Na czym polega zakaz konkurencji w branży IT?

Dodane: 29.11.2021

Marcin Staniszewski

Udostępnij:

W przypadku branży IT należącą do koncepcyjnych dziedzin rynku, jednym z nagminnych problemów jest podkradanie pracowników bądź klientów przez konkurencję. Jak wiadomo wyszkolenie wykwalifikowanej kadry niejednokrotnie decyduje o sukcesie firmy. Dlatego coraz częściej stosuje się zabezpieczenie know-how przedsiębiorstwa, a także pracowników i kontrahentów, do czego służy umowa o zakazie konkurencji. Jak stosować takie rozwiązanie?

Czym właściwie jest zakaz konkurencji?

Definicja nieuczciwej konkurencji znajduje się w ustawie z dnia 16.04.1993 roku o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Według art. 3 ust. 1 ustawy, jako czyn nieuczciwej konkurencji określa się działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta.

Zrozumienie tej definicji ułatwia art. 3 ust. 2, w którym znajdują się przykładowe zachowania stanowiące czyny nieuczciwej konkurencji, jak np. nakłanianie do niewykonania umowy, wprowadzające w błąd oznaczenia przedsiębiorstwa, czy naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa. Lista jest otwarta, więc tego typu zachowania analizuje się odrębnie.

W kwestii nieuczciwej konkurencji znaczenie ma również pojęcie działalności konkurencyjnej. W doktrynie z zakresu prawa pracy znajduje się informacja, że działalność konkurencyjna to działania skierowane do klientów danego przedsiębiorstwa, które przynajmniej w części pokrywają się z jego profilem działania. Mimo to nie wszystkie zachowania, które uznajemy za nie fair, będą takie w obliczu przepisów prawa. W celu stwierdzenia wystąpienia działań nieuczciwej konkurencji trzeba wykazać, że wystąpiły określone przesłanki.

Czy zakaz konkurencji jest zgodny z prawem?

Tak – to legalny sposób na zabezpieczenie interesów firmy. Można stosować go w relacjach biznesowych i pracowniczych. Może mieć formę całych umów o zakazie konkurencji, jak i klauzuli umownej (w umowie o pracę). W wyniku tego każda ze stron może chronić istotne, posiadane informacje. Jednak dla faktycznej sprawczości i działania takiego zakazu, należy go właściwie skonstruować. Wśród błędów najczęściej popełnianych przez przedsiębiorców znajdziemy:

  • Pominięcie zakresu zakazu konkurencji – konieczne jest określenie tego zakresu tak, aby pracownik mógł łatwo ustalić, jakich czynności nie może podejmować, aby nie narazić się na sankcje (co potwierdza m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 grudnia 2010 roku, sygn. II PK 134/10). Według orzecznictwa zakaz konkurencji musi być maksymalnie sprecyzowany – do tego stopnia, aby nie mógł obejmować swoim zakresem każdej działalności o podobnym profilu.
  • Odebranie wyłącznie oświadczenia od kontrahenta lub pracownika. Zakaz konkurencji musi mieć formę odrębnej umowy lub jej części oraz zawierać oświadczenia woli każdej ze stron, a nie tylko jednej z nich.

Dokładna analiza podpisywanej umowy jest zalecana zwłaszcza podmiotom wpisanym do KRS i np. spółkom prawa handlowego. W kontrakcie muszą znaleźć się podpisy osób uprawnionych do reprezentowania spółki.

Pozornie zakaz konkurencji jawi się jako ograniczanie pracownika, jednak nie jest to konieczne. Umowa może zawierać postanowienie o odszkodowaniu, które zrekompensuje szkodę.

Kwestie odszkodowawcze

Zdarza się, że w umowach o pracę przepisy nakładają obowiązek przyznania odszkodowania na rzecz pracownika. Przy umowach w relacji B2B lub cywilno-prawnych wynika to zasady swobody umów. Jest to traktowane jako dobry zwyczaj handlowy. Często jest też warunkiem dalszego istnienia umowy.

Przy umowie o pracę i zakazie rozciągającego się po ustaniu relacji, przepisy wyznaczają minimalną wysokość odszkodowania. Jest to 25% wynagrodzenia uzyskiwanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy. Nie istnieją jednak przepisy stanowiące podobną wskazówkę do wyliczenia rekompensaty dla umów cywilnoprawnych.

