Używamy ich codziennie, ale rzadko polecamy. Raport Framna ujawnia prawdę o aplikacjach mobilnych

Dodane:

MamStartup logo Mam Startup

Używamy ich codziennie, ale rzadko polecamy. Raport Framna ujawnia prawdę o aplikacjach mobilnych

Udostępnij:

Większość z nas nie wyobraża sobie dnia bez smartfona, a zainstalowane na nim aplikacje towarzyszą nam w niemal każdej czynności.

Okazuje się jednak, że codzienne korzystanie z oprogramowania wcale nie oznacza, że jesteśmy z niego zadowoleni. Najnowsza edycja badania Mobile App Trends Report (MATR) 2026, przygotowana przez agencję produktową Framna, przynosi zaskakujące wnioski na temat tego, jak realni użytkownicy oceniają produkty mobilne. Wyniki pokazują wyraźnie: wysoka liczba pobrań czy dobre oceny w sklepach z aplikacjami mają niewiele wspólnego z rzeczywistą jakością i satysfakcją.

O badaniu Mobile App Trends Report 2026

Raport Mobile App Trends Report to autorskie badanie, które koncentruje się na perspektywie realnych użytkowników, odrzucając powierzchowne metryki, takie jak pozycje w sklepach z aplikacjami. Druga edycja tego międzynarodowego projektu objęła swoim zasięgiem 13 764 respondentów z Polski, Danii, Holandii oraz Szwecji. Łącznie ocenie poddano 401 aplikacji mobilnych, co przełożyło się na 625 par aplikacja-rynek. Warunkiem koniecznym do wystawienia oceny było faktyczne korzystanie z danego oprogramowania przez respondenta.

Do zmierzenia jakości produktów autorzy wykorzystali autorski model App Pulse. Łączy on dwa kluczowe elementy: ogólną satysfakcję użytkownika, która odpowiada za 75% końcowego wyniku, oraz wskaźnik NPS (skłonność do polecenia produktu), stanowiący pozostałe 25% oceny. Całość mierzona jest w skali od 1 do 5, a na ostateczny rezultat wpływają cztery zróżnicowane czynniki: kompletność funkcji, UX i design, wydajność techniczna oraz poziom zaufania. Co istotne dla naszego rynku, rok 2026 przynosi pierwszą edycję raportu, w której Polska została wydzielona jako osobny rozdział. Analizę oparto na głosach 2 286 polskich respondentów, którzy ocenili 79 aplikacji spełniających próg istotności statystycznej.

Paradoks lojalności i zaufania: wnioski globalne

Jednym z najbardziej uderzających wniosków płynących z globalnej części badania jest fakt, że aż 85% analizowanych aplikacji nie zostałoby poleconych znajomym przez swoich stałych użytkowników. Choć uruchamiamy te programy każdego dnia, robimy to raczej z przyzwyczajenia i konieczności niż z rzeczywistego zachwytu. Średni wskaźnik NPS dla całej badanej próby uplasował się na poziomie -22. Pokazuje to olbrzymią przepaść między obecnością na urządzeniu a realnym przywiązaniem do marki.

Badanie bezlitośnie obala też mit, że oceny w App Store czy Google Play oraz miliony pobrań świadczą o sukcesie produktu. Te wskaźniki wyjaśniają bowiem mniej niż 1% tego, jak użytkownicy faktycznie oceniają aplikację. Popularność i jakość to w praktyce dwa zupełnie niezależne od siebie zjawiska.

Co więc decyduje o sukcesie? Cztery wspomniane wcześniej filary (kompletność funkcji, UX/design, wydajność oraz zaufanie) odpowiadają łącznie za 77% ogólnej oceny jakości oprogramowania. Badanie wskazuje, że liderów rynku dzieli od reszty stawki zaledwie 0,3 do 0,4 punktu w każdym z tych obszarów. Oznacza to, że zamiast ślepo wzmacniać swoje najmocniejsze strony, twórcy aplikacji powinni skupić się na wyeliminowaniu choćby jednego słabego punktu, co może przynieść znacznie lepsze rezultaty.

Fundamentem całej konstrukcji pozostaje zaufanie. Choć samo w sobie nie gwarantuje ono rynkowego triumfu, jego brak drastycznie obniża notowania aplikacji we wszystkich innych kategoriach. Ciekawe światło na tę kwestię rzuca fakt, że aż 28 z 30 najwyżej ocenianych pod kątem zaufania produktów to aplikacje stworzone z myślą o konkretnym, lokalnym rynku, a nie globalne brandy.

