Polska studentka zaprojektowała samodezynfekujące się krzesło. Otworzy startup?

Dodane: 05.10.2021

Damian Jemioło

Udostępnij:

Angelika Kopcińska to studentka Politechniki Krakowskiej, która stworzyła samodezynfekujące się krzesło. Za pomocą światła UV-C usuwane są wirusy i bakterie ze siedzenia. Angelika przyznaje, że myśli nad założeniem startupu.

Stworzyłaś prototyp samodezynfekującego się krzesła – opowiesz, jak dokładnie ono działa?

Materiał krzesła dezynfekuje się za pomocą światła ultrafioletowego. Przemieszcza się on na rolkach i przechodzi przez jednostkę dezynfekującą, w której znajdują się diody ultrafioletowe. Elementem napędowym są silniki DC. Część logiczną stanowi mikrokontroler Atmega328p. Stworzyłam mój autorski program i zaprogramowałam mikroprocesor. Elementy montażu i łożysk w prototypie zaprojektowałam w programie CATIA i wydrukowałam na drukarce 3D.

Dlaczego właśnie światło UV-C dezynfekuje powierzchnie?

Jest kilka rodzajów światła ultrafioletowego. Różnią się one długością fali. Światło UV-A i UV-B to promieniowanie słoneczne, które dociera do ziemi. Natomiast UV-C jest pochłaniane przez górne warstwy powietrza. Badania potwierdzają, że ten rodzaj światła niszczy DNA wirusów i bakterii. Światło to jest powszechnie stosowane do dezynfekcji powierzchni. 

Wykorzystuje się je między innymi w Azji do dezynfekcji toalet. Istnieją również mobilne stacje dezynfekujące samoloty, autobusy i pomieszczenia. Istotne jest bezpośrednie działanie światła na powierzchnię i naświetlanie jej przez minimum trzy minuty. Zatem miejsca zacienione nie zostają zdezynfekowane. Dlatego zdecydowałam się na wykorzystanie sprawdzonej i powszechnie stosowanej metody technologii światła UV-C.

Co to dokładnie oznacza, że Twoje krzesło jest w fazie prototypu? Jest już w pełni funkcjonalne?

Stworzyłam prototyp w warunkach domowych. Zakupiłam drewniane składane krzesło i skonstruowałam mechanizm, który na nim zamocowałam. Elementy mocujące silniki i łożyska zaprojektowałam i wydrukowałam na drukarce 3D. Pod siedziskiem umieściłam płytkę PCB z elementami elektronicznymi tak, aby była niedostępna dla użytkownika.

Połączenia na płytce PCB zaprojektowałam w programie EAGLE i wytrawiłam ją w warunkach domowych. Prototyp posłużył do testów. Starałam się zachować funkcjonalność krzesła. Zatem krzesło z mechanizmem jest składane i mobilne.

Podobno do zaprojektowania tego krzesła zainspirował Cię projekt, w którym uczestniczyłaś na Politechnice w Walencji – zdradzisz coś więcej?

Podczas wymiany studenckiej brałam udział w programie EPS. Tam z grupą międzynarodowych studentów podjęliśmy się skonstruowania prototypu samodezynfekującego się krzesła za pomocą płynu. Do moich zadań należał dobór komponentów elektrycznych, zaprogramowanie mikrokontrolera w zakresie sterowania elektrozaworem i stworzenie wizualizacji krzesła. 

Moi koledzy z kolei kupili krzesło i zajęli się częścią hydrauliczną. Niestety to, które powstało w Hiszpanii, po zdezynfekowaniu było mokre, a płyn dezynfekcyjny mógłby reagować ze skórą człowieka i ubraniem. Dodatkowo istniała możliwość dostania się płynu do części elektrycznej. Kolejną wadą tego rozwiązania był zbiornik, który należałoby napełniać, a dodatkowo zwiększał gabaryty i masę krzesła. 

Już w Hiszpanii narodził się mój pomysł dezynfekcji krzesła za pomocą światła UV-C, ale nie miałam poparcia reszty zespołu. Wtedy dużo czytałam na temat technologii dezynfekcji światłem UV-C. Po powrocie z wymiany studenckiej zdecydowałam się skonstruować automatycznie dezynfekujące się krzesło mojego pomysłu w ramach pracy magisterskiej.

Ile kosztuje wyprodukowanie takiego krzesła?

Elementy układu elektrycznego łącznie nie przekraczają 100 zł.

Czy Politechnika Krakowska jakkolwiek pomagała Ci przy tym projekcie?

Mój promotor skontaktował się ze mną raz, aby omówić temat mojej pracy dyplomowej i sprawdził to, co napisałam. Mogłam też korzystać ze studenckich wersji programów takich jak: CATIA V5, Eagle, AutoCAD

Gdzie zastosowanie takich krzeseł ma sens? Tj. jakie branże mogą z tego skorzystać?

Jednym z założeń mojej pracy dyplomowej było to, żeby krzesło mogło być stosowane do użytku publicznego. Stworzyłam więc trzy wizualizacje różnych wersji. Pierwsza z nich to siedzenie do komunikacji miejskiej. Tworząc tę wizualizację, wzorowałam się na krzesłach w tramwajach w Krakowskiej Komunikacji Miejskiej. Zasada działania jest taka sama jak w moim prototypie. 

Druga wizualizacja to krzesło modułowe do poczekalni. Mogłoby być ono stosowane w lotniskach, przychodniach, gabinetach kosmetycznych, szpitalach i innych poczekalniach. Ostatnie krzesło zaprojektowane przeze mnie to siedzenie mobilne z przeznaczeniem do restauracji i szkół. W przypadku tego rozwiązania sugerowane jest zasilanie bezprzewodowe z baterii akumulatorowej

Chcesz w jakiś sposób spieniężyć swój prototyp? Myślałaś o założeniu startupu?

Prototyp początkowo był tylko przedmiotem pracy dyplomowej. Widząc spore zainteresowanie projektem mediów, myślę nad własnym startupem.

Pojawiło się już kilka artykułów o Tobie i Twoim prototypie – odezwały się do Ciebie już jakieś instytucje, firmy czy aniołowie biznesu zainteresowani tematem?

Zauważyłam, że dużo osób znalazło mnie na LinkedInie. Składają mi gratulacje i proszą o kolejne wywiady. Niestety – nie dostałam jeszcze interesującej oferty pracy ani produkcji krzesła.