Tutaj musimy odnieść się do orzecznictwa. Kilka lat temu Sąd Najwyższy stwierdzał, że brak ekwiwalentu jest przesłanką uzasadniającą nieważność umowy cywilnoprawnej (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2003 r., sygn. III CKN 579/01), dziś podejście jest nieco inne. Przykładowo, wyroki SN V CSK 30/13 czy II CSK 58/18 wskazują, że brak odszkodowania nie narusza zasady swobody umów i nie powoduje ich nieważności. Dlatego zanim podpiszemy umowę o zakazie konkurencji, powinniśmy sprawdzić, czy w razie sporu sądowego nie okaże się nieważna.

Dożywotni zakaz konkurencji – czy to możliwe?

Zakaz konkurencji może występować w okresie trwania umowy lub po ustaniu obowiązywania umowy. Można więc ustalić go na cały okres zatrudnienia bądź współpracy. Wątpliwości co do czasu trwania budzą jednak umowy zawierane na czas po ustaniu relacji biznesowej.

Zazwyczaj zakazy konkurencji trwają nie dłużej niż 8-10 lat. Przedłużanie tego okresu poza ekonomicznie uzasadnioną przyczynę tworzy ryzyko, że zakaz zupełnie przestanie obowiązywać. W końcu swoboda uprawnień w znalezieniu źródła zarobku jest regulowana również przez zasady współżycia społecznego i normy Konstytucji.

Pierwszym dniem obowiązywania zakazu konkurencji będzie zazwyczaj pierwszy dzień po ustaniu relacji biznesowej. Końcowy termin również musi zostać określony, przy czym nie może być bezterminowy lub bardzo długi. Jeśli ustalimy go np. dożywotnio, będzie nieważny. Mówi o tym orzecznictwo, wedle którego kontrahent lub pracownik nie może być obciążony do końca życia tym, że stał się posiadaczem ważnych, firmowych informacji. Stanowiłoby to naruszenie jego podstawowych praw i wolności.

Zakaz konkurencji przy umowie o pracę i innych formach zatrudnienia

Podstawa współpracy warunkuje postanowienia zakazu konkurencji. Trzeba przy tym pamiętać o odrębnych przepisach ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Zakaz konkurencji przy umowie o pracę

Ten aspekt regulują art. od 1011 do 1014 kodeksu pracy. Wedle przepisów, trzeba przygotować odrębną umowę na czas obowiązywania stosunku pracy i po jego ustaniu, w której znajdzie się okres obowiązywania zakazu konkurencji oraz wysokość odszkodowania.

Według k.p. zakaz konkurencji przestaje obowiązywać, gdy ustaną przyczyny uzasadniające jego ustanowienie albo pracodawca przestanie wywiązywać się z obowiązku wypłaty rekompenstaty. Oczywiście kontrakt o zakazie konkurencji musi być sporządzony pod rygorem nieważności w formie pisemnej.

Umowa zlecenia i inne umowy cywilnoprawne

W przypadku umów cywilnoprawnych panuje zasada swobody umów, dlatego strony wspólnie konstruują zapisy umowy o zakazie konkurencji. Jeśli wymogi będą zbyt surowe bądź nieuczciwe, sąd może uznać kontrakt za nieważny na podstawie art. 58 k.c. ze względu na fakt, iż wykracza poza zasady współżycia społecznego lub naturę stosunku prawnego.

Odpowiednio skonstruowany zakaz konkurencji w umowie cywilnoprawnej musi zawierać:

  • dokładne określenie usług, jakich zobowiązany nie ma prawa świadczyć lub czynności jakich nie będzie mógł wykonywać,
  • okres obowiązywania zakazu konkurencji,
  • odszkodowanie za nierealizowanie działalności konkurencyjnej,
  • karę umowna za naruszenie zakazu konkurencji.

W umowach cywilnoprawnych postanowienia muszą być dobrze sprecyzowane. Choć pracownik w razie sporu z pracodawcą może być traktowany nieco bardziej ulgowo przez sąd pracy, to gdy chodzi o dwa równorzędne podmioty, sytuacja może nie być tak ulgowa.