Niewykorzystany potencjał personalizacji i sukces złożonych procesów

Z raportu wyłania się także obraz niewykorzystanych możliwości technologicznych. Aż 47% badanych aplikacji w żaden sposób nie dopasowuje interfejsu ani funkcji do indywidualnego użytkownika. Co ciekawe, sami konsumenci rzadko zdają sobie z tego sprawę: tylko 2% badanych spontanicznie zgłasza potrzebę personalizacji. Oznacza to, że na rynku wciąż istnieje ogromna, niezagospodarowana przestrzeń do budowania przewagi konkurencyjnej.

Interesujące wnioski płyną z analizy sektorów o wysokim stopniu skomplikowania procedur. Branża bankowa oraz ubezpieczeniowa odnotowały najwyższe w całym badaniu oceny pod względem łatwości obsługi. Odkrycie to stoi w opozycji do popularnego przekonania, że jedyną drogą do prostego interfejsu jest maksymalne ograniczanie treści prezentowanych na ekranie.

Osobnym zjawiskiem są aplikacje oparte o sztuczną inteligencję. ChatGPT, z którego korzysta 40% respondentów (w tym aż 55% przedstawicieli Pokolenia Z oraz 88% tzw. Innowatorów), zdobył najwyższy wynik w kategorii innowacyjności. Mimo to, jego ocena zaufania do przetwarzania danych wynosi zaledwie 3,0 na 5 możliwych punktów, plasując się wyraźnie poniżej rynkowego standardu. W świecie AI chlubnym wyjątkiem okazał się Claude, który w kategorii zaufania wygenerował wynik na poziomie 3,7.

Polski rynek: wysoka jakość na tle Europy i ostrożność konsumentów

Polski rynek aplikacji mobilnych prezentuje się nadzwyczaj dobrze w zestawieniu z Danią, Holandią czy Szwecją. Aż 82% rodzimych aplikacji przekracza wysoki próg jakości App Pulse ustalony na poziomie 4.0. Dla porównania: w krajach skandynawskich i Holandii wynik ten osiąga zaledwie około połowa badanych produktów. Warto jednak pamiętać o pewnym niuansie metodologicznym: oceny polskich respondentów są średnio o około 0,2 punktu wyższe niż oceny tych samych aplikacji wystawiane przez użytkowników z pozostałych krajów. Wynika to ze specyfiki udzielania odpowiedzi przez Polaków, a nie z faktycznej, fizycznej przewagi technologicznej naszych produktów.

Do grona niekwestionowanych liderów na polskim rynku należą: IKO PKO (App Pulse 4.4, NPS 42), Moje ING Mobile (App Pulse 4.4), Allegro (App Pulse 4.4, NPS 31), mObywatel (App Pulse 4.4, NPS 47) oraz InPost Mobile (App Pulse 4.4).

Wysokie oceny jakościowe nie oznaczają jednak automatycznie bezgranicznej lojalności. Przykładem są aplikacje mPay (NPS -41), Carrefour (NPS -31) oraz Apcoa Flow (NPS -29). Wszystkie te produkty spełniają rynkowe standardy jakości, a mimo to notują wyraźnie ujemne wskaźniki rekomendacji ze strony użytkowników.

Polscy użytkownicy wykazują się również dużą dozą rezerwy przy testowaniu nowości. Aż 72% z nas decyduje się na instalację nowego programu dopiero wtedy, gdy zyska absolutną pewność co do jego realnej użyteczności. Potwierdza to także fakt, że jedynie 10% polskich konsumentów zwraca dużą uwagę na oceny widoczne w sklepach Google Play i App Store.

Największym wyzwaniem i jednocześnie szansą dla deweloperów w Polsce pozostaje kompletność funkcji. W modelu App Pulse czynnik ten ma największe znaczenie i odpowiada za 34% końcowej oceny. Niestety, na polskim rynku zaledwie 14% aplikacji jest w stanie przekroczyć w tym obszarze barierę 4.0, co pokazuje, że przed twórcami oprogramowania wciąż stoi bardzo konkretne zadanie do wykonania.

Czytaj także: