to oznaczać m.in. wprowadzenie obowiązkowych mechanizmów oceny zależności technologicznych we wszystkich dużych projektach publicznych. Co niezwykle istotne w dobie rewolucji algorytmicznej, Rada wprost rekomenduje budowę oraz rozwój krajowych modeli sztucznej inteligencji i konsekwentne wzmacnianie rodzimej infrastruktury cyfrowej.

Czytaj także: Jakiej instytucji brakuje w Polsce, aby lepiej wdrażać krajowe AI (i czemu nas na nią nie stać)?

Oto pięć najważniejszych założeń przyjętego dokumentu wraz z opisem, jakie konkretne (mniej lub bardziej) działania będą służyć osiągnięciu celów::

  1. Suwerenność technologiczna: uznanie jej za zadanie strategiczne; audyty zależności w dużych przetargach publicznych; rozwój krajowych modeli AI i wzmacnianie krajowej infrastruktury cyfrowej.
  2. Koncentracja badań ma dotyczyć koncentracji środków wokół ograniczonej liczby priorytetów (AI, kosmos, biotechnologia, dual-use); rozwój wieloletnich programów badawczych.
  3. Skalowanie polskich firm oznacza z kolei cyfryzację obrotu udziałami. By mogło się to zadziać, rekomendowane jest szersze wykorzystanie pilotaży technologicznych w administracji publicznej; utworzenie krajowego organu nadzoru nad AI.
  4. Finansowanie innowacji to reforma systemu grantowego. Postulowane jest zwiększenie roli kapitału prywatnego, co ma przełożyć się na poprawę warunków dla funduszy venture capital. Celem jest również przyciąganie globalnych talentów.
  5. Ochrona małoletnich, rozumiana jako większa odpowiedzialność prawna platform społecznościowych za ochronę dzieci; ograniczenie mechanizmów uzależniających; domyślna ochrona kont; wsparcie w szkołach.

Koniec z rozproszeniem środków, czas na specjalizację

Dotychczasowy model finansowania innowacji w Polsce często przypominał „zraszacz” – niewielkie fundusze trafiały do tysięcy podmiotów, rzadko generując rynkowe przełomy. Druga rekomendacja kładzie temu kres, postulując koncentrację finansowania badań aplikacyjnych wokół ściśle ograniczonej liczby priorytetów strategicznych.

Zamiast finansować wszystko, państwo powinno skupić zasoby na obszarach o najwyższym potencjale wzrostu i znaczeniu dla bezpieczeństwa. Wśród kluczowych domen wymienia się sztuczną inteligencję (AI), technologie kosmiczne (co idealnie współgra z niedawnym ogłoszeniem powstania przełomowego ośrodka Europejskiej Agencji Kosmicznej w Warszawie), biotechnologię oraz technologie podwójnego zastosowania (dual-use). Plan zakłada wdrożenie wieloletnich programów badawczych i znacznie lepszą koordynację agencji grantowych.

Czytaj także: Znajdą receptę na ucieczkę kapitału z Polski? Warsztaty w MRiT nad strategią dla startupów

Skalowanie i finansowanie: od startupu do globalnego czempiona

Polska nie ma problemu z brakiem utalentowanych inżynierów czy innowatorów – problemem jest to, że młode firmy technologiczne szybko napotykają szklany sufit. Trzecia i czwarta rekomendacja celują bezpośrednio w te bariery strukturalne. Rada proponuje rewolucję administracyjną: cyfryzację obrotu udziałami, co diametralnie ułatwi procesy inwestycyjne, oraz systemowe otwarcie administracji publicznej na innowacje poprzez tzw. pilotaże technologiczne. Kluczowym elementem ma być również wyznaczenie krajowego organu nadzoru nad sztuczną inteligencją, co pozwoli Polsce aktywnie współtworzyć europejski ład regulacyjny, zamiast jedynie bezwiednie go wdrażać.

Równolegle reformie ma ulec cały łańcuch finansowania. Eksperci postulują odejście od skostniałych systemów biurokracji grantowej na rzecz stymulowania kapitału prywatnego, poprawy warunków prawnych dla funduszy venture capital oraz działań wspierających przyciąganie do Polski inwestorów i wysoko wykwalifikowanych specjalistów.

Czytaj także: Półrocze rekordów i megarund: PR od PFR czy polski rynek VC rzeczywiście przeżywa złoty wiek?

Bezpieczne pokolenie w sieci

Świadectwem dojrzałości przyjętego pakietu jest fakt, że technologia nie została w nim potraktowana wyłącznie jako suche narzędzie do generowania PKB. Ostatnia, piąta rekomendacja dotyczy ochrony małoletnich w środowisku cyfrowym. To palący problem społeczny, z którym borykają się współczesne systemy edukacyjne i miliony rodzin.

Rada wprost domaga się przeniesienia odpowiedzialności za dobrostan psychiczny najmłodszych na platformy cyfrowe. Propozycje obejmują skuteczną weryfikację wieku użytkowników, odgórne ograniczenie algorytmicznych mechanizmów sprzyjających uzależnieniu od mediów społecznościowych, domyślną ochronę prywatności kont osób niepełnoletnich oraz rozwój mechanizmów wczesnej interwencji i wsparcia bezpośrednio w szkołach.

Od dokumentu do rzeczywistości

Sama publikacja rekomendacji, nawet najbardziej błyskotliwych, nie zmienia jeszcze reguł rynkowej gry. Jak podkreśla komunikat rządowy, w kolejnym etapie propozycje te będą sukcesywnie przedstawiane właściwym organom administracji publicznej, stanowiąc podstawę do merytorycznej dyskusji nad wdrażaniem przepisów.

Prawdziwym testem dla rządu będzie to, jak sprawnie te eksperckie ramy zostaną przekute w konkretne ustawy i programy wykonawcze. Jeśli propozycje Rady Przyszłości utkną w ministerialnych biurkach, stracimy historyczną szansę na ucieczkę z pułapki średniego rozwoju. Jeśli jednak wejdą w życie – możemy być świadkami narodzin nowej, technologicznej tożsamości gospodarczej Polski.