Z tego względu postanowienia, ryzyka i obciążenia umowne muszą być skonstruowane w taki sposób, aby nie obciążać tylko jednej strony. Oczywiście to, na ile dany czyn nieuczciwej konkurencji jest szkodliwy, bywa niemożliwe do oceny w chwili wystąpienia naruszenia. Czasem straty biznesowe trwają miesiącami lub latami, więc kara umowna może nie być wystarczająca.

Za to stosowanie bardzo wysokich kar umownych również nie jest dobrą opcją. Zastrzegający może spotkać się wtedy z zarzutem nadmiernie wygórowanej kary, co spowoduje jej miarkowanie przez sąd. W rezultacie zakaz konkurencji bywa tylko pozorny, gdyż strona zobowiązana nie będzie ponosić żadnej sankcji, bądź poniesie tylko symboliczną.

Dlatego przy formułowaniu umowy o zakazie konkurencji, strony powinny wprowadzić zapis o możliwości dochodzenia odszkodowania przenoszącego wysokość zastrzeżonej kary umownej odpowiednio do art. 484 par. 1 k.c.

Relacje B2B – klauzula no-poaching

W relacjach B2B istnieje tzw. employee poaching, czyli kłusownictwo pracownicze. To strategia polegająca na podbieraniu pracowników zajmujących kluczowe stanowiska w firmie, np. managerów czy specjalistów. W celu zapobiegania takim nieuczciwym działaniom można zawrzeć w umowie B2B klauzulę no-poaching, która oznacza zakaz zatrudniania pracowników partnera handlowego.

Nie istnieją specjalne regulacje w tym zakresie współpracy. Podstawy prawne zakazu konkurencji w B2B również znajdują się w kodeksie cywilnym (zasady swobody umów) i ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Pomocna będzie także dostępna judykatura i doktryna.

Według art. 12 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji ustawodawca wymienia przykłady zachowań, które uznaje się za naruszenie klauzuli no-poaching. Jest to np. nakłanianie osoby świadczącej pracę na rzecz przedsiębiorcy (na podstawie stosunku pracy lub innego stosunku prawnego) do nierealizowania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych lub umownych, aby przysporzyć korzyści sobie lub osobom trzecim albo w ramach szkodzenia przedsiębiorcy.

Ze względu na wystąpienie określenia „nakłanianie” można wnioskować, że nieuczciwa konkurencja nie sprowadza się wyłącznie do utraty pracownika. Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 12 grudnia 2014, sygn. I ACa 594/14 uznał, że za nieuczciwą można uznać nie tylko metodę działania, ale i sam cel konkurenta. Dlatego wykradanie pracownika, aby osłabić czyjąś pozycję gospodarczą również zalicza się do czynów nieuczciwej konkurencji. Tak samo jest w przypadku nakłaniania do wypowiedzenia umowy (co stwierdził m.in. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 12 grudnia 2019 roku, sygn. VII AGa 1567/18).

Przy interpretacji przepisów i orzecznictwa należy zachować jednak pewien umiar. Sam fakt złożenia atrakcyjniejszej oferty nie będzie od razu czynem nieuczciwej konkurencji.

Poza tym tak jak przy umowach cywilnoprawnych, tak i we współpracy między przedsiębiorcami, warto zastrzec w umowie system kar umownych w razie nieuczciwych zagrywek ze strony kontrahenta. Poza sankcjami należy sprecyzować czasowy i terytorialny zakres zakazu (określić terytorium i okres czasowy obowiązywania umowy) oraz przedmiotowy zakres zakazu (wskazać, czego dotyczy umowa). Gdy nie będzie to sprecyzowane, ryzykujemy bezskutecznością sankcji.

Ominięcie zakazu konkurencji

Czy zakaz konkurencji można ominąć? Tak, jeśli nie będzie właściwie skonstruowany. Musimy więc zadbać m.in. o to, aby zakaz konkurencji nie był bezterminowy i zawierał szczegółowy opis zakresu przedmiotowego zakazu konkurencji.

Poza tym trzeba mieć na uwadze, że gdy współpracownik lub kontrahent utracą możliwość podjęcia zatrudnienia w branży, to w razie sporu niemal na pewno umowa o zakazie konkurencji zostanie uznana za nieważną i sprzeczną z zasadami współżycia społecznego. Warto pamiętać również, że zakaz nie zawsze musi obejmować pieniężny ekwiwalent w formie odszkodowania.

Autor: Marcin Staniszewski, kancelaria prawna RPMS Staniszewski & Wspólnicy